Dołącz do czytelników
Brak wyników

Psychologia i życie

5 marca 2019

NR 3 (Marzec 2019)

Lot pszczoły

37

Czy mają rozum? Jak widzą barwy? Skąd wiedzą, która godzina? To tylko niektóre z pytań, jakie zadawali sobie badacze zafascynowani pszczołami. 

Chociaż trzmiel – za sprawą Lotu trzmiela Nikołaja Rimskiego-Korsakowa – wszedł przebojem do kultury, szczególne miejsce ma w niej inny owad należący do tej samej rodziny: pszczoła miodna. Jest ona symbolem pracowitości, mądrości, porządku, uważana jest za stworzenie bardzo pożyteczne. A przede wszystkim od dawna związana jest z człowiekiem. 

Zanim zaczęto prowadzić badania naukowe nad zachowaniem pszczół (i innych bezkręgowców), gromadzono o nich wyrywkową i anegdotyczną wiedzę. Uważano na przykład, że obserwowanie ich może dostarczyć informacji przydatnych w prognozowaniu zmian pogody. W piśmie „Gwiazdka Cieszyńska” (w numerze z 1856 roku) znalazła się taka wskazówka: „Skoro lot pszczół wśród najpiękniejszej pogody staje się brzęczącym i niepewnym, tak jak gdyby do otworu ula trafić nie mogły, niezawodnie w 24 godziny deszcz będzie. Jeżeli późno w noc, nawet w ciemności jeszcze pracują, deszcz pada nazajutrz”.

Czasem wyciągano jeszcze śmielsze wnioski związane z życiem tych owadów. Mikołaj Lipiński, zaintrygowany wyglądem pszczelej barci, a przede wszystkim geometryczną regularnością komórek w plastrze, w podręczniku Zarys antropologii psychicznej (1867) twierdził, że jest to wynik „popędu do sztuki” i jednocześnie dowód na to, że zwierzęta mają coś w rodzaju zmysłu artystycznego. Uważał też, że jest to im niezbędne do przetrwania. Lipiński zachwycał się zwłaszcza „konstrukcjami mieszkalnymi” budowanymi przez zwierzęta, w tym pszczoły. Nic zatem dziwnego, że w wydawanym we Lwowie „Bartniku Postępowym”, piśmie bardzo cenionym przez gospodarzy, w ostatnich dekadach XIX wieku można było znaleźć rozważania o tym, czy pszczoły mają rozum lub duszę oraz w jaki sposób się porozumiewają.

Badania dotyczące tego ostatniego wątku przyniosły niezwykłe rezultaty. Wiele obserwacji i eksperymentów opisał w książce Psychologia zwierząt Jan Dembowski, polski biolog zajmujący się popularyzacją wiedzy o życiu różnych organizmów. Pszczołom poświęcił aż dwa rozdziały pracy.

Badacz z Monachium

Ponad sto osiemdziesiąt lat temu Johannes Peter Müller, fizjolog i przyrodnik niemiecki, sformułował prawo swoistej energii zmysłów. Zgodnie z nim poznanie zmysłowe jest zależne od budowy odpowiadających im narządów. Innymi słowy, w świadomości żywego organizmu odbija się nie tyle obiektywny obraz otoczenia, ile jego odwzorowanie zniekształcone specyfiką działania zmysłów. Uzasadniona wydaje się zatem teza, że skoro na przykład narządy wzroku pszczoły są zbudowane inaczej niż u ludzi, postrzega ona świat zupełnie inaczej. To właśnie próbował wykazać Karl von Frisch, austriacko-niemiecki zoopsycholog, który za swoje wieloletnie, rozpoczęte jeszcze w okresie międzywojennym, badania nad „fizjologią sensoryczną pszczół” został zgłoszony w 1951 roku do Nagrody Nobla. Wyróżnienie to otrzymał jednak dopiero ponad dwadzieścia lat później, wraz z Konradem Lorenzem i Nikolaasem Tinbergenem, za „odkrycia dotyczące organizacji i wywoływania indywidualnych i społecznych wzorców zachowań”.

Von Frisch pracował krótko na uniwersytetach w Rostocku i Wrocławiu, przez większą część życia zawodowego związany był jednak z uniwersytetem w Monachium. To tam przeprowadził wiele doświadczeń terenowych na pszczołach, dzięki którym potwierdził i bliżej poznał pewne charakterystyczne cechy percepcji i zachowania społecznego tych owadów. Co prawda szczegóły życia pszczół były znane pszczelarzom od dawna, nie przykładano jednak do nich dużej wagi lub stawiano błędne hipotezy; uważano na przykład, że barwy nie są istotne dla pszczół w postrzeganiu otoczenia. Większą wagę przywiązywano natomiast do pomagania im w budowaniu plastrów, unowocześniania hodowli, konstruowania uli, dokarmiania, walki z chorobami itp. 

Świat okiem owada

Von Frisch zauważył, że pszczoła zbiera nektar i pyłek zazwyczaj z jednego gatunku kwiatów. Zastanawiał się, jak w takim razie go rozpoznaje. W swoich badaniach wykorzystywał pary tekturowych pudełek (wewnątrz jednego z nich znajdowało się naczynko z syropem). Otwory wlotowe do pudełek obklejał kolorowymi papierkami wyciętymi w taki sposób, by przypominały korony kwiatowe o różnych kształtach (np. promieniste lub grzbieciste) albo stanowiły figury geometryczne (koła, trójkąty, kwadraty itp.). W rezultacie uznał, że pszczoły rozróżniają kształty kwiatów (np. niezapominajki i bratk...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy