Dołącz do czytelników
Brak wyników

Mózg i umysł , Laboratorium

17 czerwca 2016

Magia umysłu

33

Iluzjoniści zwodzą nasze zmysły, kreują iluzje, sterują naszą uwagą i pamięcią. Wykorzystują tkwiące w nas przekonanie, że jeśli nie potrafimy czegoś wyjaśnić, musi to być nadprzyrodzone i magiczne. Tymczasem to tylko - lub aż - magia umysłu.

Czy oglądałeś kiedykolwiek pokazy prestidigitatorów? Zadziwiała cię zręczność i kunszt, z jaką wykonują triki? Jak oni to robią, że w ich dłoniach nagle pojawiają się monety, wyciągają króliki z kapelusza, a kolorowe chusteczki – z uszu? W jaki sposób iluzjoniści sprawiają, że łyżeczki nagle się wyginają, duże obiekty znikają na naszych oczach, a żywe osoby rozcinane są na pół? Jakim cudem mentalista wyciąga kartę, o której akurat pomyślałeś, bądź też czyta w twoich myślach, kiedy wydaje ci się, że podjąłeś świadomy wybór?

Magicy rozmaitej maści wykorzystują w swoich sztuczkach znane w psychologii poznawczej mechanizmy działania percepcji, uwagi, pamięci oraz podejmowania decyzji. Manipulują naszą świadomością, manipulują postrzeganymi przez nas bodźcami, manipulują naszymi mózgami i umysłami.

Neuronalnym podłożem sztuczek magicznych od lat interesują się Stephen L. Macknick, Susana Martinez-Conde oraz Sandra Blakeslee, neurologowie z Barrow Neurological Institute w Phoenix, w Arizonie. Dyscyplinę naukową, którą uprawiają, nazywają neurobiologią magii bądź, bardziej dowcipnie, neuromagią. W 2007 roku „badacze magii” zorganizowali w Las Vegas sympozjum naukowe pt. „Magia świadomości”. Zaproszono na nie także znanych współczesnych magików – po to, by zdradzili tajniki niektórych swoich trików i opisali swoje doświadczenia związane z ludzką percepcją, uwagą i innymi procesami poznawczymi. Według naukowców zrozumienie mechanizmów działania mózgu poddawanego sztuczkom magicznym pozwoli w przyszłości odkryć neuronalne podstawy świadomości, a także lepiej zrozumieć sposób działania trików w negocjacjach, strategiach reklamowych i innych relacjach interpersonalnych.

Triki percepcyjne

Jednymi z najtrudniejszych są sztuczki wykonywane przez magika niemal na oczach publiczności, te, które nie wymagają stosowania rekwizytów czy pomocy takich jak dym czy lustra. Wykonując triki tuż przed oczyma odbiorcy, magik musi dobrze znać zasady ludzkiego postrzegania.Do takich sztuczek należy m.in. słynny trik ze znikającą monetą, zwany „retention of vision vanish”. Polega on na tym, że magik otwiera lewą dłoń i prawą ręką kładzie na niej monetę. Następnie lewa dłoń zamyka się, teoretycznie ukrywając monetę; jednocześnie magik oddala dłoń prawą. Chwilę później ponownie otwiera lewą dłoń, jednak monety już tam nie ma.

Magicy wyjaśniają, że ten trik wychodzi najlepiej, gdy do jego wykonania używa się błyszczących przedmiotów. Odbijające się od nich światło doprowadza do powstania krótkiego powidoku – optycznego wrażenia, że przedmiot jest na swoim miejscu. Iluzjonista wykorzystuje to zjawisko: zaraz po wywołaniu błyskiem obrazu następczego, w ułamku sekundy zabiera monetę prawą ręką i zamyka lewą dłoń. Gdy otworzy ją ponownie, widzowie zobaczą, że przedmiot zniknął.

Z wrażeniami podobnymi do powidoku mamy dość często do czynienia na co dzień, jednak nie przywiązujemy do nich wagi, są dla nas tylko niewiele znaczącymi odczuciami. Tymczasem dla iluzjonisty są niezwykle ważne, ich wykorzystywanie jest chlebem powszednim. Magicy bazują np. na podobnym zjawisku związanym ze zmysłem dotyku. Dzięki temu ściągają swoim rozmówcom zegarki z rąk; tamci, oczywiście, nie są tego świadomi. Dzieje się tak, gdyż „powidok dotykowy” utrzymuje wrażenie istnienia zegarka jeszcze przez kilka chwil...

Także w trikach karcianych kluczową rolę odgrywają zręczność dłoni oraz niedostatki ludzkiej percepcji wzrokowej. Jedną z bardziej znanych technik karcianych jest np. podwójne podniesienie. Sztuczka przebiega następująco: widz wybiera dowolną kartę, magik rozkłada pozostałe w wachlarz, a widz wkłada „swoją” kartę do środka talii. Magik składa wachlarz, umieszczając na wskazanej karcie inną kartę i dyskretnie zaznaczając miejsce, w którym są karty, małym palcem. Potem wykonuje szybkie przełożenie talii – wskazana karta jest teraz drugą od góry. Następuje podwójne podniesienie – choć wydaje się, że magik podnosi jedną kartę, tę wskazaną przez widza, w rzeczywistości podnosi dwie: wskazaną i tę, która zaznaczała mu miejsce, gdzie ona się znajduje.

Jak to działa? Dlaczego nie widzimy, że magik podnosi dwie karty? Za tę iluzję odowiada nasz środek pola widzenia. W środkowej części obrazu nasz system wzrokowy ma największą rozdzielczość, z uwagi na to, że miejsce zwane plamką żółtą, znajdujące się blisko środka siatkówki, ma największe zagęszczenie fotoreceptorów. Plamka żółta wraz z dołeczkiem odpowiada za precyzyjne widzenie. Aby wykryć, że magik podniósł dwie karty, musielibyśmy przybliżyć oczy do dłoni magika i obserwować je z bardzo bliska centralnym polem widzenia. Karty są jednak cienkie, z pewnej odległości wzrok nie odróżnia jednej od dwóch. A magicy zręczne chwytanie odpowiednich kart ćwiczą latami.

Zarządzanie uwagą

Ludzka uwaga działa wybiórczo i ma ograniczoną pojemność. Można ją porównać do reflektora punktowego – kiedy skupiamy uwagę na obiekcie, nasz umysł kieruje nań snop światła i w efekcie widzimy bądź słyszymy głównie to, co jest z obiektem związane. Dla potrzeb swojego fachu magicy nauczyli się kierować ludzką uwagą – przestawiać ten reflektor.

Wzrok i uwagę zawsze przyciągają nowe obiekty – szczególnie gdy są wyraźne, jasne, a do tego szybko się poruszają. Taki bodziec powoduje, że automatycznie wzrasta aktywność autonomicznego systemu sensorycznego, a informacje o nowym obiekcie błyskawicznie biegną od receptorów do naszego mózgu. W efekcie skupiamy się na nim, ignorując inne, słabsze bodźce, które równolegle pojawiają się w naszym otoczeniu – neurony odpowiedzialne za ich przetwarzanie są tłumione. Nowe i niespodziewane doświadczenia wywołują silniejszą reakcję w częściach mózgu odpowiedzialnych za lokalizację uwagi: zakręcie skroniowym dolnym, hipokampie, wzgórku dolnym blaszki czworacznej, korze przedczołowej, bocznej okolicy okołociemieniowej...

Magicy wykorzystują ten mechanizm na różne sposoby. Jednym z nich jest tzw. fałszywa wskazówka. W tej technice magik powoduje, że widz mimowolnie skupia na czymś uwagę – np. na wypuszczonym właśnie z kapelusza i trzepoczącym skrzydłami gołębiu. Patrzący na ptaka widzowie nie zauważają, że w tym czasie magik wykonuje jakiś manewr – np. sięga do skrzyni po przedmiot.

Innym przykładem fałszywej wskazówki jest skierowanie uwagi na jakiś przedmiot, żeby odwrócić uwagę od czegoś istotnego. Magik prosi np. widza o przejrzenie broszury. Gdy ten jest zajęty kartkowaniem, nie zauważa, że magik wyciąga mu z kieszeni portfel.

By przekazać fałszywą wskazówkę, iluzjoniści posługują się też wspólną uwagą; jest to na...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy