Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

SPRAWIEDLIWOŚĆ I LOGIKA

0 206

Dlaczego w sytuacji, gdy dostajesz 100 dolarów i masz podzielić się nimi z drugą osobą, decydujesz się na proporcję "pół na pół" – tłumaczy TADEUSZ TYSZKA.

Wyobraź sobie Czytelniku, że ktoś złożył Ci następującą propozycję. Masz podzielić 100 dolarów między siebie i jakąś drugą (przypadkową) osobę. Możesz to zrobić w dowolny sposób: dać  każdemu z  Was po połowie, zatrzymać sobie mniejszą lub większą część sumy, wreszcie wziąć wszystko lub nic. Jednak abyście otrzymali pieniądze, ta druga osoba musi zaakceptować sposób podziału. W przeciwnym wypadku nie dostaniecie nic.

Wyobraź sobie, że znalazłeś się w sytuacji proponującego i Twoja rola kończy się na przedstawieniu propozycji jakiegoś podziału. Drugi uczestnik albo go przyjmie, albo odrzuci. Nie ma żadnej możliwości targu czy uzgadniania. Po prostu, jeżeli drugi uczestnik przyjmie zaproponowany przez Ciebie podział, to nastąpi zgodna z nim wypłata, a jeżeli go odrzuci, to nie otrzymacie nic. Jaką złożysz propozycję podziału?

Jeżeli jesteś taki, jak większość ludzi, będziesz skłonny podzielić 100 dolarów na równe części. Liczne eksperymenty pokazują bowiem, że większość ludzi występując w roli proponującego, podzieli owe 100 dolarów równo (a w każdym razie nie bardzo nierówno) między siebie i drugiego uczestnika. Dlaczego tak się dzieje? Czy byłby sens zaoferować drugiemu mniejszą, a może najniższą możliwą kwotę (wartą uwagi tego drugiego) – np. pięć dolarów, a resztę zatrzymać dla siebie?

Logika nie tylko dopuszcza, ale wręcz sugeruje taki podział. Wystarczy zastanowić się nad tym, co może zrobić osoba, której złożymy propozycję „niesprawiedliwego” podziału, tzn. więcej dla nas, mniej dla niej. Zgodnie z logiką, mając wybór między nieotrzymaniem niczego (w przypadku odrzucenia zaproponowanego podziału) a otrzymaniem czegoś więcej od zera (np. pięciu dolarów), rozsądny człowiek powinien wybrać tę drugą alternatywę. A skoro tak, to osoba proponująca podział może zaoferować najniższą możliwą kwotę partnerowi, a resztę zatrzymać dla siebie.

Dlaczego więc większość ludzi występując w roli proponującego, podzieli 100 dolarów równo, a występując w roli wybierającego (czyli tego, który ma zaakceptować lub odrzucić podział), nie zgodzi się na podział zdecydowanie nierówny? Z dwu powodów. Niekiedy ludzie po prostu nie zauważają, że logika dopuszcza, czy wręcz sugeruje nierówny podział. Po drugie, zamiast zajmować się tylko własnym zyskiem, ludzie w swoich zachowaniach kierują się także takimi motywami, jak altruizm czy sprawiedliwość. Nierówny podział w opisanej sytuacji większości ludzi wyda się po prostu niesprawiedliwy.
Opisana sytuacja nie jest tylko logiczną łamigłówką. Istnieje wiele sytuacji społecznych zawierających konflikt między nieuzasadnioną nierównością a ekonomiczną opłacalnością. Konflikt polega na tym, że w niektórych sytuacjach nie można mieć obu rzeczy naraz i musimy wybierać albo większą korzyść, albo większą sprawiedl...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy