Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

ROZMAWIAMY JAK SZAKAL Z ŻYRAFĄ

163

Pogubiliśmy się w tym, co wydawałoby się najprostsze, czyli w wyrażaniu swoich pragnień, potrzeb i uczuć. Dlaczego tak trudno zrezygnować nam z raniącego innych sposobu komunikowania – zastanawia się LUIS ALARCON ARIAS.

Po co ludzie komunikują się ze sobą? Podstawowym powodem jest wzajemna zależność w wielu obszarach naszego życia. Dzięki komunikacji wchodzimy w relacje z innymi ludźmi, aby zaspokoić rozmaite własne potrzeby. Jednak im bardziej świat idzie do przodu, tym trudniejszy staje się ten proces wymiany. I nie chodzi tylko o formy komunikowania się, lecz także o treści w nich zawarte.

Czym charakteryzuje się dominujący sposób komunikowania z innymi ludźmi wtedy, gdy czegoś od nich potrzebujemy? Otóż dwuznacznością, brakiem prostoty, ukrytymi komunikatami, zatajeniem uczuć, często wrogością, niejasnym wyrażaniem własnych potrzeb, a wreszcie naruszaniem czyjegoś terytorium. W naszych codziennych kontaktach króluje ocena, wyrażana zazwyczaj w postaci agresywnego komunikatu. Przez agresywny komunikat rozumiem naruszanie przestrzeni psychologicznej, głównie za pomocą informacji wskazujących na pewne domniemane cechy człowieka, interpretacji jego zachowań i intencji oraz pouczeń.
Gabinety terapeutyczne często odwiedzają ludzie, którzy tak daleko zabrnęli w gąszcz tych niejednoznacznych informacji i ukrytych intencji, że sami nie są w stanie wrócić na drogę stabilności i pewności siebie. Czy to rozwój naszych wewnętrznych struktur poznawczych spowodował, że pogubiliśmy się w tym, co wydawałoby się być najprostsze, czyli w wyrażaniu swoich pragnień, potrzeb i uczuć?

Słowo „konflikt” jest modne od kilkudziesięciu lat. Konflikt jako zjawisko psychospołeczne powstaje wtedy, gdy mamy do czynienia z dwoma różnymi poglądami na jakiś temat i trzeba wybrać, który z nich jest lepszy. Większość konfliktów rodzi się wówczas, gdy ludzie próbują forsować własne wyobrażenia na temat tego, jak ma wyglądać rzeczywistość. Im większy upór, tym większa obrona. W zależności od tego, jakimi instrumentami psychologicznego wpływu się posłużymy, to mniej lub bardziej oddalimy się od tego, co jest najistotniejsze w konfliktach: od wewnętrznych ludzkich potrzeb.

Marshall B. Rosenberg w swojej książce „Porozumienie bez przemocy” wykorzystuje szakala i żyrafę jako symbole tej wymiany. Drapieżnik jest uosobieniem zachowań agresywnych – gryzie, szczeka, grozi, manipuluje, narusza terytorium drugiego, jest złośliwy, używa aluzji, mówi nie wprost, strzela interpretacjami itp. Żyrafa zaś – zwierzę spokojne, dostojne i bezpieczne – symbolizuje to wszystko, co znajduje się, potocznie mówiąc, w naszym sercu, czyli uczucia, potrzeby i pragnienia. Ciekawe, że Rosenberg nie potępia szakala, mimo promowania ukochanej żyrafy. Przeciwnie – stara się pokazać, że we wnętrzu drapieżnika tak naprawdę znajduje się mała żyrafa. Rosenberg pojmuje więc człowieka jako istotę dobrą. Z praktycznego punktu widzenia takie założenie umożliwia podjęcie działań, których podstawowym celem będzie poprawa komunikacji pomiędzy ludźmi. To, jakim językiem się posługujemy – żyrafy czy szakala – będzie miało ogromny wpływ na kształtowanie nie tylko ważnych wewnętrznych mechanizmów psychologicznych i struktur poznawczych, lecz także na tworzenie kultury interpersonalnej w społeczeństwie.

Dla człowieka poddawanego oddziaływaniom wychowawczym opartym na ocenach, interpretacjach i niejasnych, dwuznacznych komunikatach, staje się nie lada wyczynem budowanie adekwatnego obrazu siebie, poczucia wartości i umiejętności interpersonalnych. Jeśli dziecko przez najważniejsze lata swojego życia słyszy oskarżenia, potępienia, poniżające interpretacje zachowania jego samego i innych ludzi, to w życiu dorosłym najprawdopodobniej będzie się posługiwać dokładnie tym samym arsenałem sposobów komunikowania się z innymi.

Od lat pracuję na rzecz przeciwdziałania przemocy w rodzinie. Zazwyczaj spotykam się z powielaniem łańcucha zachowań przemocowych i agresywnych wśród członków rodziny. Język używany  przez krzywdzących i krzywdzonych jest często niemal identyczny. Królują komunikaty typu „bo...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy