Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ja i mój rozwój , Praktycznie

13 lipca 2016

A Anka zawsze uśmiechnięta... 

112

Smutek, złość, gniew, frustracja, rozczarowanie to ważne uczucia, bo sygnalizują, że czegoś nam brakuje - jakaś nasza potrzeba nie została zrealizowana, jakieś pragnienie nie zyskało zrozumienia. Czemu więc nie chcemy ich czuć?

Anka nie lubi się złościć. Już w domu rodzinnym nauczyła się, że nie powinno się okazywać emocji, że o uczuciach się nie rozmawia, a już złościć się to grzecznej dziewczynce w żadnym wypadku nie wypada. Jej matka nie sprzeciwiała się ojcu, tylko za jego plecami komentowała, co o nim myśli i jak bardzo czuje się nieszczęśliwa i niedoceniana przez niego.

Ania była powiernicą mamy, wysłuchiwała jej zwierzeń i narzekań na ojca, wspierała ją i czuła się odpowiedzialna za jej nastroje. Musiała sama sobie radzić z narastającą niechęcią do ojca – nie mówiła mu wprost o swoich odczuciach, bała się powiedzieć, co naprawdę myśli i czuje, żeby jeszcze bardziej nie zaszkodzić mamie.

Jako dorosła kobieta Anna także rzadko się złości. Stara się w ogóle nie dopuszczać do siebie złych myśli i ignoruje swoje frustracje. Mama nauczyła ją, że trzeba być dobrym dla innych, zgadzać się z ludźmi i dbać o swój wizerunek spokojnej i miłej osoby. Że powinna być potulna i zawsze uśmiechnięta, nie sprawiać kłopotów i w ciszy rozwiązywać własne problemy. Gdy małej Ani czasem coś się nie udawało, coś jej się nie podobało i nie radziła sobie z napięciem, niezadowolona mama karciła ją i, nie kryjąc rozczarowania, porównywała córkę do męża: „jesteś teraz podobna do swojego ojca, też taka marudna i nieżyczliwa”.

Anna szybko zrozumiała, że aby zadowolić mamę – najważniejszą osobę w jej życiu – musi tłumić złość w zarodku. Nie pozwala sobie na to uczucie, bo przecież według matki jest brzydkie i odpychające. Nie dopuszcza do siebie frustracji, złości i gniewu, nie zastanawia się, dlaczego coś ją drażni i irytuje i co by mogła z tymi uczuciami zrobić. Nie pozwala sobie także na okazywanie jakichkolwiek słabości, zawsze sama sobie radzi ze wszystkim i jest z tego dumna. Anka nie szuka wsparcia u przyjaciółek i bliskich, jest ich mentorką, a oni podziwiają jej siłę i sukcesy.

Gdy zdarzają się dni (ostatnio coraz częściej), kiedy czuje pewien niepokój – ucieka w pracę, imprezy towarzyskie, zakupy lub wyczerpujące zajęcia sportowe. Ma mnóstwo zajęć i pomysłów, zawsze jest tyle do zrobienia... Byle tylko nie mieć czasu i siły na refleksję nad sobą. Nie myśleć, bo spod złości wyłania się inna emocja – strach, a wtedy Anka czuje się jeszcze
gorzej.

W pogoni za uśmiechem
Wiele osób, tak jak Anka, nie lubi się złościć ani smucić. Boją się, że w ten sposób kogoś zranią, okażą się niemili, zostaną źle odebrani i w rezultacie odrzuceni. Uważają, że w powszechnie obowiązującym społecznym odbiorze złość jest czymś złym, godnym potępienia, a smutek należy dobrze ukrywać. Nikt przecież nie lubi się martwić cudzymi kłopotami, każdy ma dość własnych.

Ludzie wstydzą się swoich problemów i słabości, nie potrafią prosić innych o wsparcie i pomoc. Zdarza się, że nie przyznają się do swoich problemów nawet najbliższym. Za wszelką cenę starają się zachować twarz i nie chcą się odsłonić. Prag[-]ną być kimś innym niż są w rzeczywistości. Sami siebie nie lubią, nie szanują swoich potrzeb, wstydzą się uczuć.

POLECAMY

Uważają, że stracą akceptację otoczenia, jeśli ujawnią takie emocje jak strach, smutek czy złość, jeśli obronią siebie w asertywny sposób czy poproszą o wsparcie. Sądzą, że na akceptację zasługują tylko wtedy, gdy są uśmiechnięci i zadowoleni. Wydaje im się, że zawsze powinni służyć innym radą i dobrym słowem, być weseli i skorzy do żartów i zabawy. Boją się, że smutek i gorszy nastrój zabiorą im cenną energię i chęć do działania. Że gdy pogrążą się w smutku, nie będą w stanie osiągać sukcesów, cieszyć się uznaniem i szacunkiem przyjaciół – wyjdą na słabych i rozmemłanych nieudaczników, którzy się nad sobą rozczulają i sami nie wiedzą, czego chcą.

Tak bardzo zależy im na aprobacie, że nie pozwalają sobie na szczerość wobec siebie i ludzi. Ciągle zastanawiają się, czego oczekuje otoczenie, zamiast wsłuchać się we własne potrzeby i stawiać innym granice. Zwykle takie osoby są też nieufne i niepewne siebie. Traktują innych wrogo i podejrzliwie, bo po swoich złych doświadczeniach życiowych nie wierzą już w dobre intencje otoczenia. Czują się słabsze i mniej wartościowe od innych. Nie dają sobie prawa do obrony przed złym traktowaniem.

Co mówią o tobie emocje
Złość, gniew, smutek, frustracja, rozczarowanie, bezradność to naturalne emocje, które każdy człowiek czasem przeżywa. Nie są dziwne czy złe. Nie da się ich wyeliminować z naszego codziennego życia, bo cele innych ludzi mogą być zupełnie sprzeczne z naszymi. Różnimy się od siebie poglądami, gustami i wyznawanymi wartościami, inaczej patrzymy na świat. Codziennie jesteśmy narażeni na frustrację, bo inni ludzie nie zawsze spełniają nasze oczekiwania. Dowiadujemy się tego już jako dzieci. Rodzice, wychowując nas, ciąg[-]le czegoś zakazują, coś nam każą, strofują i wymagają.

Smutek, złość, gniew to ważne i potrzebne uczucia, bo sygnalizują, że czegoś na...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy