Dołącz do czytelników
Brak wyników

Materiały PR

7 października 2019

Rozmowa z Karoliną Wilczyńską

13

- Bez wzajemnego wsparcia, zrozumienia, szczerości i zaufania nie ma szans na udany związek - mówi Karolina Wilczyńska, autorka cyklu książek "Kawiarenka za rogiem".

Kawiarenka za rogiem to miejsce, do którego chce się wracać! Takie hasło otoczyło cykl książek "Kawiarenka za rogiem". Z przyjemnością powróciłaś do III tomu, który właśnie ma swoją premierę?
Zawsze z przyjemnością wracam do moich bohaterów. A „Kawiarenka za rogiem” jest na dodatek w moim rodzinnym mieście, więc jak mogłabym nie chcieć tam zajrzeć? Ja też, podobnie jak Czytelniczki, byłam ciekawa co słychać u Miłki i miałam ochotę na jaśminową herbatę w towarzystwie wróżki Wery.

Czy to oznacza, że nie pracujesz według wcześniej nakreślonego planu?
Mój plan jest bardzo ogólny. I nawet on często zmienia się w trakcie pisania. Moi bohaterowie są mocno niezależni i często robią to, co sami chcą. Tak jak w życiu - możemy czegoś oczekiwać, ale nie zawsze wydarzenia toczą się zgodnie z naszymi przewidywaniami.


Mimo niedoskonałości, wad, błędów które popełniają, mam wrażenie, że bohaterowie twoich książek to fajni ludzie, w których towarzystwie chce się przebywać. Starasz się tworzyć główne postacie, tak by były lubiane? By łatwo było się z nimi utożsamiać?
Moi bohaterowie są tacy, jak ci, których spotykamy każdego dnia. Wierzę, że każdy człowiek ma w sobie ciekawą historię - trzeba tylko chcieć ją poznać. Staram się pokazać Czytelniczkom bohaterów ludzkich - z zaletami i wadami, radościami i smutkami. Jeśli dzięki temu są lubiani i Czytelniczki odnajdują w nich cząstkę siebie, to bardzo się cieszę.

Muszę powiedzieć, że pierwsze strony mocno mnie zaskoczyły, a raczej zachowanie Miłki, głównej bohaterki. Jej partner po sprzeczce wychodzi i przez kilka dni nie daje znaku życia. Ja poruszyłabym niebo i ziemię - ze wściekłości - by z nim porozmawiać. Ona troszkę naiwnie szuka wytłumaczenia. Pamiętam, że przy poprzednim tomie rozmawiałyśmy o poczuciu własnej wartości, którego brakuje Miłce. Tutaj dopatrywałabyś się różnicy w naszej reakcji?
Oczywiście poczucie własnej wartości ma tu znaczenie, ale tak naprawdę wszystko sprowadza się do miłości. Nie znam osoby, której nie zdarzyło się z tego powodu stracić choć raz trzeźwego oglądu sytuacji. I nie ma się co dziwić Miłce, bo to wrażliwa i romantyczna osoba, która na dodatek wierzy w to, że ludzie są dobrzy. No i nie zapominajmy, że to jej pierwszy poważny związek. Być może ty jesteś bardziej doświadczona życiowo, a może to też kwestia różnicy charakterów? Wiesz, każdy człowiek jest inny...

W tym przypadku czytelniczki będą miały szansę dowiedzieć się, czy Tymon okazał się wsparciem w trudnych chwilach dla Miłki?
Owszem, dowiedzą się tego. Nie chciałabym zdradzać fabuły, więc więcej nie powiem. Wiem też, że wiele Czytelniczek kibicuje temu związkowi. Cóż, muszą same przeczytać, jak potoczyły się losy Miłki i Tymona.


W powieści pojawia się motyw „samotności we dwoje”. Bez wzajemnego wsparcia nie da się zbudować trwałego związku. Samotność we dwoje to "choroba", która dotyka par?
Bez wzajemnego wsparcia, zrozumienia, szczerości i zaufania nie ma szans na udany związek. Samotność w relacji to znak, że właściwie niczego już nie ma. Wszak związek to bycie z kimś, a nie obok siebie, prawda?



Samotność w relacji to znak, że właściwie niczego już nie ma. – zapamiętam to zdanie! "Kawiarenka za rogiem" staje się azylem dla bohaterów, miejscem gdzie unosi się zapach jaśminu i można skosztować przepysznej konfitury. Karolina Wilczyńska też ma takie swoje miejsce?
Tak, znam takie miejsca. I często do nich zaglądam, żeby posiedzieć wśród przyjaciół, posłuchać muzyki, porozmawiać. Ale i tak zawsze najchętniej wracam do własnego domu. To w nim mam ulubiony kubek, dobrą herbatę i moje dwa koty, które swoim mruczeniem potrafią ukoić każdy ból i pomóc przetrwać trudne chwile. A konfitury co roku dostaję od moich kochanych Czytelniczek, które przy okazji pozdrawiam.

Przypisy