Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

Rodzina jako źródło agresji

46

Agresja rozumiana jest jako każde intencjonalne działanie ukierunkowane na wyrządzenie komuś lub czemuś szkody, straty lub zadanie bólu. Wśród czynników środowiskowych, które mogą stanowić źródło zachowań agresywnych, wymienia się niekorzystne oddziaływania środowiska rodzinnego. Poniżej spróbujemy odpowiedzieć na pytanie, jak rodzi się agresja w rodzinie.

Zgodnie z teorią agresji opracowaną przez Bandurę i Waltersa (1968) podstawową przyczyną jej powstawania u dzieci jest długotrwała niemożność zaspokojenia potrzeby zależności emocjonalnej. Brak tej więzi uniemożliwia dzieciom identyfikację z normami czy postawami ich rodziców. W efekcie nie dochodzi do internalizacji mechanizmów kontroli wewnętrznej, zaś agresja dziecka może łatwo przejawiać się w formie bezpośredniej (na przykład jeśli nie podoba mu się fryzura kolegi, to jest to wystarczający powód do sprowokowania bójki).
Inną przyczyną powstawania agresji, tkwiącą w środowisku rodzinnym, jest obecność w rodzinie osoby agresywnej. Może ona stać się wzorem do naśladowania dla dziecka, zwłaszcza jeśli jest postrzegana przez nie jako ktoś kompetentny, zajmujący wysoką pozycję społeczną, dysponujący władzą i środkami materialnymi. Agresywne autorytety są więc bardzo skuteczne w modelowaniu zachowań agresywnych (i to nie tylko u dzieci). Bandura i Walters uważają, że efektywność modelowania nasila się w przypadku, gdy model stosuje nagrody jako wzmocnienia pozytywne albo kary jako wzmocnienia negatywne. Takie zachowania rodziców, jak bicie czy obrzucanie wyzwiskami, stają się dla dziecka modelem agresywności. Jeśli powyższe sytuacje powtarzają się wielokrotnie, to młody człowiek nabiera przekonania, że są one jedynym sposobem regulacji stosunków międzyludzkich, jedynym skutecznym sposobem działania. W efekcie dzieci przenoszą wzory agresywnych zachowań swoich rodziców nie tylko do kręgów rówieśniczych, ale i do swojej przyszłej rodziny.
Równie ważną przyczyną jest tolerowanie przez rodziców zachowań agresywnych swych dzieci. Tolerancja ta może przyjmować formę zezwalania na zachowania agresywne, zachęcania do nich, czy też niekarania za nie. Takie postępowanie rodziców nie sprzyja rozwojowi u dziecka umiejętności kontrolowania własnych agresywnych impulsów lub reakcji.
Innym ważnym źródłem agresji w środowisku rodzinnym są niewłaściwe postawy rodziców. Problem ten omówimy w oparciu o typologię postaw rodzicielskich zaproponowaną przez Marię Tyszkową (1973).

Zacznijmy analizę od postawy odtrącającej. Cechuje się ona nadmiernym dystansem uczuciowym rodzica w stosunku do dziecka. Wyraża się on w demonstrowaniu negatywnych uczuć, w otwartej krytyce i dominacji nad dzieckiem. Rodzice wysuwają represyjne żądania, stosują surowe kary, bywają agresywni fizycznie i werbalnie wobec dziecka. Taka postawa nie zaspokaja wielu podstawowych potrzeb dziecka, np. poczucia bezpieczeństwa, akceptacji, miłości, szacunku, czy samorealizacji. W związku z tym nie rozwija się więź emocjonalna dziecka z rodzicem, co w świetle teorii frustracji jest przyczyną powstawania agresji u dzieci. Postawa odtrącająca może też uruchomić mechanizm modelowania zachowań agresywnych: bicia, wyzywania, wszczynania awantur. Efektem braku więzi emocjonalnej dziecka z rodzicem jest zaburzenie procesu identyfikacji. W konsekwencji nie zostają zinternalizowane normy ani przejęte postawy czy wzory osobowe. Zatem postawa odtrącająca może doprowadzić do ukształtowania się osobowości aspołecznej (dziecko nie zna dobrze norm i z tego powodu ich nie przestrzega) lub antyspołecznej (gdy dziecko zna normy, ale ich nie uwewnętrznia, i dlatego ich nie przestrzega).
Kolejna negatywna postawa rodzicielska — unikająca — charakteryzuje się z jednej strony nadmiernym dystansem wobec dziecka, a z drugiej uległością i biernością. Cechuje się też ubogim stosunkiem uczuciowym rodziców do dzieci, a niekiedy wręcz obojętnością. Utrzymują oni luźny kontakt z dzieckiem, pozornie zapewniający autonomię, choć w istocie będący przejawem ignorowania jego potrzeb emocjonalnych, poznawczych, a nawet fizjologicznych (potrzeby snu, pokarmu, ruchu, higieny osobistej itp.). Rodzice nie angażują się w problemy swojego dziecka, nie wiedzą, jak i z kim spędza czas. Próby nawiązania przez nie kontaktu emocjonalnego są ignorowane lub zaspokajane pozornie, na przykład przez prezenty. Krańcowym przejawem tej postawy jest porzucenie dziecka lub podrzucenie go członkom dalszej rodziny (babcie, ciotki) czy instytucjom opiekuńczo-wychowawczym (internat). Zatem postawa unikająca nie zaspokaja dziecięcej potrzeby zależności emocjonalnej i nie dostarcza wzorców społecznie akceptowanego zachowania. Dziecko wychowywane w taki sposób nie identyfikuje się z rodzicem i tym samym zablokowana zostaje możliwość zinternalizowania norm. W tych warunkach wychowawczych nie rozwija s...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy