Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

Poszukiwacz światów zaginionych

0 542

Niewielu z tych, którzy interesowali się procesami zachodzącymi w mózgu, dysponowało tak bogatym materiałem badawczym jak ten radziecki uczony. Pracował on z żołnierzami, którzy doznali urazów głowy w czasie bitew II wojny światowej.

Dokładnie ćwierć wieku temu ukazała się sensacyjna powieść Roberta Ludluma „Tożsamość Bourne’a”. Ta książka oraz film nakręcony później na jej podstawie, stały się niemal kultowymi dziełami. Opowiadają o człowieku przypadkiem uratowanym od śmierci, który nie wie, kim jest, nie potrafi sobie przypomnieć żadnego faktu ze swojego życia i próbując odzyskać prawdę o sobie, podąża po swoich śladach. Nie trzeba jednak odwoływać się do literatury sensacyjnej, aby poznać świat przeżyć człowieka, który doznał amnezji i walczy o odzyskanie tożsamości. Prawdziwe historie takich ludzi badał i opisywał radziecki  neuropsycholog Aleksander Romanowicz Łuria.

Do pierwszych znaczących koncepcji neuropsychologicznych doprowadziła Łurię dość długa droga i różne zainteresowania. Otarł się o psychoanalizę, później zetknął z psychologiem Lwem Wygotskim, którego teorie miały na niego niebagatelny wpływ. Zasadniczym impulsem do badań neuropsychologicznych stał się jednak kontakt z osobami z uszkodzonym mózgiem. Byli to ciężko ranni żołnierze, którymi na początku lat 40. zapełniły się radzieckie szpitale. W trakcie wielu lat diagnozowania i leczenia tego rodzaju pacjentów, ranionych w czasie działań wojennych, czy później, w efekcie poważnych wypadków, Łuria zebrał obszerny materiał kliniczny. Na jego podstawie oraz poprzez umiejętną kompilację poglądów innych uczonych opracował on tzw. koncepcję dynamicznych układów funkcjonalnych. Radziecki neuropsycholog był przeciwnikiem tezy o ścisłej lokalizacji procesów psychicznych. Twierdził on, że funkcje psychiczne człowieka mają złożoną strukturę i dynamiczny charakter, kształtują się przez całe życie i nie powinny być przypisywane trwale do jednego obszaru mózgu. Bo chociaż określone funkcje można zlokalizować w pewnych okolicach mózgu, to jednak dotyczy to niewielkiego procentu kory mózgowej. Pozostałe jej fragmenty mają różne zadania. Aby je opisać, Łuria sformułował koncepcję trzech bloków funkcjonalnych (tzw. idea mózgu triadowego).

Na ich aktywnej współpracy opiera się mózgowa organizacja złożonych funkcji psychicznych. Blok pierwszy, aktywizujący, ma swoje anatomiczne oparcie w strukturach podkorowych. Blok drugi, odbierający i przetwarzający informacje, mieści się w tylnych obszarach kory mózgowej. Blok trzeci, programujący oraz kontrolujący działanie, zawiera się w przednich obszarach kory mózgowej. Łuria podkreślał, że uszkodzenie konkretnych obszarów mózgu prowadzi do zaburzenia pewnych elementów funkcji psychicznej, niekoniecznie jednak całkowicie ją dezintegruje. Żeby więc ustalić mechanizm deficytu, trzeba dokonać psychologicznej analizy objawów zaburzenia, wyodrębniając zaburzenie podstawowe, rozpoznając zespół objawów oraz zakładając naturę mechanizmu mózgowego. Ten tok postępowania określono mianem analizy syndromologicznej lub mniej ściśle – eksperymentem klinicznym. W jej przebiegu neuropsycholog weryfikuje swoje hipotezy dotyczące genezy określonych zaburzeń, dając badanej osobie do wykonania szereg zadań, które wymagają posiadania określonych umiejętności.

Co istotne, zadania te nie tylko ułatwiają postawienie właściwej diagnozy, lecz również pomagają choremu w przezwyciężaniu trudności wynikających z dysfunkcji. Stosowana przez Łurię metoda pracy diagnostyczno-terapeutycznej umożliwiła mu prowadzenie wieloaspektowych, często wieloletnich obserwacji pacjentów. Postrzegał ich jako psychofizyczną całość, w ich opisach nie ograniczał się do charakterystyki zaburzeń, ale uwzględniał złożoność ich sytuacji życiowej.

Łuria w sposób obrazowy przedstawił swoją metodę w książkach „Świat utracony i odzyskany” i „O pamięci, która nie miała granic”. Pierwsza z nich jest historią Ljowy Zasieckiego (ur. 1920), lejtnanta, który w marcu 1943 roku, podczas bitwy pod Smoleńskiem, został postrzelony w głowę. Opowieść o trwającej ćwierć wieku mozolnej pracy terapeutycznej z tym pacjentem Łuria połączył z fragmentami oryginalnych zapisków swego bohatera. Dokumentują one przeżycia i ogrom problemów, z jakimi Zasiecki zetknął się po urazie. Jak pisał radziecki neuropsycholog: „Zranienie spowodowało nie do naprawienia defekt w mózgu chorego: przekreśliło jego pamięć, rozdrobniło jego obraz świata na masę cząstek. Leczenie oraz czas przywróciły mu życie, zapoczątkowały pracę nad odzyskaniem utraconego świata”.

Druga książka opowiada o fenomenalnej pamięci, jaką obdarzony był Solomon Wieniaminowicz Szereszewski (1886-1958?), pracujący jako dziennikarz. Ów mnemonista myślał wyłącznie za pośrednictwem obrazów, które nawiedzały go podczas najprostszej czynności intelektualnej. Cechowała go również synestezja, niezwykła zdolność mieszania doznań pochodzących z różnych zmysłów (np. odczuwanie smaku barw, zapachu dźwięków czy dotyku obrazów). Wyobrażenia wizualne umożliwiały mu przeprowadzanie w umyśle działań niedostępnych innym ludziom, jak choćby przechowywanie i szybkie odtwarzanie dużej liczby danych. Nieprzeciętna pamięć była jednocześnie psychicznym balastem. Raz utrwalonego obrazu nie mógł już wykasować, a ponadto miał trudności z myśleniem logiczno-werbalnym. Szczegółowość pamięci powodowała, że nie radził sobie w prostych sytuacjach życia codziennego, na przykład nie kojarzył głosów telefonujących znajomych, bowiem za każdym razem brzmiały dla niego inaczej.

Dwie obszerne „powieści” Łurii o jego wyjątkowych pacjentach mają niebagatelną wartość z punktu widzenia popularyzacji wiedzy o złożoności światów psychiki. Radziecki neuropsycholog pokazał w nich, że problemy w normalnym funkcjonowaniu mogą przynieść nie tylko uraz czy choroba, ale i niezwykłe właściwości umysłu. Opisy heroicznej walki lejtnanta Zasieckiego o odzyskanie utraconej tożsamości oraz obserwacje bezradności redaktora Szereszewskiego w niezwykłym świecie nieograniczonej pamięci stanowią dziś kanon lektury psychologicznej. Wspierają one tezę o tym, iż najgłębsza prawda o człowieku kryje się i wyraża w historii jego życia.


Dr Cezary W. Domański jest adiunktem Instytutu Psychologii UMCS w Lublinie. Zajmuje się historią myśli psychologicznej i psychologią różnic indywidualnych. Jest członkiem Komitetu Redakcyjnego serii „Biblioteka Klasyków Psychologii”, którą publikuje Wydawnictwo Naukowe PWN.


Aleksander Rom...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy