Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rodzina i związki , Praktycznie

27 stycznia 2016

Między ojcem a synem

150

Chcesz być dobrym ojcem? Naucz się zauważać i nazywać doświadczane przez siebie i innych emocje, a także kierować nimi i je wyrażać. Mężczyźni o wysokiej inteligencji emocjonalnej są bliżsi i bardziej zrozumiali dla swoich synów.

Relacja między ojcem a dzieckiem jest wyjątkowa i szczególnie ważna, ponieważ kształtuje człowieka – ojciec powołuje do życia i wychowuje. Józef Augustyn SJ, autor m.in. Przewodnika po ojcostwie pisze, że to ojciec wprowadza dziec­ko w świat wartości, relacji międzyludzkich, pokazuje tradycje rodzinne, radość życia. Z kolei przegląd wyników badań dokonany przez prof. Kazimierza Pospiszyla wskazuje, że ojcowie mają wpływ na rozwój intelektualny, społeczny i moralny dziecka, jego stosunek do świata, system przekonań czy kształtowanie się potrzeby osiągnięć.

Ojciec pełni szczególną rolę w życiu syna. Pokazuje mu, co to znaczy być mężczyzną, uczy odpowiedzialności, konsekwencji, stanowczości. Prof. Jan Śledzianowski, autor książki Ach! Ten tata..., pisze, że ojciec „uobecnia się w budzącej się świadomości dziecka jako pierwszy przedstawiciel płci męskiej, później zaś staje się dla chłopca wzorem mężczyzny”. Im mocniej syn utożsamia się z ojcem, tym bardziej przejmuje jego postawy, sposób patrzenia na kobiety, związek, rodzinę. To, czy syn będzie chciał pójść w ślady ojca, zależy w dużej mierze od jego relacji z ojcem. Za kształt łączącej ich więzi emocjonalnej odpowiedzialny jest przede wszystkim ojciec, dlatego tak ważna jest jego obecność w życiu syna.

Ciałem nieobecni


Jakie są skutki braku ojca? To zależy od tego, jakie są przyczyny nieobecności ojca i jaki jest obraz „nieobecnego ojca”. Profesor Bronisław Mierzwiński, badający rolę mężczyzny w rodzinie, wyodrębnił trzy typy nieobecnych ojców: ojciec nieżyjący, ojciec, który porzucił rodzinę i nieznany ojciec.

Ważną rolę w kształtowaniu się u dziecka obrazu ojca nieżyjącego odgrywa matka, która może uczynić ojca „niejako żyjącym” w świadomości dziecka, opowiadając o
nim. Badania pokazują, że dzieci, które wyrosły bez ojca, często mają lepszy jego obraz i lepiej znają swego zmarłego ojca, niż dzieci, które żyły z tatą na co dzień. Wynikać to może z tendencji do idealizowania zmarłego ojca.

Inny obraz nieobecnego ojca mają dzieci samotnych i rozwiedzionych matek. Ojciec, który porzucił rodzinę czy też w ogóle jej nie założył, jawi się dziecku najczęściej negatywnie. W zależności od postawy matki wobec ojca i tego, w jaki sposób się o nim wyraża, dzieckiem mogą targać bardzo różne uczucia – od tęsknoty za ojcem, do nienawiści i satysfakcji, że już go nie ma.

Trzeci typ ojca nieobecnego to ojciec nieznany – dziecko nigdy o nim nie słyszało i nie miało okazji go poznać, więc nie posiada takiego punktu odniesienia, jakim jest nawet nieżyjący ojciec. Z trzech wymienionych typów ojciec nieznany najbardziej obciąża psychikę dziec­ka, ponieważ zostaje ono pozbawione nie tylko ojca, ale i jakiegokolwiek jego obrazu.

Duchem nieobecni

Nieobecność ojca w rodzinie może wywierać niekorzystny wpływ na rozwój i funkcjonowanie dziecka, jednak aby dziecko rozwijało się dobrze, nie wystarczy sama obecność ojca w rodzinie. Ważna jest jakość relacji z obecnym ojcem.

Profesor Maria Braun-Gałkowska wyróżnia cztery typy ojców obecnych: ojców nieobecnych psychicznie, ojców słabych, ojców „trujących” i ojców dobrych.
W rodzinie ojciec może być nieobecny psychicznie z różnych powodów. Jednym z nich bywa praca zawodowa – gdy mężczyzna pracuje na kilku etatach albo jego obowiązki służbowe wymagają dużego zaangażowania i dyspozycyjności również po godzinach pracy, praktycznie nie ma kontaktu z dziećmi. Innym powodem nieobecności psychicznej ojca może być „błąd interakcji między rodzicami”, kiedy to matka przejmuje całą odpowiedzialność za to, co się dzieje w domu i odsuwa męża od spraw rodzinnych.

Z kolei ojciec słaby to mężczyzna, u którego psychiczna nieobecność wynika z braku dojrzałości emocjonalnej do roli ojca. Taki ojciec nie daje dziecku oparcia, bo nierzadko nie zna swojego dziecka i jego potrzeb lub zapomina o nich.

Mianem ojców „trujących” Maria Braun-Gałkowska określa mężczyzn, którzy nie kochają swoich dzieci, lub ojców, którzy kochają warunkowo – okazują dziecku uczucie
wtedy, gdy spełni ich oczekiwania, stosują wobec dzieci przemoc fizyczną lub psychiczną.

Wreszcie czwarty typ ojca obecnego – ojciec dobry, który jest nie tylko obecny fizycznie, ale i zaangażowany psychicznie, dostępny dla dziecka, kiedy ono chce porozmawiać, potrafiący słuchać i rozmawiać z dzieckiem. Taki ojciec jest wsparciem dla rodziny, autorytetem dla dzieci przez to, kim jest. „Ojciec taki umie stawiać wymagania, «podprowadzać» do zadań coraz trudniejszych, ale jednocześnie umożliwia ich realizację przez stałą życzliwą obecność. Jest to ojciec współczujący, opiekuńczy, dający wolność przez szacunek dla dziec­ka”, pisze prof. Braun-Gałkowska.

Blisko emocji

Relacja między ojcem a synem, szczególnie w początkowych okresach, jest asymetryczna – w większym stopniu zależy od ojca. Oznacza to, że jakość więzi z synem zależy od sposobu funkcjonowania ojca i jego dojrzałości.

W budowaniu więzi z innymi szczególne znaczenie ma sfera emocjonalna, a zwłaszcza wrażliwość na drugiego człowieka, zauważanie i rozumienie przeżywanych przez niego emocji, a także umiejętność rozpoznania, nazwania i właściwego wyrażania własnych przeżyć. W relacji między dwoma mężczyznami, ojcem i synem, sfera emocjonalna jest równie ważna – szczególnie rozpoznawanie i nazywanie uczuć oraz właściwe dbanie i szacunek dla uczuć syna.

Popularne opinie na temat emocjonalności mężczyzn odbierają im prawo do przeżywania i okazywania uczuć. Wielu słyszało w swoim życiu takie zdania: „Powinieneś być twardy i nie okazywać słabości”, „Prawdziwy mężczyzna nigdy nie płacze”, „Emocjonujesz się jak baba”. Zazwyczaj tego typu przekonania wpływają na sposób życia i zachowania. W efekcie wielu mężczyznom towarzyszy przekonanie, że przeżywanie i okazywanie emocji to coś niewłaściwego, niemęskiego, nieracjonalnego. Dlatego też często je tłumią i nie przyznają się do nich. 

Trudno jednak wyobrazić sobie budowanie relacji z drugim człowiekiem tylko w oparciu o sferę intelektualną, bez przeżywania uczuć. W końcu to one podpowiadają nam, czy kogoś lubimy, jesteśmy nim zafascynowani, czy też się na niego złościmy lub czujemy się skrzywdzeni. Dlatego, wbrew popularnym opiniom, emocjonalność mężczyzny-ojca ma ogromne znaczenie dla prawidłowego budowania więzi z drugim mężczyzną – synem. Wrażliwość ojca na potrzeby syna, zauważanie i rozumienie jego emocji, a także r...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy