Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

NIECH CIĘ GŁOWA NIE BOLI

70

O przyczynach i znaczeniu bólu mówi dr Aleksandra Łuszczyńska-Cieślak, psycholog. Pracuje na Wydziale Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego. Jej praca doktorska nt. „Style radzenia sobie ze stresem i poczucie koherencji a zdrowie kobiet zgwałconych i bitych” została wyróżniona przez rektora UW. Aleksandra Łuszczyńska-Cieślak zajmuje się problematyką psychologicznych konsekwencji przemocy, sposobami pomocy ofiarom i strategiami radzenia sobie ze stresem. Uczestniczyła w programie badań nad adaptacją narzędzia do pomiaru lęku przed bólem: The Fear of Pain Questionnaire Daniela W. McNeila.

Dorota Krzemionka-Brózda:Co najczęściej nas boli?
Aleksandra Łuszczyńska-Cieślak:Często ludzie cierpią na ból głowy. Aż 68 proc. mężczyzn i 88 proc. kobiet ma epizodyczne lub przewlekłe napięciowe bóle głowy w ciągu życia. Według badań amerykańskich w ostatnim miesiącu bóle głowy miało 48 proc. osób.

– Czy może nas boleć bez powodu?
– Jest wiele bólów, które nie dadzą się wytłumaczyć w oparciu o wiedzę medyczną. Na przykład wspomniane bóle głowy. Niektóre z nich są objawami choroby (może to być zapalenie zatok przynosowych). Czasem ból jest istotą choroby, jej kluczowym objawem. Przykładem takiego bólu jest migrena, ból napięciowy, klasterowy (jest to jednostronny, bardzo silny ból głowy umiejscowiony najczęściej w okolicy oczodołu, skroni lub czoła, występujący głównie u mężczyzn). Patomechanizm, tj. fizjologiczne tło takich bólów, jest niejasny. Kiedyś uznawano, że w napięciowych bólach głowy przyczyną są chroniczne stany napięcia mięśni czoła, szyi i barków. Jednakże w badaniach prowadzonych w latach 80. i 90. wykazano, że osoby z takimi bólami nie różnią się w poziomie napięcia mięśni w tych okolicach. W tej chwili uznaje się, iż o ile wszystkie bóle przewlekłe wynikają z przyczyn biologicznych, psychologicznych i społecznych, to w bólach samoistnych kluczową rolę odgrywają właśnie czynniki psychologiczne, jak na przykład przekonania o bólu (np. o jego źródle i możliwości kontroli), poczucie własnej skuteczności, błędy poznawcze (przede wszystkim katastrofizacja, czyli przesadne ujmowanie wydarzenia jako katastrofy: ten ból oznacza, iż wkrótce umrę).

– Czy na fotelu dentystycznym bardziej nas boli, czy bardziej obawiamy się bólu?
– Lęk jest związany z intensywnością odczuwanego bólu. Im wyższy poziom lęku, tym częściej unikamy doświadczeń, które wiążą się z bólem. W przypadku bólów chronicznych prowadzi to do tzw. zachowań unikowych, gdy ktoś porzuca swoje dotychczasowe role, rezygnuje z kontaktów z przyjaciółmi, aktywności fizycznej, nie wychodzi z domu. Im więcej z kolei zachowań unikowych, tym większa intensywność bólów. Poproszono osoby z bólami pleców o wykonanie prostego ćwiczenia fizycznego (podniesienie nogi i skłon): 83 proc. powiedziało, że nie będą mogli wykonać tego ćwiczenia, bo będzie ich bolało. Okazało się, że gdy rzeczywiście wykonywali ćwiczenie, tylko 5 proc. osób zgłosiło jakikolwiek ból. Pacjenci z bólami chronicznymi ograniczają swoją aktywność, a przez to nie dostarczają sobie bodźców, które mogłyby być przenoszone przez ich układ nerwowy zamiast bólu. W konsekwencji ból się nasila.
Jeśli chodzi o bóle ostre, jakie mogą mieć miejsce np. na fotelu dentystycznym lub po zabiegu chirurgicznym, to lęk jest oczywiście związany z większą intensywnością bólu oraz obniżaniem progu bólu: pacjent zaczyna interpretować różnego rodzaju odczucia i bodźce (np. dotyk, ciepło) jako ból.

– Od czego zależy wrażliwość na ból? Czy nasza psychika ma wpływ na odczuwanie bólu?
– Wiele badań wskazuje na to, że intensywność przeżywanego bólu wiąże się z czynnikami psychologicznymi, np. z tym, jakie znaczenie nadajemy bólowi, a także z pasywnym lub aktywnym radzeniem sobie z bólem. Przykładem pasywnego radzenia sobie z bólem chronicznym jest zażywanie leków. Aktywne radzenie sobie to np. czytanie, spotykanie się ze znajomymi i ignorowanie bólu. Osoby przekonane, iż mogą skutecznie kontrolować własny ból, mają większą tolerancję na ból. W badaniach eksperymentalnych stwierdzono, że właśnie przekonanie o kontrolowalności bólu silniej wyznacza tolerancję na ból niż obiektywny poziom bodźców bólowych. Badania wskazują, że odczuwamy mniejszą lub większa intensywność bólu zależnie od znaczenia, jakie mu nadajemy. Pacjenci zgłaszają mniejszy ból przed otrzymaniem diagnozy o chorobie nowotworowej niż bezpośrednio po diagnozie.

– Dlaczego jedni nie mogą znieść nawet chwilowej bolączki, a inni są „wytrzymali” na ból?

– To zależy od wielu czynników. Ciekawe wyjaśnienie zaproponował pod koniec lat 90. psycholog Chris Eccleson. Ujmuje on ból przewlekły jako rodzaj zaburzenia uwagi: ból to nic innego jak tylko chroniczna selekcja, koncentracja na bodźcach bólowych, przy jednoczesnym odrzucaniu bodźców konkurencyjnych. To, w jakim stopniu koncentrujemy uwagę na bólu zależy między innymi od jego nowości, przewidywalności, pojawiania się myśli katastroficznych związanych z bólem („to na pewno guz mózgu”) i świadomości bodźców somatycznych. Mniej koncentrujemy się na bólu a przez to słabiej go odczuwamy, gdy bodźce konkurencyjne w otoczeniu wzbudzają silne pozytywne emocje lub inne silne pobudzenie oraz gdy są to bodźce średnio złożone. Z kolei zaproponowanie osobie z bólem chronicznym, by rozwiązała złożone zadanie, zwiększa prawdopodobieństwo koncentracji uwagi na bólu. Innymi słowy, sztuka wytrzymywania bólu lub zmniejszania jego intensywności może polegać na dostarczaniu sobie bodźców wzbudzających silne emocje i koncentrowaniu się na średnio trudnych zadaniach. Sztuka ta to także podejmowania działań zaradczych, aktywne sposoby radzenia sobie, jak angażowanie się mimo bólu w różne aktywności. Wiele badań wskazuje na to, iż ograniczanie aktywności przez pacjentów, co często się zdarza, z czasem prowadzi do wzrostu bólu.

– Potocznie uważa się, że kobiety lepiej znoszą ból. Czy mężczyźni i kobiety różnie odczuwają ból?
– Dane na ten temat są sprzeczne, badacze przyjmują różne wskaźniki bólu i stąd zamieszanie dotyczące interpretacji danych. Wydaje się, że zależność płeć – ból jest raczej efektem „trzeciej” zmiennej. Taką zmienną może być lęk lub tak zwana wrażliwość lękowa. Osoby o silnej wrażliwości lękowej odczuwają silny lęk w sytuacji przyśpieszonego bicia serca i mogą go interpretować jako atak serca. Osoby o niskiej...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy