Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

PRAGNIENIA RODZĄ CIERPIENIE

0 204

Reguły wstrzemięźliwości seksualnej obowiązujące mnichów buddyjskich opisuje TOMASZ KRYSZCZYŃSKI.

Mnisi w Tajlandii, a także  w Kambodży, Laosie i Sri Lance żyją zgodnie ze starożytną, wywodzącą się z czasów Buddy, regułą zakonną – Vinaya. Ona wyznacza sposób życia mnicha. Zawarte w niej reguły są często bardzo szczegółowe i obejmują różne obszary życia, takie jak jedzenie, ubranie, spanie, a także zachowania seksualne. Buddyjski mnich tradycji therawady zobowiązuje się do przestrzegania 227 reguł zakonnych, których złamanie uznawane jest za wykroczenie przeciwko regule. Księga Parajika Vinayapiτaka zawiera wykroczenia najcięższe – ich popełnienie prowadzi do natychmiastowego wykluczenia ze wspólnoty zakonnej. Do wykroczeń tych – obok świadomego zabicia istoty żywej, kradzieży, chwalenia się nadnaturalnymi mocami – należy dobrowolny stosunek seksualny. W Vinayapiτaka odnajdujemy klasyfikację typów stosunków seksualnych podzielonych na podstawie „zaangażowanych organów”. Z klasyfikacji tej wynika, że jakikolwiek „genitalny, oralny czy analny stosunek seksualny” (z wyjątkiem stosunku angażującego jedynie usta partnerów) prowadzi do wykluczenia mnicha ze wspólnoty zakonnej, niezależnie od tego, czy odbywany jest z człowiekiem, ze zwierzęciem, czy też z yakkha, naga bądź peta, czyli istotami niebędącymi ani ludźmi, ani zwierzętami.

Stosunek seksualny, aby został uznany za wykroczenie, musi być dobrowolny. Przykładem stosunku niedobrowolnego może być zdarzenie opisane w księdze Vinita Vatthu: „W tym czasie pewien mnich (...) zasnął przy otwartych drzwiach. Śpiąc, miał erekcję. Wtedy, kierując się do klasztoru, przybyła do parku grupa kobiet niosących wieńce i perfumy. Widząc mnicha, usiadły na jego męskim organie (...) poczym odeszły, zabierając swoje wieńce i perfumy”. Jak się wydaje, przypadki takie, raczej nietypowe dla XXI wieku, zdarzały się wielokrotnie w starożytnych Indiach. Śpiący mnich, nieświadomy swojego stanu, mógł zostać „uwiedziony” przez zdecydowanie świadome jego stanu kobiety. Tym bardziej, że stosunek seksualny z osobą duchowną uchodził częstokroć za zasługę prowadzącą do pozytywnych efektów karmicznych. Buddyzm zdecydowanie odrzucił taką interpretację, co nie chroniło jednak uczniów Buddy przed sytuacjami podobnymi do opisanej wyżej.

Jak łatwo było przekonać kogoś do zdobycia sobie „zasługi karmicznej” przez oddanie się mnichowi, pokazuje inny fragment Vinayapitaka, opisujący, co przytrafiło się pewnej „pięknej, atrakcyjnej i pociągającej” wdowie, którą odwiedził mnich o imieniu Udayin. Po przybyciu do domu wdowy, Udayin „usiadł, po czym kobieta zbliżyła się do niego, złożyła mu hołd i usiadła. Kiedy usiadła, Czcigodny Udayin poinstruował ją i zachęcił mową na temat Nauki Buddy. Wtedy kobieta poinstruowana i zachęcona mową na temat Nauki Buddy powiedziała:

– Czcigodny, co mogę Ci dać dla Twojego dobra: szatę zakonną, jedzenie, miejsce do spania, lekarstwa?
– Te rzeczy nietrudno nam uzyskać, siostro. Daj to, co jest dla nas trudne do uzyskania.
– Co Czcigodny?
– Stosunek seksualny.
– Dla Twojego dobra Czcigodny?
– Dla mojego dobra siostro.
– Tak więc chodź Czcigodny.
Wchodząc do pokoju, ściągając okrycie, położyła się. Wtedy Czcigodny Udayin zbliżył się do kobiety i powiedział: »Kto dotknąłby kogoś takiego?«, i odszedł, spluwając”.

Po tym zdarzeniu wprowadzona została reguła, zgodnie z którą mnich mówiący kobiecie, że stosunek seksualny z nim przyniesie jej korzyści, popełnia wykroczenie. Specyficzne zachowania Udayina przyczyniły się do wprowadzenia jeszcze kilku reguł związanych ze wstrzemięźliwością seksualną.
Oto inne zdarzenie, którego bohaterem jest Czcigodny Udayin. Tym razem gości on w swojej leśnej pustelni bramina i jego żonę, którzy przyszli do niego, aby „podziwiać miejsce jego zamieszkania”. Goście wchodzą do pustelni. „Wtedy Czcigodny Udayin, otwierając niektóre z okien i zamykając inne, spacerując po pokoju, otarł się o żonę bramina”. Po zakończeniu odwiedzin bramin wyraził zadowolenie z wizyty, mówiąc: „Jak wspaniali są ci mnisi żyjący w taki sposób w lesie! I jak wspaniały jest Czcigodny Udayin, który żyje w taki sposób w lesie!”. Żona bramina miała zgoła inną opinię na temat Udayina, co skrupulatnie zostało odnotowane w starożytnym tekście: „Co jest tak wspaniałego w nim? Otarł się o mnie dokładnie tak, jak ty to robisz!”. Bramin poczuł się urażony i zmienił opinię na temat mnichów: „Jak bezwstydni są mnisi, jacy niemoralni i pełni hipokryzji!... Jak ten mnich Udayin mógł otrzeć się o moją żonę? Nie można iść z żonami do klasztoru lub pustelni. Jeśli zrobi się to, mnisi będą je molestować!”.

Rezultatem tego zdarzenia było wprowadzenie reguły zakazującej mnichom „pożądliwego kontaktu cielesnego” z kobietami. Jak stwierdza współczesny znawca tematu, mnich Thanissaro, Vibhanga (jedna z głównych części Vinaya) nie rozważa kwestii kontaktu, który nie jest wywołany pożądaniem seksualnym. Mimo to współcześni mnisi therawady unikają jakichkolwiek „kontaktów cielesnych” z płcią przeciwną.

Kolejna reguła, której umieszczenie w Vinaya jest rezultatem czynów Czcigodnego Udayina, to zakaz masturbacji. Wprowadzenie jej wiąże się z następującym zdarzeniem: „W tym czasie Czcigodny Seyyasaka wiódł życie w celibacie i był nim nieusatysfakcjonowany. Z tego powodu był chudy, lichy, nieatrakcyjny (....

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy