Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

Przed Duszy oczyma

0 467

Goethe powiedział: „Gdy otworzysz oczy, wydaje ci się już, że widzisz”. Rzeczywiście, wydaje ci się. Bo tak naprawdę jest to zaledwie początek długiej drogi. Wprawdzie oczy patrzą, ale widzi mózg. To on z mozaiki i plątaniny impulsów nerwowych w ułamkach sekundy wyławia sens tego, na co patrzymy i buduje nasz własny, autorski obraz świata.

Jak to się dzieje, że coś widzimy? Najpierw bodźce wzrokowe (czyli fale elektromagnetyczne) trafiają do siatkówki naszych oczu. Tam zostają przetworzone na impulsy nerwowe i przewodzone są do mózgu włóknami nerwowymi, tworzącymi nerw wzrokowy. W tzw. skrzyżowaniu wzrokowym te włókna nerwowe, które mają swój początek w przynosowej (przyśrodkowej) części siatkówki, ulegają skrzyżowaniu, inaczej mówiąc „przechodzą” na drugą stronę, czyli na przykład z lewego oka trafiają do prawej półkuli mózgu. Natomiast włókna z części przyskroniowej (bocznej) biegną prosto, z lewego oka do lewej półkuli. Następnie poprzez tzw. ciała kolankowate boczne, wchodzące w skład wzgórza, a dalej przez tzw.  promienistość wzrokową, sygnały wzrokowe trafiają do kory mózgowej. I tu dokonuje się złożona analiza tego, co widzimy. Ośrodki mózgowe przetwarzające informacje wzrokowe znajdują się w płacie potylicznym. Wyróżnia się tu trzy obszary. Pierwszy z nich, tzw. pierwotna kora wzrokowa (V1) – odbiera sygnały wzrokowe z ciał kolankowatych bocznych i przesyła je dalej, do tzw. drugorzędowej kory wzrokowej (V2). Tu informacja wzrokowa jest scalana, przetwarzana i analizowana. Następnie w obrębie obszaru V3-V5, informacje wzrokowe są łączone z informacjami pochodzącymi z innych zmysłów, np. słuchu, oraz z innymi funkcjami, np. mową.

Odzyskany wzrok

Uszkodzenia (lezje) drogi wzrokowej na jakimś etapie prowadzą do specyficznych ubytków w polu widzenia. Przerwanie nerwu wzrokowego biegnącego z prawego oka powoduje ślepotę oka prawego. Uszkodzenie włókien wzrokowych krzyżujących się wywołuje tzw. niedowidzenie połowicze różnoimienne (ubytek lewej połowy lewego pola widzenia i prawej połowy prawego pola widzenia, czyli ślepotę przyskroniową obu oczu). Najbardziej drastyczne objawy wywołuje uszkodzenie promienistości wzrokowej po obu stronach. Prowadzi to do tzw. ślepoty mózgowej. Jedną z najczęstszych przyczyn ślepoty mózgowej jest niedokrwienie mózgu, wynikające np. z niedrożności naczyń krwionośnych. Okazuje się jednak, że po pewnym czasie pacjenci mogą częściowo a nawet całkowicie odzyskać wzrok. Proces ten zachodzi stopniowo: początkowo pacjenci odbierają jedynie błyski. Potem, gdy pole widzenia staje się jasne, zaczynają dostrzegać ruch, ale nie potrafią określić jego kierunku czy prędkości. Następnie pacjent zauważa kontury przedmiotów i ich kształt. Na końcu powraca widzenie barw.

Widzenie mimo ślepoty

Zdarza się, że osoby z rozległym uszkodzeniem kory wzrokowej lub promienistości wzrokowej, zachowują szczątkowo wzrok, choć powinny utracić zdolność widzenia. Potrafią one skoncentrować na jakimś przedmiocie swoją uwagę, rozpoznać jego ruch, kształt, a nawet kolor (!) i adekwatnie na niego zareagować. A zarazem dzieje się to bez udziału ich świadomości. Pacjent jest przekonany, że nic nie widzi. Jak to możliwe? Przyjmuje się, że takie nieświadome widzenie zachodzi dzięki połączeniom siatkówki z pniem mózgu. Te połączenia odpowiadają za odruchy percepcyjne (np. lokalizowanie określonego obiektu w przestrzeni, zdolność wodzenia za poruszającym się przedmiotem, koncentracji na danym obiekcie).
Obustronne uszkodzenie okolicy ciemieniowo-potylicznej może wywoływać tzw. zespół Antona. Pacjent traci wzrok, ale nie zdaje sobie z tego sprawy. Zaprzecza swej ślepocie i zachowuje się tak, jakby widział! Osoby z zespołem Antona wykazują tendencje do konfabulacji. Z dużą łatwością opisują przedmioty, których tak naprawdę nie są w stanie rozpoznać. Amerykański neuropsycholog Kevin Walsh pisze: „Jeden z moich pacjentów, siedząc przede mną, z dużą pewnością siebie opisał mój wygląd, przy czym żadna cecha nie zgadzała się z rzeczywistością”.
[nowa_strona] W neuropsychologii wyróżnia się także tzw. ślepotę histeryczną. Wynika ona z reakcji histerycznej pacjenta lub jego chęci symulowania objawów. Osoba twierdzi, że nic nie widzi, mimo że kora wzrokowa funkcjonuje prawidłowo. Można jednak odróżnić rzeczywistą utratę wzroku od ślepoty histerycznej, obserwując odruch obronny oczu (mruganie przy zbliżaniu się obiektu do oka) i odruch okoruchowy (skokowe ruchy oczu przy obserwowaniu poruszających się obiektów). Nie występują one przy prawdziwej ślepocie mózgowej. Pomocne w rozpoznaniu jest także badanie EEG.

Bez kształtu, barwy, głębi

Uszkodzenia w określonych obszarach kory wzrokowej mogą powodować subtelne trudno...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy