Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ja i mój rozwój , Praktycznie

26 lutego 2019

O wspólnym działaniu

71

Ci, którzy nauczą się współpracować jako dzieci, w dorosłym życiu będą lepszymi negocjatorami, skuteczniej rozwiążą problemy, sprawniej wyznaczą realistyczne cele i szybciej je osiągną.

Jak ważna w codziennym życiu jest współpraca, bardzo obrazowo pokazuje nam Julian Tuwim w wierszu „Rzepka”. By wydobyć „jędrną i krzepką” rzepkę, dziadek prosi o pomoc inne osoby i zwierzęta. Dzięki wspólnej pracy udaje im się osiągnąć cel.

POLECAMY

Na co dzień dzieci w szkole czy na podwórku nie muszą wyciągać rzepki z ziemi, ale często sytuacja wymaga od nich współpracy. Również nam, dorosłym, trudno sobie wyobrazić, że moglibyśmy coś osiągnąć bez współdziałania z innymi.

Dziecięca współpraca

Nikogo nie trzeba przekonywać, że umiejętność współpracy jest niezwykle ważna, i to nie tylko ze względu na znacznie większe możliwości osiągnięcia celu. Wspólna aktywność ukierunkowana na uzyskanie określonych efektów daje dwa rodzaje korzyści: informacyjne oraz kompetencyjne. Do informacyjnych zaliczyć możemy wiedzę – zarówno tę, którą zdobywamy, pracując nad wyznaczonymi zdaniami, jak i tę o sobie, o innych, o swojej pozycji w grupie, swoich mocnych i słabych stronach. Z kolei do korzyści kompetencyjnych należy rozwój wielu umiejętności: negocjacji, rozwiązywania konfliktów, dzielenia ról, precyzowania celu i dostosowywania do niego działań, rezygnacji lub dostosowywania własnych wizji i poglądów, odnajdywania się w różnych grupach społecznych czy wypowiadania się na większym forum.

Oczywiście jest jeszcze aspekt społeczny. Dzieci i dorośli, którzy potrafią współpracować, mogą dzięki temu poznawać innych, nawiązywać nowe znajomości i rozwijać empatię. Umiejętność współdziałania pozwala też lepiej radzić sobie z indywidualnymi problemami czy zadaniami. Kompetencje planowania, ustalania efektów, dopasowywania działań, analizowania swoich zasobów i deficytów są przydatne również podczas realizacji własnych celów. Można powiedzieć, że współdziałanie w grupie przyczynia się do wszechstronnego rozwoju dziecka, a to – na zasadzie sprzężenia zwrotnego – poprawia jakość samego współdziałania.

Pożądany efekt uboczny

Niełatwo określić moment, w którym pojawia się umiejętność współpracy. Można nawet uznać ją za swego rodzaju „efekt uboczny” socjalizacji. Co ważne, ów „efekt uboczny” ciągle się rozwija. Dzięki zdobywanym doświadczeniom coraz lepiej rozumiemy konieczność współdziałania z innymi osobami i coraz skuteczniej z tej umiejętności korzystamy. W dorosłym życiu posiadamy już bardziej lub mniej świadome preferencje dotyczące sposobów współpracy i naszej roli w grupie (bazują na tym niektóre testy wykorzystywane w procesie rekrutacji), a mimo to możemy ciągle podnosić kwalifikacje w tym zakresie.

W wieku przedszkolnym widać pierwsze relacje i zabawy oparte na współdziałaniu. W przedszkolu współpraca dzieci ma charakter swobodny i dobrowolny, w zabawie polegającej zazwyczaj na odgrywaniu sytuacji z podziałem na role. Rozwój poznawczo-emocjonalny przedszkolaków nie pozwala im jeszcze w sposób świadomy realizować zadań w grupie, choć niewątpliwie te wspólne dziecięce aktywności stanowią fundament kompetencji współpracy, m.in. dlatego, że znacząco zwiększają zainteresowanie grupą rówieśniczą.

Dopiero w okresie szkolnym uczniowie posiadają już pewną gotowość do tego typu działań. Przede wszystkim wolni są od egocentryzmu dziecięcego, dzięki czemu potrafią zrozumieć, że ludzie wokół nich posiadają inną wiedzę i inne poglądy na dany temat. Coraz sprawniej się komunikują, potrafią opisywać własne stany emocjonalne, zauważają i rozumieją emocje doświadczane przez innych. Coraz dokładniej wyrażają swoje potrzeby i są w stanie dzielić się wiedzą. Już we wczesnym wieku szkolnym dzieci zaczynają rozumieć, czym są granice własne i innych – pozwala im to określić swoje miejsce w danej relacji. Współdziałaniu sprzyja także preferowana aktywność dzieci, która coraz bardziej ukierunkowana jest na jakiś cel, czemuś służy. W toku rozwoju dzieci coraz sprawniej potrafią przewidywać coraz odleglejsze następstwa pewnych czynności.

Rozwój poznawczo-emocjonalny pozwala więc dzieciom współdziałać coraz bardziej kompetentnie, co z kolei zaspokaja ich potrzeby rozwojowe. Opisane wyżej kompetencje zaczynają pojawiać się dopiero około siódmego roku życia, ale przez cały okres szkolny są stale doskonalone zarówno w szkole, jak i poza nią, w relacjach rodzinnych i koleżeńskich.

Trening czyni mistrza

Doskonalenie umiejętności współpracy, podobnie jak cały rozwój człowieka, odbywa się ciągle, w toku zbierania różnych doświadczeń w klasie, w pracy, w różnych grupach. Każde doświadczenie zdobyte w domu czy na podwórku ma swoją wartość, jednak to szkoła jest najlepszym miejscem do treningu kompetencji współdziałania, bowiem codziennie stwarza najwięcej możliwości jej doskonalenia. Umiejętność współpracy jest jak jazda samochodem: dopóty nie nauczymy się jeździć, dopóki nie siądziemy za kierownicą. Nie ma zatem dla dzieci lepszego sposobu uczenia się współpracy niż stwarzanie im do tego odpowiednich sytuacji.

Kto jest najlepszym trenerem współpracy? Rówieśnik! To właśnie w tzw. poziomych relacjach najłatwiej i w sposób najbardziej naturalny dzieci uczą się współdziałania. Relacja z dorosłym ma charakter pionowy, więc zakłada dysproporcje kompetencji i możliwości. Zazwyczaj dorosły ma większą wiedzę, dominuje, określa zasad...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy