Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

STAŁOŚĆ W ZMIENNOŚCI

81

Czy osobowość można zmienić? Jakie są główne teorie osobowości? Jak wykorzystywać wiedzę o osobowości? Czy pojawi się jedna koncepcja badańnad osobowością? O osobowości, jej przekształcaniu i metodologii badań mówi prof. dr hab. Andrzej Eliasz – psycholog, rektor Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie, członek Komitetu Nauk Psychologicznych PAN i wieloletni redaktor naczelny „Studiów Psychologicznych”. Prowadzi badania nad temperamentem i osobowością. Napisał wiele prac, między innymi „Temperament a osobowość” i „Psychologię ekologiczną”. Prof. Andrzej Eliasz od lipca 2002 roku jest prezydentem European Association of Personality Psychology.

Dorota Krzemionka-Brózda: W potocznym języku mówimy, że ktoś ma wyrazistą lub ciekawą osobowość. Czym jest osobowość dla psychologa?
Andrzej Eliasz: – Trudno o precyzyjną definicję. W psychologii osobowości istnieje wiele stanowisk. O osobowości mówimy wtedy, gdy mamy do czynienia z właściwościami względnie stałymi w czasie. W grę wchodzi także problem stałości przestrzennej. Ludzie w różnych sytuacjach zachowują się w różny sposób. Są także stanowiska teoretyczne, w których traktuje się cechy osobowości jako swego rodzaju dyspozycje. Zakłada się, że na przykład ktoś agresywny niemal w każdej sytuacji zachowa się podobnie. Inne stanowisko zakłada, że mechanizmy osobowości są złożone.

– Jakie mechanizmy osobowości mogą wyjaśniać skłonność do agresji?
– Ludzie mogą być agresywni na przykład dlatego, że mają niskie lub niepewne poczucie własnej wartości. Jeśli osoba o niepewnym poczuciu własnej wartości spostrzega w zachowaniu innych ludzi coś lekceważącego – niewykluczone oczywiście, że mylnie interpretuje takie sygnały – to zachowuje się ona agresywnie. Ale ta niepewność może dotyczyć tylko pewnych sfer, na przykład możliwości intelektualnych, wyglądu albo funkcjonowania w pewnych rolach. Szef niepewny swoich możliwości może być agresywny wobec współpracowników, których podejrzewa o lekceważenie. Co więcej, wczesnodziecięce doświadczenia mogą sprawić, że taka osoba będzie szczególnie wrażliwa na zranienie poczucia własnej wartości w kontakcie z autorytetami. A zatem mamy do czynienia z różnymi, współwystępującymi mechanizmami.

– W jaki sposób bada się osobowość w psychologii?
– Jedni badacze stosują podejście zwane w literaturze anglosaskiej „top-down”, czyli z góry w dół, a inni „bottom-up” – z dołu w górę. Określenia wskazują na kierunek wnioskowania. Pierwszy kierunek odpowiada podejściu nomotetycznemu. Najpierw opisujemy populację, na przykład mierzymy średnią agresywność, i na tym tle oceniamy zachowanie jednostki. Natomiast podejście „bottom-up”, czyli idiograficzne, bada, jak dana osoba zachowuje się w konkretnej sytuacji. Jeśli ograniczymy się tylko do tego, to mamy opis. Ale jeżeli szukamy wyjaśnienia tego zachowania, mamy do czynienia z podejściem „bottom-up”. Problem w tym, że badacz, analizując zachowanie osoby w konkretnej sytuacji, zazwyczaj ma jakąś własną teorię wyjaśniającą jej zachowanie. Wtedy tak naprawdę stosuje podejście „z góry w dół”. Dlatego w podejściu tym zakłada się precyzyjne metodologicznie zasady przechodzenia od konkretu do teorii.

– Czy według tych podejść można uporządkować teorie osobowości?
– Teorie cech kojarzone są z podejściem nomotetycznym. Podejście idiograficzne charakteryzuje przede wszystkim psychologów społeczno-poznawczych. Te podziały są jednak uproszczone. Na przykład transakcyjny model temperamentu zakłada, że temperament jest z jednej strony uwarunkowany biologicznie, z drugiej zaś jest w dużej mierze produktem uczenia się i podlega także zmianom transsytuacyjnym. Jeżeli mamy biologicznie uwarunkowaną wrażliwość na pewne bodźce, to jesteśmy wrażliwi na wszystkie bodźce, niezależnie od ich znaczenia. Zatem reagujemy przede wszystkim na ich siłę fizyczną. Taką wrażliwość możemy badać, abstrahując od specyfiki sytuacji i znaczenia nadawanemu sytuacjom przez konkretne osoby. Jest to podejście typowe dla badań o charakterze nomotetycznym. Ale doświadczenie osobiste sprawia, że zaczynamy różnicować nasze reakcje na bodźce. To wymaga uwzględnienia indywidualnych reakcji na dane sytuacje. Wskazane jest zatem badanie profilu temperamentu z uwzględnieniem zróżnicowania dynamiki zachowania między sytuacjami. To procedura badania typowa dla badań idiograficznych, czy inaczej „bottom-up”. Zatem w badaniach temperamentu łączy się podejście „top-down” z podejściem „bottom-up”.

– Osobowość, jak Pan wspomniał, kojarzona jest z tym, co w nas względnie niezmienne. Czy rzeczywiście niezmienne?

– Człowiek stale się zmienia. Dawniej pewne cechy osobowości kojarzono z dziedzicznością, uznając je za niezmienne. Z badań genetyki behawioralnej wynika, że tylko w jakimś procencie pewne cechy osobowości są uwarunkowane genetycznie. A zatem w pozostałej części są uwarunkowane środowiskiem i doświadczeniem osobistym. Profesor Jan Strelau zainteresował się badaniami genetyki behawioralnej, ponieważ duże znaczenie przywiązywał do uwarunkowań dziedzicznych. Ale, paradoksalnie, wyniki badań przekonały go o wielkiej roli środowiska. Nawet te właściwości osobowości – w tym temperament – które mają uwarunkowania genetyczne, też są pod wpływem środowiska, na przykład klimatu, diety, oddziaływania najbliższego otoczenia i uczenia się znaczeń różnych sytuacji. Dzięki temu w coraz większym stopniu dostosowujemy zachowania do znaczenia sytuacji, a zatem nasze zachowania są zróżnicowane transsytuacyjnie. Oczywiście zmieniamy się też wraz z wiekiem, tj. wraz ze zmianami biologicznymi.

Co sprawia, że zachowania pewnych osób cechuje większa sztywność i niezmienność, a inni są bardziej plastyczni?
– Można odwołać się do koncepcji złożoności poznawczej. Otóż ludzie, którzy dostrzegają niewiele różnic między sytuacjami – mają małą złożoność poznawczą – reagują w sposób mało zróżnicowany. Różne sytuacje spostrzegają w tych samych, biało-czarnych kategoriach. Skłonni są w związku z tym do zachowań gwałtownych i ekstremalnych. Natomiast ci, którzy dostrzegają niuanse między sytuacjami, reagują spokojniej i w sposób zróżnicowany.

– Czy nie lepiej mówić o złożoności poznawczej, temperamencie bądź przekonaniach? Po co termin „osobowość”, skoro wśród psychologów nie ma zgodności, jak go rozumieć?
– Ogólnie rozumiemy, o co chodzi. Karen Horney w latach trzydziestych opisała tzw. neurotyczną osobowość naszych czasów, pokazując, jak wczesne doświadczenia w kontakcie z rodzicami mogą wpłynąć na rozwój nerwicy. I jak ludzie radzą sobie z tą nerwicą poprzez nienasycone dążenie do posiadania, prestiżu i władzy. A wszystko to zmierza do redukcji lęku. Otóż – śmiem twierdzić – nadal pewna kategoria ludzi redukuje swój lęk poprzez takie dążenia. Dążenie do prestiżu jest naturalne, dopóki nie jest nienasycone. Nienasycona potrzeba sprawia, że niezależnie od tego, jak dużo ktoś ma prestiżu czy władzy, chce mieć jeszcze więcej. Im mniejsze napięcie, tym łatwiej zmieniać zachowania zależnie od znaczenia sytuacji. Osoby neurotyczne są niezwykle usztywnione.

Co jeszcze sprawia, że nasze zachowanie staje się sztywne i niedostosowane do sytuacji?
– Sztywność ujawnia się u osób, u których cechy osobowości są wewnętrznie sprzeczne. Na przykład ktoś wysokoreaktywny, wrażliwy na bodźce, ma małą potrzebę stymulacji. Ale najbliższe otoczenie, rodzice czy nauczyciele „instalują” u tej osoby, wbrew jej możliwościom, bardzo dużą potrzebę osiągnięć. Pojawia się wewnętrzny konflikt, stały punkt zapalny.

Jak by się ktoś taki nie zachował, zawsze będzie cierpiał...
– Tak. Dążąc do osiągnięć, angażuje się w silnie stymulujące zachowania, na przykład w ostrą rywalizację, intensywną pracę. Dla osoby wrażliwej stanowi to duże przeciążenie. Tacy ludzie w wielu sytuacjach zachowują się podobnie. Rywalizują nie tylko z kolegami w pracy, ale także z żoną, z przyjaciółmi, nawet z własnymi dziećmi. Nie potrafią na przykład przy grze w szachy pozwolić, by dziecko wygrało.

Wszystko się w nas zmienia. Nawet temperament. Co w nas jest niezmienne?
– Nie ma niczego niezmiennego. Mówimy o względnej stałości. Im mniejsze wewnętrzne napięcie, im bardziej spójna wewnętrznie struktura osobowości, tym łatwiej reagujemy na zmiany sytuacji i jesteśmy plastyczni w swoich zachowaniach.

– Czasem mówimy o kimś: „To już nie ten sam człowiek”. Kolega z pracy zostaje szefem i radykalnie zmienia się jego stosunek do nas. Co w nas najłatwiej ulega zmianie?
– Może ten ktoś rzeczywiście się zmienił. Ale może wcześniej zbyt powierzchownie spostrzegaliśmy jego zachowania. Wcześniej nie miał władzy. Gdyby ją miał, może zachowywałby się lekceważąco wobec współpracowników. Ludzie o osobowości autorytarnej potrafią być niezwykle ulegli wobec autorytetu. Ale gdy awansują, ich zachowanie się zmienia. W nowej sytuacji mogą ujawnić się ich stare cechy. Nie można też wykluczyć tego, że ludzie się radykalnie zmieniają pod wpływem nowych doświadczeń.

Które elementy osobowości są bardziej stałe lub bardziej zmienne? Od czego to zależy?
– Bardziej stałe są te właściwości, które w przeszłości w większym stopniu miały swoje źródło w genetycznych uwarunkowaniach. W przeszłości, ponieważ potem obrastają doświadczeniem. Ważny jest związek właściwości z innymi cechami. Izolowane właściwości łatwiej się zmieniają. Jeśli pewne właściwości samooceny dotyczą tego, co stanowi istotę poczucia własnej wartości, trudno je zmienić. Na przykład ludzie o ambicjach intelektualnych budują swoje poczucie wartości głównie na osiągnięciach i możliwościach intelektualnych. I nie tak łatwo gotowi są zaakceptować zmiany tych możliwości. Natomiast mogą łatwo i radykalnie zmieniać samoocenę dotyczącą na przykład wyglądu. Cechy bardziej centralne oraz silniej związane z innymi cechami są stabilniejsze.

Wydaje się, że tym trudniej jest zmienić właściwość, im wcześniej została ukształtowana...
– To prawda. Wczesnodziecięce doświadczenia są niezwykle trwałe, ponieważ często wiążą się z wieloma innymi właściwościami. Karen Horney – powracając do poprzedniego przykładu – mówiła o wczesnodziecięcych doświadczeniach, które sprawiają, że stosunek do autorytetu i silny lęk z tym związany wywołuje nienasycone dążenie do władzy, posiadania, prestiżu. To wczesnodziecięce doświadczenie staje się jądrem rozwoju osobowości danej osoby i sprawia, że wszystko jest obudowane wokół sposobów redukcji lęku. Dlatego tak trudno to zmienić.

– Czy można kształtować cechy osobowości?
– Z Kazimierzem Wrześniewskim prowadziłem badania nad rolą wychowania w rozwoju potrzeby osiągnięć i tak zwanego wzoru A u ludzi różniących się temperamentem. Zupełnie inne oddziaływania „produkują” dużą potrzebę osiągnięć u osób wysokoreaktywnych i niskoreaktywnych. Osoby wysokoreaktywne, o niskiej potrzebie stymulacji, powinny mieć – dla swojego dobra – umiarkowaną potrzebę osiągnięć. Ale jeżeli rodzice są ambitni i nie dostrzegają ograniczonych możliwości osobowościowych dziecka, to zmuszają je do pracy i rywalizacji ponad siły. Osoby wysokoreaktywne są za słabe, aby się im sprzeciwić – i w efekcie przyswajają dużą potrzebę osiągnięć. Co dzieje się, gdy tak samo rodzice zachowują się wobec dziecka o niskiej reaktywności? Stawia ono opór. Dzieci niskoreaktywne zachowują się dokładnie odwrotnie w stosunku do oczekiwań rodziców: jeżeli rodzice wywierali presję na osiągnięcia szkolne, to dzieci osiągały coraz niższe wyniki. Ale jeśli rodzice takich dzieci ograniczali się tylko do dawania przykładu i wskazywania ambitnych celów bez wywierania presji na ich osiąganie, to dzieci niskorekatywne przyswajały sobie dużą potrzebę osiągnięć. W wychowaniu metody powinny być dostosowane do możliwości dziecka.

Czy zdarza się, że pewne, na pozór niekorzystne warunki nieoczekiwanie dobrze wpływają na rozwój osobowości?
– Czasem trudno przewidzieć kierunek wpływu. Dawniej uważano, że większa liczba dzieci w klasie wyłącznie ogranicza ich rozwój intelektualny. Okazuje się, że tak nie jest. W badaniach Rogera Barkera, psychologa ekologicznego, stwierdzono, że w licznych klasach dzieci dobrze przygotowane intelektualnie, o dużej sprawności w kontaktach interpersonalnych – mają doskonałe warunki do rozwoju. W takich warunkach nauczyciel zwraca się często do najlepszych uczniów, a poza klasą ci najlepsi najczęściej grają na boisku, najczęściej śpiewają w chórze itp. Pozostali spychani są do roli obserwatorów. Oczywiście aktywność dzieci ma ogromny wpływ na ich rozwój. Zatem rola obserwatora nie sprzyja rozwojowi dzieci. Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w małych środowiskach szkolnych. Nauczyciele w klasie zwracają się do wszystkich, na boisku wszyscy są potrzebni itd. W tych warunkach decyduje głównie chęć uczestniczenia, nie wyjściowe możliwości. Ponieważ dziecko spotyka się z zachętami kolegów i nauczycieli do uczestniczenia, nawet to gorzej przygotowane rozwija swoje możliwości. Ale dla tych dobrze przygotowanych to nie są warunki mobilizujące do intensywnej pracy, oni potrzebują rywalizacji. Duże szkoły, nastawione na sukces, często koncentrują się na osiągnięciach najlepszych uczniów. Cała reszta stanowi tło. W małych szkołach sytuacja jest odwrotna: tam każdy się liczy, każdy jest ważny.

– Na ile badania osobowości przekładają się na praktykę wychowawców czy menedżerów?
– Wiele zależy od tego, jakie są to badania. Ważne są badania podstawowe, ale trudno je wprost zastosować w praktyce. Łatwiej o bezpośrednie wnioski z badań prowadzonych w warunkach naturalnych. Roger Barker i Paul Gump w badaniach z psychologii ekologicznej pokazali na przykład, w jaki sposób środowisko zewnętrzne może ułatwiać koncentrację na zadaniach. Otóż w USA powstał pomysł szkoły bez ścian między klasami. Na tej samej dużej przestrzeni poszczególne klasy w różnych miejscach odbywały równolegle zajęcia. Wydawało się, że na dziecko niekorzystnie będą działały bodźce odciągające jego uwagę od nauczyciela i zadań. Okazało się, że wręcz przeciwnie. W tych warunkach dzieci uczą się koncentracji na zadaniach. Nie tak łatwo odwrócić ich uwagę. Nabywają umiejętności koncentracji wbrew warunkom zewnętrznym.

W jaki sposób możemy wykorzystać wiedzę o osobowości?
– Jeżeli na przykład dostrzegamy brak pewnych właściwości osobowościowych, to możemy poprzez określone sytuacje prowokować pewne zachowania i w efekcie prowadzić do wytworzenia pewnych właściwości. Gdy moje dzieci miały iść do szkoły, stwarzałem im okazję do gry w szachy. Uważałem, że ta gra rozwija możliwości intelektualne i umiejętność koncentracji na zadaniach – a to jedna z miar dojrzałości szkolnej. Nieraz dawałem im szansę wygrania. Inaczej szybko by się zniechęciły. Wygrywały często, a ja stopniowałem trudność. Przy okazji nabierały umiejętności koncentracji na zadaniu. Czasami w okresie wakacji graliśmy cały dzień. Gorzej jest, gdy wykorzystujemy wiedzę o osobowości, by manipulować człowiekiem. Ale to kwestia etyki.

Czy powstanie kiedyś jedna koncepcja osobowości?
– Nie wierzę w to. Zróżnicowanie sytuacji, w których człowiek funkcjonuje, powoduje, że niezmiernie trudno o stworzenie jednej, ogólnej teorii osobowości. Jeżeli ona powstanie, to będzie miała charakter raczej formalny niż treściowy. Wielość podejść sprawia zarazem, że psychologom osobowości trudno znaleźć wspólny mianownik.

– Dziękuję za rozmowę.




POLECAMY

Dorota Krzemionka-Brózda: – W potocznym języku mówimy, że ktoś ma wyrazistą lub ciekawą osobowość. Czym jest osobowość dla psychologa?
Andrzej Eliasz: – Trudno o precyzyjną definicję. W psychologii osobowości istnieje wiele stanowisk. O osobowości mówimy wtedy, gdy mamy do czynienia z właściwościami względnie stałymi w czasie. W grę wchodzi także problem stałości przestrzennej. Ludzie w różnych sytuacjach zachowują się w różny sposób. Są także stanowiska teoretyczne, w których traktuje się cechy osobowości jako swego rodzaju dyspozycje. Zakłada się, że na przykład ktoś agresywny niemal w każdej sytuacji zachowa się podobnie. Inne stanowisko zakłada, że mechanizmy osobowości są złożone.

– Jakie mechanizmy osobowości mogą wyjaśniać skłonność do agresji?
– Ludzie mogą być agresywni na przykład dlatego, że mają niskie lub niepewne poczucie własnej wartości. Jeśli osoba o niepewnym poczuciu własnej wartości spostrzega w zachowaniu innych ludzi coś lekceważącego – niewykluczone oczywiście, że mylnie interpretuje takie sygnały – to zachowuje się ona agresywnie. Ale ta niepewność może dotyczyć tylko pewnych sfer, na przykład możliwości intelektualnych, wyglądu albo funkcjonowania w pewnych rolach. Szef n...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy