Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

Najlżejszy z grzechów ciężkich

74

Dlaczego mężatki i kobiety, które mają stałych partnerów uprawiają seks z... samą sobą? Czy powinny ujawnić to partnerowi i jak reagują mężczyźni, gdy odkryją zachowania autoerotyczne partnerek? O tym, czy masturbacja kobiet może wywołać kryzys w związku Dorota Krzemionka rozmawia z Wiesławem Sokolukiem.

Wiesław Sokoluk jest seksuologiem, specjalizuje się w seksuologii rozwojowej. Od wielu lat prowadzi terapię czynnościowych zaburzeń seksualnych oraz terapię par. Zajmuje się edukacją seksualną i profilaktyką HIV/AIDS. Jest członkiem Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego. Współautor (wraz z Ewą Klepacką) książki Seks czegoś smutny. Antyporadnik dla tych, którzy grają o miłość oraz poradnika metodycznego dla nauczycieli Wychowanie do życia w rodzinie.

Dorota Krzemionka: – Wydaje się, że poglądy na temat masturbacji zmieniły się diametralnie w ostatnich latach. Jeszcze nie tak dawno traktowana była jako dewiacja. Dziś uważa się masturbację za coś naturalnego, ale wciąż wywołuje emocje. Dlaczego tak jest?
Wiesław Sokoluk: – O masturbacji jako zjawisku naturalnym można mówić w dwóch kontekstach. Pierwszy z nich dotyczy sytuacji, gdy rodzice dostrzegają, że ich dziecko się masturbuje, a seksuolog stwierdza, że nie ma powodu do zmartwienia, bo masturbacja u małych dzieci jest zjawiskiem rozwojowym – o ile nie zaburza rozwoju innych obszarów i nie doprowadza dzieci do rozstroju zdrowia. Masturbacja jest tu traktowana jako przejściowa, rozwojowa forma radzenia sobie z napięciem seksualnym. Drugi kontekst dotyczy osób dorosłych, które doświadczają deprywacji seksualnej, są samotne albo z dala od partnera. Czy masturbacja dorosłego mężczyzny bądź kobiety jest naturalna? Aby to rozstrzygnąć, trzeba zobaczyć, jak to się ma do pozostałych obszarów ich aktywności. Jeśli jej zachowania w innych obszarach są prawidłowe, to masturbację można traktować jako naturalne zjawisko z obszaru seksualności ludzkiej.
W przypadku kilkuletnich dzieci masturbacja i eksperymentowanie z własnym ciałem pozwala im odkrywać funkcje tego ciała?
– Może inaczej. To pierwsza próba eksploracji świata w ogóle. Okres przedszkolny jest ważnym etapem rozwojowym, w którym kształtują się fundamenty postaw wobec seksualności. Dziecko, odkrywając obszar płci, eksploruje również własne ciało. Wtedy właśnie, z reakcji otoczenia, często dowiaduje się, że to jest świństwo. I potem mamy do tej sfery życia ambiwalentny stosunek.

Z amerykańskich danych wynika, że 45 procent mężatek masturbuje się regularnie, choć ich mężowie wcale nie są na emigracji. Dla porównania, badania Zbigniewa Lew-Starowicza dowodzą, że spośród polskich żon tylko 7 procent przyznaje, że się masturbuje. Czy to możliwe, że zamężne Polki masturbują się dużo rzadziej niż Amerykanki? A może wstydzą się przyznać?
– Badania amerykańskie zawsze budzą we mnie wątpliwości. Ich wyniki traktuję z dystansem. Być może Amerykanki tak się zachowują, ale może też być tak, że przyznanie się do masturbacji – niezależnie od tego, jak jest naprawdę – spełnia jakieś szczególne funkcje. Na przykład pokazuje, że kobieta jest wyzwolona, zachowuje się zgodnie z panującymi trendami. Z drugiej strony, co z tego, że tylko 7 procent Polek mężatek masturbuje się? Dla mnie statystyka nie jest tak istotna, jak znaczenie tej sytuacji. Procenty nic nie znaczą. Pytanie: jakie są uwarunkowania tego zjawiska, jakie są motywy, dla których ludzie to robią, jakie to funkcje pełni? Dopiero gdy uzyskamy na to odpowiedzi, można coś powiedzieć o zjawisku masturbacji.

Jak Pan myśli, dlaczego mężatki to robią?
– Może to być działanie zastępcze: na przykład kobieta nie chce zdradzić partnera, a długo pozostaje sama, bo on wyjechał za granicę. Masturbacja służy wtedy rozładowaniu napięcia.

[nowa_strona] A co, jeśli mąż jest w domu, a żona sama ze sobą rozładowuje swoje napięcie? Co to znaczy?
– Najprostsza interpretacja jest taka, że jakiś ważny fragment psychoseksualności kobiety jest zaniedbany albo nie jest należycie zadbany. Przyczyny tej sytuacji mogą też tkwić w tym, że generalnie związek opiera się na partnerstwie, ale każdy z partnerów ma mały obszar zarezerwowany tylko dla siebie, również w sferze intymnej. Można powiedzieć żartobliwie, że jest to najwyższa forma wierności samemu sobie. Masturbacja partnerki może być także wyrazem frustracji w obszarze partnerskim. Czasem jest szczególnym sposobem na rozładowanie napięć innego rodzaju – służy jako pigułka uspokajająca. Zachowaniem seksualnym staje się wówczas, gdy jest motywowana potrzebą seksualną lub którymś z jej składników: emocjonalnym bądź popędowym.

Czyli niekoniecznie jest to wyraz tego, że mąż mnie nie zaspokaja. Może to być utrwalony sposób odreagowania złości – bo na przykład szef mnie wkurzył w pracy...
– Może tak być. Czasem zaś masturbacja jest częścią naszej aktywności seksualnej, w której jest miejsce i na kontakty z partnerem, i na coś wyłącznie mojego, taką moją słodką tajemnicę.

Wydaje się, że staje się taką tajemnicą dorastających dziewcząt, pozwalając im poznać sposoby stymulacji ciała, które dają im największą rozkosz.
– To poznanie jest ważne, ale też może zaważyć na przyszłych związkach. Utrwalone odruchy – bo to jest odruch warunkowy – mogą sprawić, że trudno potem taką rozkosz osiągnąć z partnerem. Ten problem szczególnie dotyczy kobiet, które fiksują się na pewnym typie stymulacji. Ich aparat psychoseksualny jest na tyle zróżnicowany i bogaty, że dysponują dużą skalą doznań. Ale człowiek jest leniwą bestią i nie chce mu się dalej szukać, gdy już trafi na coś, co go zadowala. Jakaś optymalna forma stymulacji może się utrwalać. Na przykład może być to pobudzanie strumieniem wody. Proszę sobie wyobrazić, jak małżonkowie próbują potem baraszkować razem w małej wannie.

Co się dzieje między partnerami, gdy kobieta ujawnia swą tajemnicę, mówi o tym, jaki rodzaj stymulacji preferuje? Jak partner na to reaguje?
– Jeśli kobieta szczerze porozmawia z mężczyzną i dopuści go do pewnego rodzaju konfidencji i poufałości, to powinien być zadowolony. Bo skoro ona zwierza...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy