Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rodzina i związki , Wstęp

27 lipca 2016

Seksualny performance

182

Seks jest w coraz mniejszym stopniu prostym narzędziem rozpowszechniania genów, a coraz częściej staje się artystycznym performance.

Lata temu przeczytałem rozważania Stanisława Lema nad kapryśną naturą ewolucji. Szczególnie zafrapowała mnie uwaga na temat nieoptymalności wielu ewolucyjnych rozwiązań. Stanisław Lem zauważył, z typową dla niego trafnością, że w procesie ewolucji utrwalają się rozwiązania wystarczające, a te nie są bynajmniej optymalne. Sposób odżywiania się, zależność między mózgiem i sercem – to pierwsze z brzegu przykłady. W kwestii pozyskiwania energii optymalna jest fotosynteza, zaś ludzki sposób odżywiania się jest nader nieefektywny, nieekonomiczny, rozrzutny. Związane z tym wydalanie ubocznych produktów przemiany materii to kolejny problem. Zdaniem Lema, gdyby nie taki sposób odżywiania i wydalania, nie byłoby treningu czystości, wstydu, no i... psychoanalizy.

Stanisław Lem uważał, że podobny problem jest z seksem. Jest to, jak twierdził, mało praktyczny sposób rozmnażania, choć niepozbawiony przecież przyjemności. Pod wpływem Lema zacząłem myśleć o tym, jaka część ludzkiego życia uległaby istotnej zmianie w konsekwencji zmiany sposobu rozmnażania. Zważywszy, że seks jest jednym z najważniejszych i najczęstszych źródeł przyjemności, naturalne jest oczekiwanie, że u większości ludzi zmniejszyłaby się suma szczęścia. Zniknąłby też przemysł pornograficzny, którego obroty sięgają miliardów dolarów rocznie. Zaniknąłby rynek matrymonialny, też wart miliardy dolarów, a przy tym pożerający niewyobrażalne ilości energii. O psychoanalizie nawet nie wspomnę. Dość bolesne zmiany dokonałyby się w sztuce. Pomyślałem sobie o moich ukochanych książkach, które w wielkiej części nasycone są seksem, erotyką, przekraczaniem tabu. Pomyślałem, że z powieści Philipa Rotha mogłyby zniknąć wątki erotyczne i natychmiast zabrałem się do czytania. Wyobraźmy sobie Kompleks Portnoya, Lekcję anatomii, Nauczyciela pożądania, Teatr Sabata czy Konające zwi...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy