Dołącz do czytelników
Brak wyników

inne

9 marca 2016

Patrzeć

Nie zwracając uwagi na niechciane doświadczenia, nie sprawimy, że znikną one z naszej pamięci. Żeby coś zmienić, trzeba najpierw to zaakceptować. Przyjrzeć się temu uważnie i z miłością.

Kiedy spojrzymy wstecz na nasze życie, pamięć z pewnością przywoła zdarzenia, które wolelibyśmy, aby nigdy nie miały miejsca. Osoby, których wolelibyśmy nie spotkać. Szanse, z których nie odważyliśmy się skorzystać. Często w takich momentach odwracamy od nich wzrok i udajemy, że to się nigdy nie zdarzyło. Albo pomniejszamy ich wagę. Zaprzeczamy faktom.

POLECAMY


Być może to, czego nie chcemy widzieć i o czym nie chcemy pamiętać, to wina – coś, co zrobiłem/zrobiłam i za co ciągle nie potrafię wziąć odpowiedzialności, wypierając się, bagatelizując, zaprzeczając... Może to jest krzywda wyrządzona drugiemu człowiekowi – ciężar zdrady, oszustwa, nieudzielenia pomocy. Być może tym drugim człowiekiem jest własne dziecko, skrzywdzone fizyczną czy emocjonalną przemocą. A może jest to aborcja... Jakieś zdarzenie, które naprawdę miało miejsce, a do udziału w którym tak trudno naprawdę przyznać się przed samym sobą.


Co w takiej sytuacji może uzdrowić pamięć i przynieść ulgę? Trzeba popatrzeć tam, gdzie się do tej pory patrzeć nie chciało i powiedzieć: tak, zrobiłem, zrobiłam to. Tak, naprawdę. To moja wina. Może wystarczy tylko to, a może trzeba będzie jeszcze samemu sobie wybaczyć, bo choć byłem sprawcą, może byłem też wówczas ofiarą – okoliczności, braku doświadczenia, bezsilności...


A może nie chodzi o winę, ale o ciągle niezagojoną ranę. O doznaną krzywdę czy przeżytą stratę, która wciąż boli... Wydaje się, że jedynym schronieniem przed pustką i bólem jest ucieczka w zapomnienie, w niepamięć – by nie dotykać, bo każde dotknięcie na nowo otwiera to, co się jako tako zagoiło.


Co wtedy może być rozwiązaniem definitywnie leczącym skutki przeżytego dramatu? To samo: trzeba zacząć patrzeć. Pozwolić popłynąć emocjom i łzom. Bo uczucia, gdy dajemy im w sobie należne miejsce, same prowadzą nas w stronę rozwiązania. Zatrzymywane przez lata uczucia są jak tama na rzece....

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy