Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rodzina i związki , Praktycznie

3 sierpnia 2016

Ślub, seks i kasety wideo

24

Akcja filmu rozgrywa się zazwyczaj w pokoju hotelowym, aktorami są nowożeńcy. Są kwiaty, świece, nastrojowa muzyka i... kamerzysta, który filmuje, a jeśli trzeba - nawet reżyseruje zbliżenie. Dlaczego partnerzy uwieczniają swój seks na taśmie - zastanawia się MAGDALENA KOBYŁECKA.


MAGDA BRZEZIŃSKA:Pojawiła się nowa oferta dla nowożeńców: filmowanie nocy poślubnej. I choć na forach internetowych większość komentarzy na ten temat jest bardzo negatywna, to jednak kamerzyści przyznają, że mają coraz więcej zleceń na nagranie, a nawet... wyreżyserowanie nocy poślubnej! Dziwi Panią ta nowa moda?

MAGDALENA KOBYŁECKA: – W Polsce filmowanie nocy poślubnych jest nowym zjawiskiem, ale w krajach skandynawskich i USA jest dość popularne. Noc poślubna od zawsze wiązała się z różnymi rytuałami. Część z nich miała na celu zapewnienie nowożeńcom płodności w związku. Gwarantem tego miało być na przykład picie miodu przed położeniem się do łóżka lub picie mleka z jednej szklanki, jak to robi się w Indiach. Ponadto tradycje dotyczące nocy poślubnych miały na celu sprawdzenie, czy małżeństwo zostało skonsumowane, i potwierdzały jego ważność.

I tę ważność małżeństwa potwierdzała obecność obserwatora w alkowie lub jej pobliżu?
– Tak, w rytuały nocy poślubnej bardzo często włączane były osoby trzecie, co uwiarygadniało konsumpcję związku, ale także odzierało parę z prywatności i intymności. W dawnej Irlandii wszyscy goście pana młodego mieli prawo przyjść do panny młodej, gdy ta leżała już w łóżku, aby dać jej „całusa na dobranoc”, co było potem przedmiotem żartów pod adresem pana młodego. W dawnych czasach w niektórych kulturach noc poślubna często decydowała o ważności małżeństwa – rano publicznie pokazywano zakrwawione prześcieradło, co udowadniało czystość panny młodej, a także konsumpcję małżeństwa. W przypadku rodzin królewskich, pierwsza wspólna noc małżonków odbywała się przy świadkach, niekiedy w obecności całego dworu. Zwyczajem najbardziej ekstremalnym, a także niszczącym wyłączność seksualną partnerów, było tak zwane prawo pierwszej nocy: władca rządzący danymi ziemiami miał prawo do kontaktu seksualnego z panną młodą tuż po uroczystości zaślubin, przed jej mężem.

Wydaje się jednak, że pojawiająca się nowa moda nagrywania nocy poślubnych ma niewiele wspólnego z dawnymi tradycjami. Przecież dziś noc poślubna wcale nie jest pierwszą nocą pana młodego i panny młodej. Większość par „konsumuje” małżeństwo długo przed jego zawarciem, po co więc to świadectwo zarejestrowane okiem kamery?
– To prawda, że dawne i obecne zwyczaje różnią się na różnych płaszczyznach, ale łączy je obecność osób trzecich... Myślę, że wszystkie te rytuały są silnie powiązane z wpływem kultury. Sposób traktowania seksualności wypływa z ogólnej kultury społeczeństwa. Choć znaczenie seksualności zmieniło się na przestrzeni lat, to poziom kultury seksualnej jest wciąż dość niski. Mimo że średniowieczne „poglądy naukowe” na temat szkodliwości dla zdrowia popędu seksualnego i czynności seksualnych zostały obalone, w dwudziestym pierwszym wieku nadal popularne są przesądy i fałszywe poglądy na temat życia seksualnego. Dlatego tak ważne jest, aby nadawać seksualności odpowiednie znaczenie i znajdować dla niej właściwe miejsce w całościowym rozwoju człowieka.

O czym może świadczyć to, że małżonkowie czy partnerzy zlecają obcej osobie filmowanie ich seksu? To kolejna, nomen omen, odsłona ekshibicjonistycznej kultury?
– Coś w tym jest... W książce Seks, demokratyzacja pożądań i media... brytyjski socjolog mediów Brian McNair nazwał współczesną kulturę właśnie kulturą obnażania. Jego zdaniem, w dwudziestym wieku nastąpiła seksualizacja zarówno kultury masowej, jak i wyższej. Powodem tego są przemiany społeczne, jakie nastąpiły w tym okresie w społeczeństwach kapitalistycznych oraz powstanie nowych środków przekazu, które przyspieszają ten proces. Do głosu zaczęły dochodzić dyskryminowane dotychczas grupy społeczne: kobiety, homoseksualiści, których seksualność nie była obecna w życiu publicznym. McNair nazywa coraz powszechniejszą obecność seksu w mediach kulturą obnażania, która spowodowana jest liberalizacją współczesnego świata.

I znowu wszystko przez te „złe media”... Nie wydaje się Pani, że to jednak pewne uproszczenie?
– Z całą pewnością jedną z przyczyn powstania takich ślubnych rytuałów, jak filmowanie nocy poślubnej, jest rozwój i dostępność techniki, a także rozluźnienie norm moralnych w społeczeństwie. W dzisiejszych czasach niemal każda produkcja multimedialna epatuje erotyką, seksualnością, a nawet lubieżnością. Konsekwencją tego jest zmiana perspektywy, detronizacja intymności: seks przestał być prywatną sprawą kochanków. Ludzie publicznie opowiadają o swoich przeżyciach seksualnych w programach telewizyjnych, uprawiają seks na oczach milionów widzów w reality show...

Spora część nowożeńców zapraszających kamerzystę do alkowy tłumaczy na forach internetowych, że zrobili to tylko po to, by upamiętnić tę wyjątkową chwilę i niepowtarzalne emocje. Nie chcą tego filmu nikomu pokazywać!
– Nie da się ukryć, że płyta DVD lub zdjęcia z nocy poślubnej mogą być miłą pamiątką. Może to być również sposób na urozmaicenie życia seksualnego czy podgrzanie atmosfery w małżeńskim łożu. Patrząc na to zjawisko z perspektywy naukowej, warto jednak zastanowić się nad motywacją nowożeńców do stworzenia takiego nagrania.

Czy nagrywanie miłosnych igraszek, zwłaszcza w obecności kamerzysty, jest... normalne?
– Zacznijmy od tego, czy takie zachowanie wpisuje się w zakres normy. Tu pojawia się pierwsza trudność, bowiem wszystko zależy od tego, jaką definicję normy przyjmiemy. Czy będzie to wzorcowy sposób zacho...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy