Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp , miłość

14 września 2016

O miłości

130

Myślę, że miłość jest zawsze skomplikowana. Że komplikacje są nieodłączną częścią każdej miłości.

Pamiętam sprzed lat pewną kandydatkę na studia psychologiczne, która zapytana, dlaczego chce studiować psychologię, odpowiedziała krótko, że potajemnie kocha pewnego mężczyznę, a on zapisał się na studia psychologiczne, więc chce mu z daleka towarzyszyć. Na pytanie, czy interesuje się psychologią, z całą jasnością zaprzeczyła. Na pytanie, czy ten mężczyzna coś wie o tej miłości, także zaprzeczyła i dodała, że jednak nie traci nadziei na wzajemność.

Najpierw pomyślałem wtedy o tej oczekiwanej wzajemności, ale dość szybko odkryłem, że wzajemności oczekiwać można z pewnością tylko w wypadku miłości do siebie samego. W każdym innym jest ona niepewna. Potem przyglądałem się od czasu do czasu tej parze. Już niedługo okazało się, że psychologia jest dla kobiety znacznie bardziej interesująca niż ten wybrany mężczyzna, a dla mężczyzny bardziej interesująca okazała się ta kobieta niż psychologia. Tyle tylko, że ona już go nie chciała. Najwyraźniej przestała go kochać. On porzucił studia, ona została. Dziś to znana badaczka.

To opowieść jak z francuskiego filmu Claude'a Leloucha o miłości przeznaczonego dla młodzieży, choć u Leloucha filmy kończyły się prawie zawsze happy endem („żyli długo i szczęśliwie”), tu zaś trudno ocenić, czy był jakiś happy end, a jeśli tak, to jaki i dla kogo.

Najbardziej skomplikowane są jednak miłości przesycone sprzecznościami. Dużo w nich jednoczesnych namiętności: i tej dobrej, i tej złej. Dobra namiętność bierze górę, gdy są daleko od siebie: to ta niepohamowana tęsknota, to pragnienie bycia blisko, to poczucie niezastępowalności. To taka gorąca miłość przez telefon i pragnienie natychmiastowego powrotu do bliskości, do bycia na wyciągnięcie ręki, a nawet bliżej. Zła namiętność bierze górę, gdy są blisko siebie: on czy ona stają się nagle denerwujący, uciążliwi, kłopotliwi, bo pastę do zębów wyciskają nie tak, bo herbatę piją mało elegancko, bo spóźniają się i nie dotrzymują umów. Słowem – z daleka są piękni i pożądani, z bliska stają się nie do zniesienia. Dla wspólnego dobra pragną więc oddalenia, a kiedy już się oddalą, to natych...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy