Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

Nasze Wewnętrzne Dzieci

24

Większość z nas ma przekonanie, że powinniśmy być jedną zintegrowaną osobowością. Tymczasem wszyscy mamy w swoim wnętrzu wiele różnych pod-osobowości. Każda z nich jest bardzo specyficzna, ma swoje własne potrzeby, pragnienia, poglądy i opinie.

Na ogół silniej identyfikujemy się z jedną z nich. Jeżeli jesteś pracoholikiem, będziesz identyfikował się z pod-osobowością zainteresowaną tylko pracą, natomiast zignorujesz, wyprzesz lub odsuniesz na bok tę hedonistyczną, uwielbiającą oddawanie się przyjemnościom albo po prostu lubiącą leniuchować.

Każda z naszych pod-osobowości jest tak samo ważną i zasługującą na szacunek stroną naszej tożsamości. Jeśli dobrze je poznamy i wyrazimy, możemy osiągnąć wewnętrzną równowagę i spokój. Zaznajamianie się z tymi różnymi częściami naszego „Ja” jest fascynującym doświadczeniem. Lubię myśleć, że w moim wnętrzu mieszka rodzina. Pozwalam każdemu jej członkowi na odegranie swojej roli i pełną ekspresję, wtedy będzie ona żyła w harmonii.

Jednym z najważniejszych jej członków jest Wewnętrzne Dziecko. Tak naprawdę to mamy w sobie wiele dzieci w różnym wieku – od Niemowlęcia aż do Młodzieńca. Jednym z nich jest Czujące Wrażliwe Dziecko, będące bazą naszych emocji. Żeby więc nawiązać z nimi kontakt i móc je zaakceptować – musimy być z nim w kontakcie. Jest też Dziecko Rozbawione. Chce i umie się bawić, bo wszyscy jako małe dzieci robiliśmy to wspaniale. Mamy w sobie także Magiczne Dziecko – naturalnie połączone z magią Wszechświata. Jako dzieci mieliśmy bezpośredni dostęp do innych wymiarów. Niektórzy z nas widzieli elfy, duchy natury, rozmawiali z krasnoludkami lub niewidzialnymi przyjaciółmi. Niestety, to połączenie większość z nas traci w procesie dorastania. Jest w nas też Mądre Dziecko, które wie i widzi wszystko. Zna prawdę i mówi tylko prawdę. Wie, co czuje, i co czują inni.

Wewnętrzne Dziecko ma także klucz do naszej kreatywności. Wszyscy wiemy, jak twórcze są dzieci – bez końca wymyślają różne gry i zabawy, lubią rysować, malować, wymyślać piosenki, tańczyć. Niedawno obserwowałam małą dziewczynkę, która postanowiła być „głupią myszką” – biegała, rozrzucała klocki i śmiała się do rozpuku. Ilu z nas taka zabawa uratowałaby przed depresją i chorobami?

Kontakt z Wewnętrznym Dzieckiem wyzwala tę część nas, która nie boi się próbować nowych rzeczy. Jeżeli masz ochotę zrobić coś, czego jeszcze nie robiłeś – śpiewać, malować czy lepić garnki z gliny – to zrób to jak najszybciej, nie myśląc o tym, jak zostaniesz oceniony! Właśnie w ten sposób możemy uwolnić swoją kreatywność – poprzez wyzwolenie Dziecka, które po prostu chce się bawić. Dzieci nie boją się być inne, nie boją się ryzykować, aby zaspokoić swoją ciekawość.
Im dłużej pomagam ludziom w skontaktowaniu się z Wewnętrznym Dzieckiem, tym wyraźniej widzę, jak ten proces pomaga w rozwinięciu twórczego potencjału, w zdobywaniu większej niezależności, podnoszeniu poczucia własnej wartości, a także w przekraczaniu winy, niepożądanych nawyków, nadmiernego krytycyzmu i... wstydu...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy