O czym "mówi" ból?

Psychologia i życie

Boimy się bólu. Uważamy, że nie niesie ze sobą niczego dobrego. A przecież ból to sygnał ostrzegawczy, że z ciałem dzieje się coś niedobrego pod względem fizycznym i emocjonalnym. Często jest rozpaczliwym wołaniem o pomoc, gdy zawiodły inne sposoby zwrócenia na siebie uwagi. Każdy ból coś mówi…

Julia była jedną z moich pacjentek. Trafiła do mnie, gdy jej poważnie chore dziecko po raz kolejny zostało hospitalizowane, ona zaś ze względu na pandemię nie mogła z nim być. Przyszła, a raczej została niemal wniesiona przez męża, gdyż ból podbrzusza nie pozwalał jej zrobić kroku. Blada jak ściana, zwinięta w fotelu, przez łzy skarżyła się na bezradność.
Zanim się u mnie zjawiła, była już u kilku lekarzy i zrobiła wiele badań, które nic nie wykazały. Nawet silne leki przeciwbólowe działały krótko lub nie działały wcale, a ona czuła, że całe jej życie zawęziło się do przeplatanki krótkich chwil, kiedy ból dzięki lekom stawał się znośny, oraz dłużących się w nieskończoność godzin, gdy uniemożliwiał jej jakiekolwiek funkcjonowanie.
Ważne dla mnie było to, że Julia miała już podobne epizody: gdy dowiedziała się o chorobie dziecka, a wcześniej – gdy jej rodzice się rozwodzili i mała Julia czuła się osamotniona. W ciągu trzech sesji, z pomocą techniki EMDR, Julia odczuła i zintegrowała w swojej psychice to, przed czym ból fizyczny ją chronił – lęk przed cierpieniem i utratą dziecka, ale także ogromne poczucie winy z powodu jego choroby i własnej bezsilności. Cierpienie fizyczne stopniowo zanikało, w miarę jak Julia stawiała pierwsze kroki na drodze ku żałobie po swoim wymarzonym, idealnym macierzyństwie i ku akceptacji choroby dziecka.
Czy Julia udawała ból przed innymi i przed sobą? Absolutnie nie. W terapii bólu zawsze zakładamy, że pacjenta, który się na ból skarży, rzeczywiście coś boli. Jednocześnie jednak objaw fizyczny, jakim był ból, wpisywał się u Julii w obraz zaburzeń konwersyjnych i stanowił somatyzację, manifestację cierpienia psychicznego tak przerażającego, że Julia broniła się przed nim doznaniami cielesnymi.

POLECAMY

Psychosomatyczne aspekty bólu

Niemal każdy ból – czy to wywołany stanem zapalnym albo uszkodzeniem ciała, czy też psychogenny, a więc spowodowany przeobrażeniem trudnych emocji w doznania cielesne – może wpływać na kondycję fizyczną, ale także wynikać z niej i zaostrzać się wraz ze spadkiem nastroju lub kryzysem. Ból powoduje bezsenność, ogranicza aktywność i zaburza nastrój, ale też rodzi lęk przed poważną chorobą i śmiercią, który nasila objawy. Bardzo szybko osoba doświadczająca chronicznego bólu zaczyna go oczekiwać i reagować lękiem na pierwsze objawy lub nawet na myśl o nim. Koncentruje na nim swoją uwagę, co sprawia, że wydaje się silniejszy. Jeśli nie można skutecznie zaradzić cierpieniu, pojawiają się: wzmożone napięcie, katastrofizacja, czyli skłonność do snucia czarnych scenariuszy dotyczących samego bólu, możliwej diagnozy, dynamiki choroby i rokowań, poczucie bezradności, wyczerpanie i rozdrażnienie.
Jeśli ból trwa dłużej, doprowadza do depresji, będącej skutkiem zarówno samego cierpienia fizycznego, jak i pogorszenia funkcjonowania oraz związanych z nim strat, takich jak utrata pracy czy osłabienie relacji z bliskimi. Chroniczny ból pojawia się jako objaw u co trzeciego pacjenta ambulatoryjnej opieki psychiatrycznej oraz u osób cierpiących z powodu depresji, choroby afektywnej dwubiegunowej, zespołu stresu pourazowego czy zaburzeń lękowych. Istnieją grupy szczególnego ryzyka wystąpienia bólu psychosomatycznego, np. aleksytymicy, którzy nie potrafią rozpoznawać swoich emocji i przypisują ich cielesne manifestacje chorobom, a także osoby molestowane w dzieciństwie. W tej ostatniej grupie na ból skarży się 40% kobiet i 20% mężczyzn, czterokrotnie więcej niż w ogólnej populacji.
U pacjentów z zaburzeniami konwersyjnymi, takich jak Julia, odczuwających ból psychogenny całkowicie pozbawiony podłoża fizycznego, cierpienie jest prawdziwe i często tym dotkliwsze, że specjalistom nie udaje się znaleźć i skutecznie usunąć jego przyczyny. Szcze...

Pozostałe 80% artykułu dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.



POLECAMY

Przypisy