Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

PAMIĘĆ UTRACONA, PAMIĘĆ ODZYSKANA

0 232

Co można zrobić z pamięcią? Czy da się nią sterować? Przyglądamy się niektórym mitom dotyczącym pamięci.Mitom na temat pamięci o przemocy seksualnej przygląda się DOROTA FORTUNA.

Nie można zapomniećo seksualnym wykorzystywaniu w dzieciństwie.

Wiele ofiar seksualnego wykorzystywania w dzieciństwie pamięta o tym traumatycznym wydarzeniu do końca życia. Istnieją jednak i takie osoby, które nie mają wspomnień z takich wydarzeń. Zdarza się, że odzyskują je dopiero po wielu latach. Nie wiadomo, czy w takich przypadkach mamy do czynienia ze zwykłym zapominaniem, czy ze zjawiskiem wyparcia. Wiadomo jednak, że może dojść do aktywnego zahamowania pamięci. Nie ma żadnych dowodów na to, że przetwarza ona traumatyczne doświadczenia inaczej niż zwykłe zdarzenia. Mogą one zatem – podobnie jak inne wspomnienia – ulec zniekształceniu, zapomnieniu lub wyparciu.

Wszystkie odzyskanepo latach wspomnieniasą z natury fałszywe.

Niekoniecznie. Traumatyczne wspomnienia osób, które utraciły je i odzyskały po jakimś czasie, mogą być niekompletne i niewyraźne, czy nawet w jakimś stopniu zniekształcone. Ale nie muszą być fałszywe. Oczywiście, trudno nie być sceptycznym, gdy czyta się o przypadkach ludzi, którzy nagle przypomnieli sobie, że byli seksualnie wykorzystywani przez kosmitów czy przez krewnych należących do tajnych sekt satanistycznych. Nie można jednak zakładać, że wszystkie odzyskane po latach wspomnienia o wykorzystywaniu seksualnym są niezgodne z prawdą. Zbadanie tego jest stosunkowo łatwe, gdy istnieją tzw. dodatkowe dowody, np. dane z sądu lub wyniki obdukcji lekarskich.

Nie można spowodować powstania u kogoś fałszywych wspomnień.


Można. I to nie tylko w warunkach laboratoryjnych, ale także w tzw. naturalnym środowisku. Najlepiej ilustruje to historia Paula Ingrama. W 1988 roku został on oskarżony o seksualne wykorzystywanie swoich dwóch córek. Początkowo zaprzeczał wszystkiemu, ale już po pięciu miesiącach przyznał się do zarzucanych mu czynów. W trakcie śledztwa powołano jako biegłego Richarda Ofshe – profesora socjologii, eksperta w dziedzinie sekt i kontroli umysłu. Stosowane przez policję metody (np. prośby o wyobrażanie sobie sugerowanych scen lub przedstawianie podejrzanemu dodatkowych, sfabrykowanych dowodów) wydawały się Richardowi Ofshe na tyle podejrzane, że sam przeprowadził krótki eksperyment. Opowiedział oskarżone...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy