NUDA WSTĄPIŁA W EUROPĘ

Wstęp

Zwierzęta nie śmieją się ani nie nudzą. Nuda bowiem wiąże się z używaniem rozumu. Czasem bywa wstępem do życiowych tragedii. Człowiek nudzi się, kiedy jego życie jest bezcelowe. O powstawaniu nudy i o tym, jak jej unikać, mówi MIECZYSŁAW A. KRĄPIEC. O. prof. dr hab. Mieczysław Albert Krąpiec OP jest pracownikiem naukowym Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Wiele lat był jego rektorem. Stworzył Lubelską Szkołę Filozoficzną. Zainicjował prace nad „Powszechną Encyklopedią Filozofii”, przewodniczy jej Komitetowi Naukowemu.

Michał Gumowski: – Czy nuda jest czymś wyłącznie ludzkim? Czy zwierzęta mogą się nudzić?
Mieczysław A. Krąpiec: – Komizm i nuda są właściwościami ludzkiej natury, wiążą się z używaniem rozumu. Zwierzęta nie śmieją się ani nie nudzą. Z kolei używanie rozumu wiąże się z widzeniem rzeczywistości, która jest różnorodna i nie pozwala pozostać wobec niej obojętnym. Od czasu, kiedy nominalizm zanegował celowość, „nuda wstąpiła w Europę”. Negacja celowości życia, pracy, nauki czy zabawy powoduje utratę sensu. Sens jest następstwem struktury rzeczywistości i celu. Jeśli nie ma celu i reguł działania, wówczas powstaje nuda.

– Czyli nudzi się ktoś, kto nie ma celu?
– Tak. Człowiek nudzi się, kiedy jego życie jest bezcelowe. Jeśli na przykład mąż i żona nie mają dobrego kontaktu ze sobą, jeśli prowadzą życie, w którym nie ma jasno określonego celu, to pojawia się nuda i poszukiwanie jakiegoś celu. Podobna sytuacja zwykle kończy się tragicznie. Można powiedzieć, że nuda jest wstępem do tragedii życiowej. Dlatego też dawniej ludzie bronili się przed nudą. Na dworach królewskich był błazen, który przez swój komizm, śmieszność i wskazywanie różnych niedorzecznych zachowań władcy pobudzał intelektualnie i skłaniał do używania rozumu. Komizm był pozornym zabiciem nudy, odprężeniem.

– A czy obecnie Ojciec Profesor też obserwuje takie pozorne dążenia do zabicia nudy?
– My również uciekamy przed nudą, na przykład poprzez oglądanie sportu, a nie jego uprawianie. Zupełnie inaczej zachowuje się piłkarz, inaczej kibic, a jeszcze inaczej ten, kto siedzi przed telewizorem i tylko patrzy, który piłkarz szybciej obraca nogami. To jest pozorne zabicie nudy. Tak jak pozorne jest zabicie nudy poprzez muzykę, która sprowadza się tylko do rytmiki. Nuda występuje także w życiu politycznym. Gdy partie polityczne nie mają nowych celów, tylko ciągle nudzą tym samym motywem, to jest to bardzo groźne, bo następuje wtedy głębokie znużenie polityką. I w Polsce właśnie widzimy nudę polityczną. Lepper i ci, którzy nagle wyskakują na scenę polityczną, są atrakcyjni, gdyż powodują chwilowe odnudzanie się. Na wykładzie nudzi się czasem nawet profesor, a nie tylko student. Pamiętam profesora, który czytał swój wykład i w czasie czytania zasnął. Sala zachowywała się cichutko, uszanowała sen profesora.

– Zatem można nudzić się także przy lekturze dzieł filozoficznych?
– Oczywiście! Zwłaszcza jeśli się nie rozumie treści i nie chce się pobudzić rozumu i wyobraźni, która zamarła, na przykład w wyniku oglądania telewizji. Tam, gdzie jest telewizja, tam niknie wyobraźnia i używalność rozumu, a pojawiają się gotowe ikoniczne obrazy. Wobec tego czytając, już nie rozumie się tekstu, a książka nie jest zdolna wprawić wyobraźni w ruch. Nuda jest skutkiem zaniku wyobraźni. Ktoś, kto ma gotowe ikoniczne obrazy, kiedy zaczyna się nudzić, myśli: „Co by t...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Tylko w ten weekend kupisz prenumeratę 20% TANIEJ

Zobacz więcej

POLECAMY

Przypisy