Dołącz do czytelników
Brak wyników

Trening psychologiczny

17 czerwca 2021

NR 7 (Lipiec 2021)

Smak życia
Jak odzyskać kontakt z emocjami?

41

Emocje towarzyszą nam od urodzenia do śmierci i są potrzebne – każda z nich mówi o jakiejś potrzebie. Czemu więc często emocje traktujemy jak nieproszonych gości czy wrogów, a nie jak najlepszych przyjaciół, którzy wskazują kierunek na szlaku życia? Spróbujmy to zmienić. Zatroszczmy się o nie już dziś.

O emocjach mówi się coraz częściej. I bardzo dobrze, bo bez względu na naszą osobowość, sytuację życiową, status materialny, wiek czy płeć – od emocji nie uciekniemy. Zawsze będziemy ich doświadczać.
Jednak szybkie tempo życia, pęd za sukcesami i nastawienie na potrzeby innych bez uwzględniania swoich – to wszystko sprawia, że możemy stracić kontakt z naszymi emocjami. Kłopot w tym, że wtedy tracimy także smak życia.

Emocjami warto się dzielić

Nasze emocje można potraktować jak przewodników, którzy podpowiadają kolejny krok oraz pozwalają nam lepiej poznać siebie i swoje potrzeby. Jeśli przyjmiemy emocje, nazwiemy je i poszukamy, jakie potrzeby się za nimi kryją, staną się źródłem nieustannego samorozwoju. Niestety zazwyczaj prezentujemy niewspierające nas podejście do emocji – „połykamy je”, co w konsekwencji może prowadzić do ich wybuchu.
„Połykanie” emocji i udawanie przed samym sobą lub innymi, że ich nie doświadczamy, ma wiele negatywnych konsekwencji – przede wszystkim postępując tak, skazujemy się na samotność. Nie dajemy szansy otaczającym nas ludziom do bycia z nami w chwilach, gdy doświadczamy emocji. Nie pozwalamy się wspierać, gdy doświadczamy smutku, lęku czy złości, ani cieszyć, gdy przeżywamy radości. Nie dzieląc się swoimi emocjami z innymi, pozbawiamy się często możliwości doświadczenia głębokich i osobistych relacji, które wychodzą ponad płytkie: „Co słychać”.
Jeśli zaś udajemy sami przed sobą, że nie doświadczamy emocji, to pozbawiamy się możliwości zrozumienia naszych potrzeb. Każda emocja mówi nam o naszej potrzebie. Jeśli złościsz się na kogoś, być może oznacza to, że przekroczył on jakąś Twoją granicę i potrzebujesz się przed tym ochronić.
Lęk dostarcza informacji, że coś zagraża Twojemu poczuciu bezpieczeństwa. Tylko przyjęcie i nazwanie go pozwoli dowiedzieć się, na ile to, czego się boisz, jest realne, i poszukać sposobów zmniejszenia tego lęku. Smutek, inaczej niż złość czy radość, to emocja skierowana bardziej do wewnątrz, refleksyjna. Może nam sporo powiedzieć o tym, co dla nas ważne, czego pragniemy. Czasem odczuwamy go, gdy coś potoczyło się inaczej, niż byśmy tego chcieli.
Jeśli zaś przez dłuższy czas „połykamy” nasze emocje, może to prowadzić do wybuchu. Wtedy wystarczy rozlana szklanka wody, aby zapoczątkować awanturę, która jest rozładowaniem całej naszej złości wobec drugiej osoby – złości, którą tak skrzętnie „połykaliśmy”. Lęk przeżywany przez długi czas i w samotności często nasila się tak znacząco, że uniemożliwia nam funkcjonowanie. A nieutulony i samotny smutek może z czasem prowadzić do rozpaczy.

Dlaczego tak trudno wyrażać emocje?

To nie przypadek, że zazwyczaj tłumimy nasze emocje, wyciszamy je zakupami, używkami czy lekami. Nikt nas nie uczył nazywania własnych emocji, poszukiwania w nich siebie, wyrażania ich we wspierający dla nas sposób.
Wielu z nas dorastało w domach, w których zasady były ważniejsze niż uczucia. Uczucia mogły być akceptowane tylko wtedy, kiedy mieliśmy ku temu powód, uznany przez starszych za „wystarczający”. Nasz smutek często był witany stwierdzeniami: „nie histeryzuj”, „inni mają gorzej”, „duzi chłopcy nie płaczą”. Złość znaczyła brak szacunku dla starszych, a lęk –słabość. Nawet radość w niektórych domach nie była akceptowana, bo to takie „niepoważne”. Tego rodzaju podejście do emocji to najlepsze środowisko, aby się ich bać, wstydzić i uciekać od nich.
Ważne jest zatem odkryć, skąd się bierze nasza obawa przed emocjami i ich niezrozumienie. Jeśli to wiemy, możemy być dla siebie nieco bardziej pobłażliwi, gdy złapiemy się na tym, że znów od nich uciekamy.

POLECAMY

Cokolwiek czujesz, bądź dla siebie życzliwy

Bardzo często, gdy czujemy jakąś trudną dla nas emocję, krytykujemy się za to. To trochę tak, jakby przyszła do nas ukochana osoba, a my – zamiast ją wesprzeć – krzyczymy na nią za to, że w ogóle czuje to, co czuje. Ten wewnętrzny krytyk własnych emocji, to bardzo często głos naszych opiekunów z czasów dzieciństwa, teraz zinternalizowany i przemawiający z wnętrza naszej głowy.
Cokolwiek czujemy, bądźmy dla siebie życzliwi! Potraktujmy siebie tak jak ukochaną osobę, która prosi nas, aby jej potowarzyszyć w emocjach. Warto także uświadomić sobie, jak chcemy żyć. Jeśli chcemy, aby nasze życie było intensywne i wypełnione radością, wdzięcznością, spokojem, musimy się także zgodzić na drugą stronę emocjonalnej palety emocji. Tę, która zawiera smutek, złość, wstyd, bezradność, lęk czy frustrację. Intensywne odczuwanie życia to zgoda na całą gamę emocji. Nie sposób silnie odczuwać tylko tych, które są dla nas przyjemne, a wyciszyć te trudne.

Od samotności do wyrażania emocji w relacjach

Przestrzenią do wyrażania naszych emocji, a więc samych siebie, mogą być relacje. Mam wrażenie, że rozmowy pomiędzy ludźmi to czasem monologi albo wymiana informacji na logistycznym poziomie. Najczęściej opowiadamy innym, co się stało. Mało kto mówi, jak się czuje z tym, co się stało, jak odczuwa daną sytuację. Często spotykam się z tym zjawiskiem w swoim gabinecie. Na początku terapii ludzie opisują sytuację, z czasem dopiero szukają w nich siebie i swoich uczuć.
Tymczasem jednym z najlepszych sposobów wyrażania emocji jest po prostu rozmowa o nich z zaufaną osobą. Ile to razy po takiej rozmowie odkrywamy nagle, że nasze emocje (szczególnie te trudne) wcale nie są już tak intensywne. Samo opowiedzenie komuś bliskiemu o naszym lęku, smutku, złości, wstydzie czy bezradności może nam ogromnie pomóc.
Spróbujmy w rozmowach z bliskimi skupić się na tym, co się u nas dzieje w wewnętrznym świecie, a nie tylko na tym, co się zdarzyło w tym zewnętrznym.

Wytańcz lub narysuj!

Jest wiele form wyrażania emocji. Możemy je wyrażać nie tylko słowami, ale także ruchem, rysunkiem czy tańcem. Przy czym nie chodzi tu o piękne kroki, a raczej o pozwolenie ciału na ruch – taki, na który ma ochotę. To jak wytańczenie swojego stanu emocjonalnego, ekspresja tych emocji, które w nas drzemią. Podobnie jest z rysowaniem emocji. Wykonane rysunki pozwalają nam kontaktować się z tym, co odczuwamy, i czerpać z tego kontaktu ważne wskazówki dotyczącego tego, jaka potrzeba kryje się pod naszą emocją.
Ale, aby nauczyć się wyrażać własne emocje, przede wszystkim trzeba je rozpoznać, a więc wyrobić w sobie nawyk pytania samego siebie: „Co teraz czuję?”. Początkowo może to być nie lada wyzwanie, bo większość z nas nie ma praktyki w nazywaniu swoich uczuć. Ponadto bardzo często czujemy mieszankę różnych emocji o umiarkowanym natężeniu, a nie jedną wiodącą. Z czasem jednak będzie coraz łatwiej nazywać, co w danym momencie się w nas dzieje.
I bez względu na to, jaką formę wyrażania emocji wybierzemy, warto znaleźć osobistą wewnętrzną przestrzeń, w której będziemy mieć przyzwolenie na swoje emocje i możliwość uświadomienia sobie, co naprawdę czujemy. 

Nazwij swoje emocje

  1. Złość – brama do bliskości
    Złość jest emocją, której w wielu domach nie akceptuje się u dzieci – mają one być „grzeczne”, czyli bez sprzeciwu spełniać oczekiwania rodziców. Często z takich domów wychodzą młodzi dorośli, którzy nie mają kontaktu ze swoją złością, co z kolei utrudnia im stawianie granic innym ludziom. To zaś prowadzi do życia, w którym każdy jest ważniejszy niż ja, a co za tym idzie – rodzi wiele frustracji, niezadowolenia i poczucia, że nie żyją swoim życiem.
    Złość bardzo często wskazuje nam, że jakaś nasza potrzeba jest niezaspokojona albo została przekroczona jakaś granica. Pozwala obronić siebie, choć jest bardzo niepopularna i wielu ludziom kojarzy się z agresywnym zachowaniem i ranieniem innych. Tymczasem takie zachowanie jest najczęściej efektem chronicznego tłumienia złości.
    Jak zatem „obchodzić się zdrowo” ze złością? Można ją wyrażać na różne sposoby, bez ranienia drugiej osoby. W przypadku odczuwania złości, która pozwala nam się konstruktywnie komunikować, warto po prostu powiedzieć...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy