Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

Spaleni pracą

42

Kasia pracuje w szkole podstawowej. Coraz częściej odczuwa rozdrażnienie, nie umie powstrzymać się od złośliwych uwag wobec uczniów. Marek szybko osiągnął zawodowy sukces, dostał odpowiedzialne stanowisko. Ostatnio z niechęcią myśli o kolejnym dniu pracy, najgorsze są poniedziałki. Z przerażeniem dostrzega, że brak mu pomysłów. Teresa jest doświadczoną terapeutką. Męczy ją powtarzalność problemów pacjentów. Coraz trudniej jej skoncentrować się na tym, co mówią. Z ulgą kończy ostatnią sesję i czuje się winna. Co łączy te osoby?

Prawdopodobnie doświadczają one wypalenia zawodowego, wynikającego z chronicznego przeciążenia psychicznego i fizycznego pracą. W efekcie spada motywacja, pojawia się poczucie bezsilności, bezradności i przepracowania. Najbardziej narażeni na wypalanie się są ludzie, których praca polega na służeniu innym: lekarze, pielęgniarki, pracownicy socjalni, psychologowie, nauczyciele. Zagrożone są też osoby często podejmujące trudne decyzje, pracujące w silnym stresie, zmuszone do dotrzymywania reżimów czasowych, utrzymywania stale napiętej uwagi, skupienia na szczegółach. Wypalenie nie omija więc menedżerów, adwokatów, maklerów, dziennikarzy, ludzi reklamy, naukowców, aktorów, kierowców i pilotów, policjantów i strażników więziennych, handlowców, doradców personalnych, trenerów... Tak naprawdę dotknąć może każdego z nas. Pierwszy kryzys pojawia się często między 3. a 7. rokiem pracy zawodowej. Kolejnym newralgicznym momentem jest przełom 40. i 50. roku życia, kiedy większość z nas podsumowuje swoje osiągnięcia.

Jakie są objawy wypalenia zawodowego?


Osoba taka czuje się wyczerpana, ciągle zmęczona bez widocznej przyczyny. èle sypia, traci apetyt. Często boli ją głowa. Pojawiają się różne problemy zdrowotne: alergie, zaburzenia pracy serca, problemy gastryczne, częste infekcje. Ciągle zamartwia się, jest smutna, czuje narastający bez powodu lęk. Bez przerwy myśli o pracy, nie może poradzić sobie z nawałem zajęć, zabiera papiery do domu. Stopniowo traci dawny entuzjazm i zainteresowanie pracą. Znudzona, rutynowo wykonuje zajęcia, nic ją nie cieszy, coraz gorzej ocenia siebie i swoje wyniki.

W takiej osobie narasta poczucie zawodowej porażki. Czuje się winna. Podjęcie nawet prostych decyzji staje się problemem, z coraz większym trudem wykonuje swoje obowiązki. Niecierpliwa, wybucha z byle powodu. Wini innych za własne niepowodzenia: klienci są „beznadziejni”, szefowie „nieodpowiedzialni i głupi”. Klienci, pacjenci czy uczniowie stają się jej obojętni, a nawet ją złoszczą. Już nie potrafi zaangażować się w ich problemy. Czuje rosnącą niechęć do otoczenia. Dotąd towarzyska, teraz izoluje się od współpracowników. Nie rozumie, co się z nią dzieje. Coraz częściej sięga po papierosy, alkohol, środki uspokajające, czasem narkotyki.

Wypalanie się jest procesem obejmującym kilka etapów. W pierwszym stadium – ostrzegawczym – ciało odmawia posłuszeństwa: pojawiają się chroniczne przeziębienia, bóle głowy, bezsenność, uczucie irytacji i nieokreślonego niepokoju. Zwykle wystarcza zmniejszenie obciążenia pracą czy krótki wypoczynek (np. weekend za miastem), by wszystko wróciło do normy.

Drugie stadium trwa dłużej, a jego charakterystyczne objawy to gwałtowne wybuchy irytacji, depersonalizacja, czyli instrumentalne i pogardliwe odnoszenie się do klientów czy współpracowników, a także obniżona jakość wykonywanych zadań. Taki stan wymaga już dłuższego odpoczynku – niezbędny jest urlop, najlepiej połączony z wyjazdem i całkowitym oderwaniem się od codziennych spraw. Ważna może być też pomoc innych osób – raczej przyjaciół niż profesjonalistów.
W trzecim stadium stan staje się chroniczny. Nasilają się problemy ze zdrowiem. Typowe objawy to wrzody żołądka, nadciśnienie, napady lęku i depresji, poczucie alienacji i osamotnienia oraz ujawnianie się – obok pracy – innych kryzysów (np. w małżeństwie, w rodzinie, w przyjaźni). Cierpi więc nie tylko osoba dotknięta wypaleniem, ale i jej otoczenie: rodzina, przyjaciele i współpracownicy. Na tym etapie konieczna jest pomoc profesjonalistów.

Co prowadzi do wypalenia?


Nie bez znaczenia są warunki pracy – długie i niedogodne godziny jej wykonywania, na przykład tryb zmianowy lub nocny, częste podróże i związane z tym zmiany stref czasowych. Brak albo niejasność standardów, częste zmiany charakteru pracy, zbyt szeroki bądź zbyt wąski zakres zadań – również bywają przyczynami frustracji. Na to nakładają się sztywne wymagania przełożonych, niskie (nieadekwatne do wkładanego wysiłku i wymagań) zarobki, brak możliwości uczestniczenia w podejmowaniu decyzji (zwłaszcza tych bezpośrednio mających wpływ na naszą pracę), nikłe perspektywy awansu, brak wsparcia społecznego i zabójcza rutyna (powtarzanie tych samych czynności przez długi czas) – a wszystko to przyczynia się do narastającego poczucia zmęczenia.
Ryzyko wypalenia zawodowego wzrasta z powodu kilku czynników. Jednym z nich jest niekończąca się natura zadań zawodowych, powodująca często poczucie niemocy i braku sukcesu. Im mniej konkretnie można określić kryteria sukcesu w danym zawodzie, tym bardziej pracownicy narażeni są na odczuwanie braku satysfakcji i spełnienia. Ważna jest wielość i intensywność emocjonalna interwencji zawodowych. W grupie ryzyka znajdują się zarówno profesjonaliści zajmujący się wieloma osobistymi problemami swoich klientów czy pacjentów, jak też osoby zaangażowane w stały emocjonalny kontakt z jedną osobą (np. wolontariusze, osoby opiekujące się kimś przewlekle chorym).

Kolejny czynnik to przeciążenie pracą, związane ze zbyt dużą liczbą osób, które ktoś ma pod opieką. Ciąży także konieczność zachowania tzw. politycznej poprawności – w sytuacjach zawodowych często zmuszeni jesteśmy do...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy