Dołącz do czytelników
Brak wyników

„Samo mówienie o patriotyzmie na pewno nim nie jest”. Wywiad z Przemysławem Dębskim.

Artykuł | 19 grudnia 2019 |
80

„Magnaci. Ostatni polski król” to istny kalejdoskop postaci i postaw. Przewijają się tu członkowie najbardziej prominentnych polskich rodzin szlacheckich, członkowie europejskich dworów, a obok nich postacie zmyślone, ale równie wyraziste i żywe.

Kto jest głównych bohaterem Pańskiej książki?
Głównym bohaterem powieści jest młodziutki Maksymilian Woyna herbu Dąb, przedstawiciel średniozamożnej szlachty, postać fikcyjna. Warto zaznaczyć, że z wyjątkiem głównego bohatera, w kolejnych rozdziałach książki przedstawiam akcje niemal wyłącznie z perspektywy postaci, które możemy odnaleźć w źródłach historycznych. Wprawdzie pojawiają się również bardziej rozwinięte fragmenty, mające obrazować pewien stan rzeczy na przykładzie np. anonimowych mieszkańców ziem śląskich, jednak zasadnicza część tekstu to praca z interpretacją życiorysów osób, które istniały w rzeczywistości. Zmyślenie, brzydko mówiąc, głównego bohatera, pozwoliło mi uwolnić się od historycznych konwenansów i kształtować młodego człowieka, nadając mu cechy zgodne z moimi wyobrażeniami bez obaw o przekłamania.

POLECAMY

Jaki patriotyzm jest każdy widzi, jednak ilu ludzi tyle opinii, co do jego definicji. Czym jest patriotyzm dla Pana? Czym jest dla bohaterów Pańskiej książki?
Oczywiście patriotyzm może przybierać wiele form i zapewne wiele z tych form jest poprawnych. Z pewnością są osoby, które lepiej zdefiniują wymienione pojęcie, a nawet napiszą traktat filozoficzny na ten temat. W swojej książce chciałem zwrócić uwagę na ten temat z innej perspektywy. Po pierwsze, samo mówienie o patriotyzmie na pewno nim nie jest. Po wtóre, narzucanie własnego zdania i ślepe przekonanie o własnej racji, nawet w imię nawet najbardziej patriotycznych wartości, może mieć efekt odwrotny, szkodliwy dla kraju. Efektem plemiennych, rodowych, partyjnych waśni, braku porozumienia i działania w atmosferze wewnętrznej wojny, jest słabość społeczeństwa. W mojej ocenie ciągły podział kraju nie ma w sobie nic patriotycznego, w przeciwieństwie do takich wartości jak porozumienie i zgoda. Historia pokazała, że ślepa nienawiść czyni dużo złego i może być bardzo brzemienna w skutkach. Celowo użyłem słowa ,,pokazała”, a nie ,,nauczyła”.

W XVIII wieku patriotyzm stanowił o niezależności kraju i narodu. Czy dziś w dobie multikulturalizmu i zanikania granic jest miejsce na patriotyzm? Czy potrzebujemy określających nas symboli i ograniczającej wspólnoty?
Znaczenie patriotyzmu ewoluuje i oczywiście już nie ma takiego znaczenia jak dawniej. W moim odczuciu, w naszym kraju, to pojęcie zbytnio przesiąknięte jest aspektem militarnym. Współczesny patriotyzm rozumiałbym w inny sposób. Tak jak wspominam na początku książki, według mnie do Polski Walczącej (z całym szacunkiem dla tej chwalebnej i bardzo potrzebnej w swoich czasach idei) należy dołączyć Polskę Myślącą. Dziś trzeba znacznie więcej myśleć niż walczyć. Myśleć i działać, z korzyścią dla różnego rodzaju społeczności, od lokalnych, po te największe.

Razem z bohaterami książki śledzimy losy XVIII wiecznej Polski i ludzi, którzy decydowali o jej losach i losach Europy.Opisane wydarzenia są jednak w dużej mierze oparte na plotkach, anegdotach i niepewnych źródłach. Jaki więc był cel napisania tej quasi historycznej powieści?
Tak jak wspominałem w całości fikcyjny jest jedynie wątek głównego bohatera. Znaczna większość wydarzeń oparta jest na faktach. Jeżeli przykładowo słownik biograficzny podpowiada, lub jeden z bohaterów pisze w swoich pamiętnikach (a pamiętajmy, że był to okres bogaty w takie formy pisarskie), że w konkretnym dniu brał udział w konkretnym wydarzeniu, jest to dla mnie podstawa, wokół której tworzę fabułę. Dla przykładu każdy czytelnik może zweryfikować czy bitwa pod Kunowicami miała rzeczywiście miejsce, jakie były strony konfliktu oraz jaki był przebieg batalii. Można też potwierdzić czy słowa wypowiedziane przez Fryderyka II, bezpośrednie i oryginalne jak on sam, padły w rzeczywistości z jego ust. Niemożliwością jest jednak zweryfikowanie jego toku myślowego lub wyrazu twarzy towarzyszących mu osób i w takim momencie zaczynam wplatać fabułę dając się ponieść fantazji. Nie mam wykształcenia historycznego i dlatego nie roszczę sobie prawa do pełnej prawdomówności. Moim celem było napisanie historii stworzonej na szkielecie prawdziwych wydarzeń i postaci. Postaci, które są zbudowane na swych pierwowzorach, mają ich ubrania, poglądy i często wypowiadają ich słowa. Nie jest to jednak książka historyczna i z tego powodu przemawia do mnie bardziej sformułowanie ,,powieść anegdotyczna”. Historia w najczystszej formie, to dla bardzo wielu osób trudny orzech do zgryzienia. Chciałem, żeby przemycana przeze mnie wiedza była bardziej przyjazna w odbiorze i atrakcyjna dla większej grupy ludzi.

Na początku książki wspomina Pan o symptomach rozkładu państwa, które – w formie podobnej do tej z XVIII wieku – widoczne są również dziś. Można stwierdzić, że taka sytuacja nie sprzyja byciu patriotą. Co według Pana budzi największe obawy?
W mojej opinii jest kilka niepokojących symptomów, które możemy zaobserwować w naszym (i nie tylko) społeczeństwie. Największym problemem jest brak dialogu pomiędzy politycznymi przeciwnikami i osobami, które te partie popierają. Opasłe logarytmy internetu służą współcześnie bardziej stygmatyzacji społeczeństwa niż budowaniu jedności. Elity, chociaż to określenie także coraz rzadziej pasuje do naszych wyobrażeń, po obu stronach sceny politycznej podsycają niesnaski i żyją w przekonaniu o własnej nieomylności. Brakuje wspólnej wizji, liderów i pracy u podstaw, żeby tworzyć lepszą rzeczywistość dla nas wszystkich. Kolejnym tematem, którym musimy się zająć jest pojęcie wolności i praw. Coraz częściej dochodzi do ich wynaturzenia i przeinaczenia. Tak jak wspominałem zupełna wolność od wszelkich zobowiązań i odpowiedzialności (w tym odpowiedzialności za słowa) jest przeciwieństwem tego co powinno charakteryzować człowieka. Dla mnie wolność to np. wolność wybierania sobie wyzwań, podejmowania decyzji i brania odpowiedzialności za ich skutki. Wolność słowa i wyznania, to wartości ponadczasowe i podstawowe, jednak radykalna ich odmiana p.t. ,,będę krzyczał co chciał wśród spokojnych przechodniów zmierzających do pracy, będę prowokował swoim gestem lub obrażającym transparentem przeciwników (lub takich, których uważam za przeciwników)”, to wypaczenie nie mające nic wspólnego z wolnością czy patriotyzmem. Nie buduje to żadnej wspólnoty, rozprasza i odciąga od tego co najważniejsze: szczęśliwego i spokojnego życia jak największej liczby ludzi chcących rozwoju swojego, swoich dzieci, swoich społeczności. Ostatnim zagrożeniem jest wbrew pozorom dostatek i konsumpcjonizm, jednak jest to problem całej zachodniej cywilizacji. Chociaż eksperyment Calhouna jest przez wielu badaczy podważany, uważam, że ma w sobie trochę prawdy. Stagnacji społecznej nie musimy obserwować przecież na populacjach zwierząt w laboratoriach. Każde z dawnych imperiów, w których kolejne pokolenia korzystały z dobrostanu wypracowanego przez przodków, nie przedstawiając sobą zbliżonej etyki pracy i własnych, wypracowanych wartości, czekał głęboki kryzys i, niejednokrotnie, w konsekwencji upadek. Jesteśmy w świetnym miejscu, niedostępnym nigdy w dziejach człowieka. Potrzeba bardzo ciężkiej, indywidualnej pracy każdego z nas, żeby tę tendencje zachować i nie dać się zepsuć, jej owocom. Po prostu nie zgnuśnieć.

Czy po takim debiucie ma Pan plany na kolejne książki?
W tej chwili muszę skupić się na pracy naukowej, która w najbliższym czasie będzie dla mnie priorytetem. Nie jest ona związana z historią, jej efekty nie będą więc prawdopodobnie przedmiotem zainteresowania odbiorców książki. Nie ukrywałem nigdy, że pisanie sprawia mi bardzo dużą przyjemność i z tego powodu spodziewałbym się po sobie kolejnych utworów, również o tej tematyce. Jak zauważyli zapewne odbiorcy tekstu, książka kończy się konkretnym wydarzeniem, natomiast opisywana tematyka jest otwarta i może sugerować ciąg dalszy. Również na koniec zasugeruję, że taki ciąg dalszy może być.

Przypisy