Kiedy mówimy o naturze w kontekście zdrowia psychicznego, najczęściej pytamy: „czy pomaga na stres?”. To pytanie wydaje się rozsądne, wpisuje się w logikę współczesnego świata i niektórych nurtów psychologicznych, które szukają skutecznych metod regulacji napięcia. Jeśli jednak zanurzymy się głębiej w to pytanie, może okazać się ono mylące, ponieważ zakłada, że natura jest czymś, co można wykorzystać, użyć. Sprowadza ją tylko do roli narzędzia czy metody. Tymczasem jej najważniejsza rola zaczyna się tam, gdzie przestajemy ją w ten sposób traktować. Zaczynamy otwierać się na relację, na budowanie więzi, widzieć ją jako całość, jako szersze pole.
Autor: Agnieszka Czubak
Żyjemy w świecie, w którym codzienność jest coraz bardziej intensywna, pełna presji i wyzwań, ciągły stres często jest nieodłącznym elementem życia.
Zwracanie się ku przyrodzie może być jednym z najbardziej skutecznych sposobów na złagodzenie stresu i poprawę zdrowia psychicznego. Projekt: „Zaopiekowani w stresie – natura jako źródło zdrowia psychicznego” jest odpowiedzią na rosnącą potrzebę odkrywania naturalnych metod radzenia sobie ze stresem oraz budowania trwałej relacji z naturą jako formą wsparcia zdrowia psychicznego.
Zazwyczaj zaczyna się tak samo, widzimy w nim rycerza na białym koniu lub w niej ideał piękna, wrażliwości, ostoję, rozwiązanie problemów. Pierwszy rok, dwa, trzy – płonie namiętność, hormony buzują, każde spotkanie daje nam poczucie szczęścia, wszystko na początku relacji dzieje się naturalnie, spontanicznie. Czujemy tzw. miłosny odlot.
Żyjemy w kulturze, która wspiera, a czasami nawet narzuca nam wspinanie się po szczeblach kariery, pogoń za lepszym autem, domem, noclegiem w ekskluzywnym hotelu za co najmniej 2000 zł za dobę. Wszystko po to, aby mieć się czym pochwalić i zabłyszczeć. Często budujemy w ten sposób wizerunek ludzi żyjących bezstresowo, którym wszystko się udaje. Wręcz unikamy stresu za wszelką cenę, dążymy do bezstresowego życia, pracy i utrzymywania spokoju i uśmiechu przez cały czas.
Żyjemy w kulturze, która wspiera, a czasami nawet narzuca nam wspinanie się po szczeblach kariery, pogoń za lepszym autem, domem, noclegiem w ekskluzywnym hotelu za co najmniej 2000 zł za dobę. Wszystko po to, aby mieć się czym pochwalić i zabłyszczeć. Często budujemy w ten sposób wizerunek ludzi żyjących bezstresowo, którym wszystko się udaje. Wręcz unikamy stresu za wszelką cenę, dążymy do bezstresowego życia, pracy i utrzymywania spokoju i uśmiechu przez cały czas.