Odrobić czas, dorobić się

Nałogi i terapie Laboratorium

Ojciec alkoholik zniszczył dzieciństwo Markowi, jego bratu oraz ich matce. Dziś Marek jest już dorosły. Razem z bratem ciężko pracują, by zdobyć pieniądze na godziwe życie.

Mój ojciec był alkoholikiem. Nie zdążyli się z matką rozwieść, bo zapił się na śmierć. Miałem wtedy 12 lat. Potem mama nie miała dla mnie i mojego brata zbyt dużo czasu, bo musiała nas jakoś sama utrzymać. Dużo pracowała. A może też uciekała w pracę, by nie musieć patrzeć nam w oczy?

POLECAMY

Czasem wydaje mi się, że czuje się odpowiedzialna za śmierć ojca, ma z tego powodu wyrzuty sumienia. A największe z tego powodu, że psychicznie wszyscy odetchnęliśmy po jego śmierci – skończyły się awantury, przepijanie wszystkich pieniędzy, wynoszenie z domu rzeczy. Ani ja, ani mój brat nie pijemy. Nie jesteśmy abstynentami, ale unikamy imprez z alkoholem, kolegów, którzy potrafią spędzać wolny czas jedynie przy kieliszku. Zresztą, my prawie w ogóle nie mamy wolnego czasu.

I to jest zdaniem naszej matki problem. Obaj chcemy się czegoś w życiu dorobić, więc dużo czasu spędzamy w pracy, założyliśmy też wspólnie firmę, którą rozkręcamy. Pracujemy od rana do nocy, bo chcemy w przyszłości założyć rodziny i zapewnić im dobre warunki materialne. Nasza matka ciągle nam wypomina, że coś jest z nami nie tak, bo mamy 28 i 32 lata i tylko pracujemy. Żadnych dziewczyn, urlopów. Mama uważa, że za bardzo skupiamy się na pracy i sprawach materialnych i że to może mieć związek z naszym dzieciństwem i alkoholizmem ojca. Czy tak rzeczywiście może być? Czy jest coś złego w tym, że chcemy się w życiu czegoś dorobić?

Marek

Marzenna Kucińska jest psychologiem, psychoterapeutą Polskiego Towarzystwa Terapii Poznawczej i Behawioralnej, trenerem Polskiego Towarzystwa Psychologicznego. W Instytucie Psychologii Zdrowia prowadzi szkolenia z podstaw pomocy psychologicznej.

Panie Marku,

W samym dążeniu do dobrej sytuacji materialnej nie ma nic złego. Problemem mogą być powody, dla których jest to ważne... Współuzależnienie żony alkoholika oznacza, że jej uczucia i myśli oraz zachowania wiążą się ściśle z piciem lub niepiciem męża. Po jego śmierci zwykle sytuacja nie ulega drastycznej zmianie – odpowiedzialność za rodzinę spoczywa nadal na barkach jednej...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Zobacz więcej

POLECAMY

Przypisy