Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

Przede wszystkim trzeba wiedzieć, dlaczego

0 417

Wytrwałość, zaangażowanie, pasja – bez nich trudno sobie wyobrazić dobre, mocne relacje między uczniami i nauczycielami. A bez takich relacji nie może być mowy o rozbudzaniu twórczego myślenia.

Michał Zawadzki jest psychologiem społecznym, trenerem Ośrodka Pomocy i Edukacji Psychologicznej INTRA w Warszawie. Pasjonat psychologii społecznej i jej zastosowań w praktyce.

W jednym z inspirujących wystąpień (dostępnych na forum TED) Simon Sinek, angielski pisarz i myśliciel, podzielił się pomysłem, który nazwał „złotym kręgiem”. Ta – jak ją określa – „prosta myśl” dotyczy trzech pytań, za pomocą których możemy opisać sposób funkcjonowania zarówno pojedynczych ludzi, jak i całych organizacji. Te pytania to:
• co – praktycznie wszyscy wiemy, co robimy;
• jak – niektórzy wiedzą, jak robią to, co robią, jak realizują cele;
• dlaczego – bardzo niewielu wie, dlaczego robi to, co robi.


Simon Sinek podkreśla, że dlaczego nie oznacza zysku, pieniędzy – one są rezultatem, skutkiem działań, a nie ich powodem. Precyzuje więc, jak rozumie owo dlaczego: po co działasz? Dlaczego wstajesz rano z łóżka? Dlaczego kogokolwiek miałoby obchodzić to, co robisz? Jaki jest twój cel? Jakimi wartościami się kierujesz?
Większość ludzi i organizacji zaczyna od co, potem zastanawia się nad jak, na końcu zaś pyta dlaczego. Tymczasem co nie jest aż tak ważne, jak dlaczego. Przykładem jest mowa Martina Luthera Kinga, wygłoszona do 250 tysięcy osób – padają w niej pamiętne słowa: „Mam marzenie”, które przez dziesiątki lat po jego śmierci wciąż są inspiracją dla ludzi na całym świecie. „Mam marzenie” to właśnie rozpoczęcie od dlaczego – powiedzenie o swoich przekonaniach, wartościach, które sprawiają, że robię to, co robię. Powiedzenie, co robię, w którym nie ma tego, w co wierzę, jest tylko zwykłym zdaniem oznajmującym.

Wpływ przekonań, siła relacji
Rita Pierson, nauczycielka z dużym stażem, w poruszającej historii swojej pracy z trudnymi uczniami wspomina swoją matkę, również nauczycielkę. Potrafiła ona jak mało kto budować relacje z uczniami, odpowiadać na ich potrzeby, nierzadko podstawowe (dając im jedzenie, grzebień czy mydło). Ci zaś wiele lat później tłumnie przyszli na jej pogrzeb.

POLECAMY


Swoją opowieścią Rita wzmocniła moją wiarę w budującą i uskrzydlającą moc relacji. Moja prababcia, Stanisława, uciekając z kresowej pożogi, otrzymała niespodziewaną pomoc od swojego ucznia, który z narażeniem życia wyprowadził ją wraz z rodziną z piekła nienawiści i przemocy. Pamiętam, że jako dziewięćdziesięcioletnia staruszka dostawała życzenia świąteczne i serdeczne listy od swoich byłych uczniów! Wielu z nich wspierała, broniła przed odrzuceniem czy wyrzuceniem ze szkoły... Zawsze wierzyła, że w każdym jest potencjał do wielkich rzeczy. I rzeczywiście, wielu z jej podopiecznych wielkich rzeczy w życiu dokonywało.
Rita opowiada o swoim doświadczeniu z uczniami tak zapóźnionymi, że kontakt z nimi przyprawiał ją o łzy. Pewnego roku wpadła na genialny pomysł: powiedziała dzieciom, że zostały wybrane do jej klasy, ponieważ ona jest najlepszą nauczycielką, zaś one – najlepszymi uczniami. Z początku uczniowie przyjmowali jej słowa z wielkim niedowierzaniem, ale słyszeli je tak często, powtarzane z niezmienną mocą, aż w końcu w nie uwierzyli.
Rita starała się wzmacniać swoich uczniów. Uczniowi, który w teście dobrze odpowiedział na dwa z 20 pytań, postawiła dwójkę z plusem i uśmiechniętą buzię. Na pełne zaskoczenia „Dlaczego?”, odpowiedziała, że przecież nie wszystko miał źle! Chciała, by jej podopieczni zaczęli inaczej myśleć o sobie: „Jestem Kimś, byłem Kimś, gdy tu przyszedłem, wyjdę stąd jako lepszy Ktoś”.

Słuchasz tego, kogo lubisz
Czy masz ochotę słuchać kogoś, kogo nie lubisz? A uczyć się od niego? Dlaczego dzieci miałyby zachowywać się inaczej? Rita opowiada o koleżance, która powiedziała jej: „Nie płacą mi za to, żebym lubiła dzieciaki”. „Wiesz, dzieci nie uczą się od ludzi, których nie lubią”, padła odpowiedź Rity.


Z tej perspektywy łatwo zrozumieć, jak potężny wpływ wywiera na nas informacja zwrotna – i ta wyrażana otwarcie, i ta sygnalizowana sposobem traktowania, spojrzeniem, uśmiechem (bądź jego brakiem). Możesz sam zdecydować, w jakiej formie chcesz udzielać informacji zwrotnych, gdzie postawisz akcent, jak „obramujesz” wynik klasówki, wypowiedzi, sprawdzianu – podkreślisz braki i błędy czy osiągnięcia i postępy? Pierson pisała: „Jak potężny byłby nasz świat, gdyby nasze dzieci nie bały się podejmować wyzwań, nie bały się myśleć i miały mistrza! Każde dziecko zasługuje na mistrza, dorosłego, który nigdy nie zwątpi w nie, który rozumie moc tkwiącą w relacji, porozumieniu i dopinguje, by dzieciak był najlepszym, jak tylko może być, dawał z siebie to, co najlepsze – to bardzo trudne, ale możliwe!”.

Tłumaczenie rzeczywistości
Amerykańska psycholog Angela Lee Duckworth, która zajmuje się badaniem czynników wpływających na osiągnięcia edukacyjne, wskazuje na wytrwałość jako najsilniejszy czynnik sukcesu nie tylko na wszystkich polach edukacji, ale i w życiu zawodowym (swoją drogą ciekawe, jak wciąż zadziwiająco mało wiemy o tym, co wpływa na wytrwałość i jak ją rozwijać). Idealnie wpasowuje się tu klasyczna koncepcja atrybucji Bernarda Weinera, która pokazuje, jakie konsekwencje niesie ze sobą sposób wyjaśniania przyczyn zachowań własnych i innych ludzi. Szczególne znaczenie mają sposoby wyjaśniania przyczyn sukcesów i porażek w uczeniu się, a tych dzieci uczą się od...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy