Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

PRZEWRACANIE STOŁU

72

Trzeba 12 tysięcy aniołów, by zaciągnąć rabina do łóżka, i aż 24 tysięcy, aby go z niego wyciągnąć – mówi SACHA PECARIC. Rabin Sacha Pecaric pracuje w Krakowie dla Fundacji Ronalda S. Laudera. Kieruje zespołem zajmującym się tłumaczeniami religijnych tekstów żydowskich na język polski. Ma 38 lat, żonę i syna.

Dorota Krzemionka-Brózda: – Są religie, które zachęcają do ascezy i tłumienia seksualności. Są i takie, które afirmują ciało z jego seksualnością jako dzieło Stwórcy. Gdzie na tym wymiarze mieściłaby się Pana religia, judaizm?
Sacha Pecaric: – Na samym środku. Jest taki dowcip, że potrzeba 12 tysięcy aniołów, żeby ściągnąć rabina do łóżka, ale aż 24 tysięcy, aby go z tego łóżka wyciągnąć. Mądrość Talmudu dostrzega wszystkie pożądania. Kiedyś rabini się modlili, żeby znikła jecer hara, czyli skłonność do złego. U mężczyzny ta skłonność jest jednoznacznie kojarzona z pożądaniem. No i okazało się, że w konsekwencji nawet kury przestały znosić jajka. Więc modlili się, aby pożądanie wróciło, gdyż życie bez niego by nie zaistniało. Ta skłonność człowieka może dawać mu największe szczęście, ale może również stwarzać piekło. Judaizm nie odrzuca świata, lecz próbuje go podnieść na poziom duchowy, czy to dotyczy jedzenia, czy seksu. Jesteśmy na tym świecie, w tym ciele, jakby rozpięci między niebem a ziemią. Problem w tym, żeby się podnieść na wyższy duchowy poziom. Asceza nigdy w judaizmie nie była zalecana.

– Co jest w seksie najważniejsze i pozwala wznieść się na wyższy poziom?

– Człowiek przed ślubem jest plag gufa – pół ciała. Całym człowiekiem staje się dopiero wtedy, gdy znajduje swą żonę. To daje siłę do zrobienia pewnych rzeczy w życiu. Pierwsze przykazanie w Torze nakazuje, żeby mieć dzieci. Po to istnieje związek małżeński, który jest uświęcony. W ortodoksyjnym judaizmie są ścisłe reguły, kiedy można mieć stosunek z żoną. Gdy kobieta ma okres, wtedy jest duchowo nieczysta. Potem jeszcze przez siedem dni pozostaje nieczysta, a pod koniec tego okresu idzie do mykwy, czyli rytualnej łaźni, która służy duchowemu oczyszczeniu. W tym czasie małżonkowie nie mogą się nawet dotykać, śpią w osobnych łóżkach. Ten czas przerwy pozwala uniknąć znudzenia sobą. A ludzie często zdradzają z nudy.

– Jakie jeszcze zasady rządzą seksem w judaizmie?
– Już sam język pokazuje, jak się traktuje te sprawy. W Torze i w Talmudzie mówi się o nich w sposób łagodny. Język hebrajski jest świętym językiem. Na czym polega jego świętość? Majmonides w XII stuleciu powiedział: „Bo nie ma brzydkich słów”. Hebrajski nie zna słowa „mocz” – to jest „woda z nóg”. Nawet słowo seks nie jest używane. Talmud nazywa to „służeniem łóżku”. To jest czas, który mąż ma poświęcić swojej żonie.

– Za małżonkami zamykają się drzwi sypialni – co jest dopuszczalne, a co nie?
– Trzeba sprawiać przyjemność żonie. Jeśli coś jej się podoba, a jemu mniej, powinien podporządkować się żonie. Istnieją pewne granice, rzeczy zakazane. Talmud nazywa je „przewracaniem stołu”, czyli stosunkiem w nienormalny sposób. Jeżeli mówimy o prokreacji, to przecież jest ona możliwa tylko w określony sposób.

– Czego jeszcze nie wolno w seksie?

– Problemów do rozważania jest mnóstwo: aborcja, onanizm, sztuczne zapłodnienie. W judaizmie nie ma jednak dogmatów. Jest natomiast sąd żydowski, który na podstawie Tory rozstrzyga dany problem. Rabin, który nazywa się posek, decyduje o normatywnym prawie żydowskim. Bywają sytuacje, gdy aborcja będzie przez niego dozwolona. Każda kwestia jest jednostkowa i wymaga namysłu. Jeżeli kobieta jest w ciąży, wydawałoby się, że mąż nie powinien z nią być, gdyż to nie służy prokreacji. A tak nie jest. Antykoncepcja jest zakazana dla mężczyzn, a dla kobiet w niektóry...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy