Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

SAMO SIĘ MYŚLI

0 531

Niektóre nasze myśli nie mają związku z tym, czym się aktualnie zajmujemy. Samorzutnie, nie wiadomo skąd i dlaczego, w naszej świadomości pojawiają się rozważania, wyobrażenia czy odczucia dotyczące czegoś zupełnie innego. Na przykład podczas oglądania filmu nagle zaczynamy myśleć o pracy, choć nie ma to żadnego związku z tym, co dzieje się na ekranie. Staramy się nadal śledzić akcję filmu, ale zamiast tego - wbrew woli - roztrząsamy szczegóły wczorajszej rozmowy z szefem.

Narzucające się myśli dotyczą zwykle czegoś, co zdarzyło się w przeszłości. Zwykle pamięć podsuwa nam te spośród przechowywanych informacji, których właśnie potrzebujemy. Jesteśmy przyzwyczajeni, że panujemy nad własną pamięcią i z łatwością porzucamy te treści, które już wykorzystaliśmy lub które okazały się nieprzydatne. W przypadku narzucających się myśli nasza pamięć wydaje się działać inaczej: staje się niezależna od naszej woli i potrzeb. Pewne sprawy „same się przypominają” i myślenie o nich utrzymuje się, choć wcale tego nie chcemy.

Zwykle traktujemy narzucające się myśli jako niepożądane. Utrudniają nam koncentrację na tym, co jest dla nas ważne w danym momencie. Nie możemy się od nich powstrzymać, czy też stłumić ich. Co gorsza, często zdarza się, że im mocniej staramy się ich pozbyć, tym są intensywniejsze. Takie myśli nazywamy intruzyjnymi.

Intruzyjne myśli przybierają różne postacie. Do najczęstszych należą ruminacje, czyli „przetrawianie” czy „przeżuwanie” jakiegoś dawnego problemu. Inną ich formą jest martwienie się, czyli roztrząsanie możliwych negatywnych skutków czegoś, co się nam przytrafiło. Jeszcze inny rodzaj rozpamiętywania przeszłości polega na wymyślaniu przebiegu zdarzeń innego niż rzeczywisty (tzw. myślenie kontrfaktyczne). Intruzyjne myśli dotyczą zwykle zdarzeń niekorzystnych, ale bywa też tak, że narzucają nam się wspomnienia sukcesów czy innych przyjemnych spraw.

Badania pokazują, że myśli intruzyjne są zjawiskiem powszechnym. Około 80 proc. ludzi przyznaje, że regularnie zdarza im się samorzutne i bezcelowe rozpamiętywanie minionych zdarzeń. Co piąta spośród tych osób twierdzi, że przytrafia jej się to przynajmniej raz dziennie. Ze szczególną wyrazistością intruzyjne myśli występują w zaburzeniach psychicznych, zwłaszcza w nerwicy natręctw, depresji, zaburzeniach pourazowych i lękowych, w hipochondrii, anoreksji i bulimii oraz w zaburzeniach zachowania, takich jak patologiczny hazard, kleptomania czy piromania. W zaburzeniach narzucające się myśli mają treść i formę podobną do tych pojawiających się bez zaburzeń, ale bywają znacznie częstsze, utrzymują się dłużej, a także subiektywnie odbierane są jako bardziej oderwane od aktualnych problemów, przykre, niepokojące i niepoddające się kontroli. Gdy intruzyjne myśli przybierają tak ekstremalne nasilenie, nazywa się je obsesjami.
W ostatnich latach psychologowie przeprowadzili wiele badań zmierzających do wyjaśnienia natury i przyczyn intruzyjnych myśli. Są podstawy, aby przyjąć, że w niektórych przypadkach intruzyjne myśli stanowią naturalny uboczny skutek aktywności struktur psychicznych. Aby to zrozumieć, trzeba wziąć pod uwagę, że życie umysłowe jest nieustającym rozwiązywaniem kolejnych problemów: szukaniem odpowiedzi na pytanie o to, co się dzieje i co w związku z tym zrobić.
Problemy, wobec jakich stajemy w codziennym życiu, są bardzo różne. Umysł nie angażuje się w każdy z nich jako całość, ale raczej „deleguje” do poszczególnych zadań odpowiednie struktury psychiczne: określona sprawa pobudza do działania odpowiadające jej pojęcia. Kiedy chcemy zrobić zakupy, używamy wiedzy o tym, jak zorganizowany jest handel. Ale kiedy mamy doradzić przyjacielowi w osobistych kłopotach, korzystamy z pojęć odnoszących się do ludzkich uczuć i zachowań. Po rozwiązaniu problemu czy w związku z pojawieniem się nowej, ważniejszej sprawy, aktywność używanych struktur nie tylko przestaje być podtrzymywana, ale jest aktywnie hamowana. Jednak ich działanie nie kończy się natychmiast, ale zanika stopniowo. Zanim nie nastąpi całkowite zahamowanie aktywności struktur, wciąż mogą dawać o sobie znać, wprowadzając do myślenia o nowym problemie treści związane z poprzednim. Pewne czynniki mogą dodatkowo spowolnić ten proces i tym samym przyczyniać się do większej intensywności rozpamiętywania. Najważniejsze znaczenie mają świadomie podejmowane wysiłki, aby zahamować narzucające się myśli. Zwykle pogarszają one sytuację. Starając się nie myśleć o czymś określonym, koncentrujemy się na tej właśnie sprawie. I w ten sposób pobudzamy do działania struktury, które wytwarzają te niepotrzebne treści. Paradoksalnie więc, rozpamiętywanie tym dłużej się utrzymuje i tym bardziej jest intensywne, im bardziej jest niechciane i zwalczane. Do uporczywości intruzyjnych myśli przyczynia się też to wszystko, co osłabia hamowanie w centralnym układzie nerwowym, na przykład przeciążenie psychiczne czy zachodzące z wiekiem zmiany fizjologiczne.

Okazuje się jednak, że tylko niewielką część narzucających się myśli można wyjaśnić w ten sposób. Jak pokazują badania, najczęściej nie są one w...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy