Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ja i mój rozwój , Wstęp

15 grudnia 2015

Poznaj siebie

0 678

„Wydaje ci się, że zaszedłeś bardzo daleko i bardzo wysoko w poznaniu świata, a ty - nie wiedząc kim jesteś - po prostu nie ruszyłeś z miejsca” - pisał Edward Stachura w szkicu „Fabula rasa”.

A ty znasz siebie? Wiesz, kim jesteś? Czy jesteś w marszu dalej niż inni? Wiedzę o sobie nabywamy już przed urodzeniem. W brzuchu matki zaczynamy się orientować w granicach własnego ciała, kształtują się też preferencje, które później świadomie opisywać będziemy słowami lubię to.

Przed narodzinami, a i długo po nich wiedza o sobie i wiedza o świecie stanowią swoistą jedność. Świat to ja, ja to świat – zdaje się uważać dziecko i wciąż ma problemy z odróżnianiem, oddzielaniem, ale i łączeniem tego, co przychodzi z zewnątrz, od tego, co dzieje się w nim i z nim. Karol Darwin opisywał, że jego synek Doddy w wieku czterech i pół miesiąca uśmiechał się do odbicia swojego i taty, biorąc je za inne osoby. Dwa miesiące później Doddy poszedł krok dalej: gdy Darwin robił do lustra minę, Doddy odwracał się, by sprawdzić, czy ojciec rzeczywiście wykrzywił twarz. Czy jednak wiedział, że chłopiec w lustrze to on? Niekoniecznie, traktował go raczej jako zabawny twór, który powtarza jego ruchy. Zrozumienie, że obserwowany ktoś jest mną, połączenie bodźców opisujących położenie ciała ze wzrokowymi, płynącymi z lustra, przychodzi kilkanaście miesięcy później. Jeszcze później przychodzi zrozumienie wszystkich konsekwencji tego odkrycia, uświadomienie sobie, gdzie jestem ja, a gdzie reszta. Nie wszystkim się to zresztą udaje, ba, bardzo często się to nie udaje.

Nagminnie mylimy to co nasze, od nas zależne, z tym, co pochodzi z zewnątrz i na co nie mamy wpływu. Nie dostrzegamy granic między swymi wyobrażeniami a tym, jak widzą nas i świat inni. Jeśli nawet potrafimy odtworzyć sobie perspektywę, z jakiej rzeczy widzą drudzy, kurczowo trzymamy się swojej, w przekonaniu, że tamci absurdalnie się mylą.

Oczywiście „oni” niekoniecznie marzą tylko o roli a...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy