Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rodzina i związki , Praktycznie

9 lipca 2018

Para po poprawce

34

Partnerzy potrafią toczyć wojny o błahostki: niepozmywane naczynia, nieodebrane pranie, niezrobione zakupy. To jednak tylko fasada, pod którą kryje się poczucie samotności, brak zaufania i szacunku, pogarda.

Agnieszka Chrzanowska: – Kay, bohaterka filmu „Dwoje do poprawki”, czuje, że jej małżeństwo utknęło w martwym punkcie. Namawia swojego męża, Arnolda, by wzięli udział w terapii małżeńskiej. Ma nadzieję, że w ten sposób uda się rozpalić w ich związku dawną iskrę. Czy podobnie jest z parami, które przychodzą do Pani gabinetu?
Esther Perel:
– Przychodzą, ponieważ czują, że ich życie całkowicie odbiega od wyobrażeń o partnerze i marzeń, jakie mieli na początku wspólnej drogi. Pokładali tyle nadziei w związku, wierzyli, że przy partnerze nigdy nie poczują osamotnienia. A jak jest dziś? Doskwiera im samotność, choć obok jest druga osoba. Marzyli o namiętności, a spotykają się z obojętnością i brakiem zainteresowania. Kiedyś partner był bratnią duszą, o wszystkim mogli mu powiedzieć. Dziś nie mają już sobie nic do powiedzenia, nie mają o czym rozmawiać. Kiedyś sprawiałeś, że czułam się wspaniale, a teraz jesteś źródłem mojej niedoli – skarżą się. I obwiniają swoich partnerów, że nie pozwalają im czuć się tak, jak by chcieli. Mówią o niemożności porozumienia się, braku więzi, o konfliktach, pogardzie, braku szacunku, ciągłym krytykowaniu albo, co jeszcze gorsze, o obojętności. U podłoża tych problemów często leży romantyczny sen i marzenie, które się nie spełniło.

Jak rodzi się marzenie o partnerze idealnym, który zaspokoi wszelkie nasze potrzeby?
– Myślę, że nigdy wcześniej nie mieliśmy takich oczekiwań wobec relacji małżeńskiej jak teraz. Nigdy też niespełnienie ich nie było powodem, by relacje się rozpadały. Żyjemy dwa razy dłużej! A jedna osoba ma dać to, co zwykle dawało małżeństwo – wsparcie finansowe, rodzinę, status społeczny i szacunek. Jednocześnie jednak oczekujemy, że ta sama osoba będzie pokrewną duszą, najlepszym przyjacielem, powiernikiem i, oczywiście, namiętnym kochankiem. Nigdy wcześniej satysfakcja seksualna nie była tak ważnym wyznacznikiem szczęścia małżeńskiego. Co więcej, nie oczekiwano, tak jak teraz, że w małżeństwie mamy być szczęśliwi. Ten ogrom oczekiwań niszczy związek. Co więcej, wiele z nich jest niere[-]alistycznych.

Dlaczego? Skąd one się biorą?
– U ich podłoża tkwią schematy wyniesione z dzieciństwa. Bliskość drugiej osoby może reaktywować bolesne doświadczenie, wyzwalać wspomnienia, utajone gdzieś w zakamarkach pamięci. Projektujemy na partnera dziecięce pragnienia. Oczekujemy, że da nam to, czego nie otrzymaliśmy w dzieciństwie.

Czasem wydaje się, że partnerzy toczą wojny o błahostki. Kłócą się i mają pretensje o to, czego ten drugi nie zrobił. Nie wyniosłeś śmieci, nie odebrałeś rzeczy z pralni, znów zapomniałeś o rocznicy ślubu – wyrzucają sobie nawzajem.
– Skarżą się, narzekają na siebie. Wolą rozmawiać o tym, czego partner nie robi, niż powiedzieć, czego naprawdę potrzebują. Ale, jeśli przyjrzeć się temu dokładniej, w kłótniach ujawniają się problemy związane z bliskością, zaufaniem, stylem przywiązania i lękiem. Większość pragnień i obaw wiąże się z jednej strony z opieką, szacunkiem, lękiem przed porzuceniem, przed utratą drugiej osoby, a z drugiej strony – z utratą samego siebie, unicestwieniem, zatarciem własnych granic. W wielu parach jedna osoba zmaga się z lękiem przed utratą drugiej osoby, odrzuceniem i porzuceniem. Druga zaś boi się utraty samej siebie. Obawia się, że druga osoba zbliży się za bardzo i nie będzie już miejsca dla niej samej.
Tak naprawdę problemy, których doświadczają pary, są podobne. Sprowadzają się do kluczowych spraw: poczucia samotności, zaufania, zdrady, pożądania, szacunku, pogardy.

Zatem te najbardziej podstawowe pragnienia, które partnerzy wnoszą do związku, wchodzą w interakcję.
– I wzajemnie na siebie wpływają. Wyobraźmy sobie, że on chce być pożądany przez partnerkę, a ona potrzebuje jego uwagi. Im większe on ma poczucie, że n...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy