Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ja i mój rozwój , Wstęp

1 września 2016

Kto nosi plecak, czyli o samodzielności

43

Czym jest samodzielność? Kiedy na nią pozwolić? Gdzie przebiega granica między troską a nadopiekuńczością? Co zrobić, żeby nie odebrać dziecku ciekawości świata, nie zablokować jego dążenia do niezależności? Samodzielność jest tak samo trudna dla dzieci, jak i dla dorosłych.

Pewna pani dyrektor pyta rodziców, którzy przychodzą zapisać dziecko do szkoły, czy ich pociecha samodzielnie nosi plecak do przedszkola. Twierdzi, że każda odpowiedź dostarcza jej wielu informacji o podejściu rodziców do wychowania, o ich stosunku do dziecka, a nawet o postawie samego dziecka. Pani dyrektor ma dużo racji. Odpowiedzi na to proste pytanie rzeczywiście pokazują, czy opiekunowie pozwalają dziecku na samodzielność, czy też przytłaczają je nadmierną opieką i troską.
O tym, jakie zadania i kiedy można powierzać dzieciom, rodzice szeroko dyskutują w gabinetach psychologów, placówkach edukacyjnych czy na forach internetowych. Często pojawia się pytanie, czy w ogóle dzieciom powierzać jakiekolwiek obowiązki. Dla wielu rodziców pozwolenie dziecku na samodzielność to bariera nie do przejścia. Efekty tego widać na co dzień.
9-letnia Gosia wychodzi z klasy i władczo wskazuje ojcu róg sali: „Plecak jest tam”.
8-letni Emil przed każdym wyjściem na plac zabaw chce, żeby nauczycielka zawiązała mu buty. Zapytany, czy nie potrafi sam tego zrobić, odpowiada, że potrafi, ale mama zawsze mu wiąże.
10–letni Mateusz oznajmia nauczycielce, że nie może pracować, ponieważ mama źle mu spakowała tornister.
12-letnia Marika nie sprząta swojego pokoju, nie ścieli też łóżka. Robią to rodzice.

Niektórzy rodzice są gotowi wyręczyć dziecko niemal we wszystkim – bo jest jeszcze małe, bo na pewno sobie nie poradzi, bo przecież oni od tego są itd. Są też gotowi usprawiedliwić każde zachowanie dziecka – wszystkich i wszystko wokół obarczają winą za jego niefortunne postępki, wypowiedzi, zachowania. Są gotowi stoczyć prawdziwą bitwę z całym światem, aby tylko ich mała, niewinna, delikatna pociecha mogła mieć wszystko, o czym zamarzy.

Niekiedy rodzice działają wręcz ekstremalnie. Na każdym kroku otulają dziecko emocjonalnymi perskimi dywanami, aby tylko je chronić. Czasami tak bardzo się starają, że zaczynają za dziecko działać, czuć, myśleć. Są gotowi wyręczyć je niemal we wszystkim – bo przecież samo nie zapnie kurtki, nie zawiąże szalika, nie zrobi dobrego rysunku, nie narysuje idealnych szlaczków.

Oczywiście są też ich kompletne przeciwieństwa. Tacy rodzice twierdzą, że są zbyt zajęci, że im nikt nie pomagał, że do wszystkiego musieli dojść sami, więc ich dzieci też muszą sobie poradzić. Zostawiają je samym sobie, a nawet dorzucają dodatkowe obowiązki, które nierzadko przerastają możliwości małych ludzi.

Odpowiedzialność według psychologii
O tym, że dziecko powinno uczyć się odpowiedzialności już od najmłodszych lat, wspominają w dwóch ważnych koncepcjach rozwoju psychologowie Robert Havighurst i Erik Erikson. Havighurst podzielił rozwój człowieka na sześć etapów i do każdego przydzielił zadania rozwojowe, które wszyscy powinniśmy wypełnić. Zależy od tego nie tylko nasze samopoczucie, ale też stopień akceptacji przez innych. Według tej koncepcji w stadium średniego dzieciństwa ważne jest między innymi kształtowanie nastawienia wobec samego siebie oraz niezależności osobistej – dokonuje się to m.in. przez dokończenie czynności, a także przeżywanie związanych z tym sukcesów i porażek. Rodzic nie może wykonać za dziecko zadań rozwojowych, choćby nawet bardzo chciał. Dziecko musi działać samo, doświadczyć zarówno rozczarowań z powodu źle zawiązanych butów, niekształtnych liter czy źle zrobionego zadania w zeszycie, jak i radości z powodu zapiętego samodzielnie swetra, doniesionego do szkoły plecaka albo pościeranego kurzu w pokoju.

Koncepcja Erika Eriksona zakłada, że każdy człowiek jest odpowiedzialny za swój rozwój. Wyznaczył on osiem stadiów rozwojowych, z których każde wymaga wypełnienia określonych zadań psychospołecznych. W każdym stadium człowiek rozwiązuje konflikt i umiejscawia się na kontinuum pomiędzy przeciwnymi biegunami, z których jeden to pożądany kierunek rozwoju, a drugi to jego zaburzenie.

W koncepcji Eriksona dla kształtowania relacji rodzic–dziecko ważne są etapy drugi, trzeci i czwarty. Drugi etap obejmuje drugi oraz trzeci rok życia dziecka, a jego istotą jest konflikt autonomia a wstyd i zwątpienie. Dziecko wypróbowuje własne możliwości i samodzielnie poznaje otoczenie. Rodzic nie powinien go wyręczać i ograniczać, gdyż może spowodować utratę zaufania do siebie i swoich możliwości. Dziecko, które na tym etapie życia zbliży się do bieguna „wstyd i zwątpienie”, wykształci w sobie cechę bezradności i uległość wobec otoczenia. Główne zadanie rodzica to stworzenie dziecku odpowiednich warunków rozwoju, sytuacji dających szansę poznawania i ćwiczenia własnych sprawności, co pozwoli na rozwój woli i samokontroli.

Trzecie stadium, przypadające na wiek 3–6 lat, pozwala na rozwój inicjatywy lub poczucia winy. Dziecko w tym wieku zadaje mnóstwo pytań i eksperymentuje, a bawiąc się, wypróbowuje różnorodne role społeczne. Wspierane, chwalone, mające szansę na przejmowanie inicjatywy rozwija się prawidłowo, kształtuje w sobie orientację na cele i umiejętność samodzielnego działania. Krytykowane, oceniane negatywnie, wyręczane, zniechęcane czy zawstydzane zaczyna czuć się winne za każdym razem, gdy próbuje być samodzielne. Często się wycofuje, zniechęca, obwinia, a nawet karze.
Następny etap rozwojowy ważny z perspektywy kształtowania samodzielności to czas między 7. a 12. rokiem życia, w którym trzeba znaleźć swoje miejsce na kontinuum między biegunami pilności i poczucia niższości. Dziecko uczy się nowych rzeczy, eksperymentuje z tą wiedzą oraz różnymi narzędziami. Podlega ocenie autorytetów, porównuje się z kolegami. Chwalone i motywowane do działania czuje się kompetentne, zyskuje wiarę w siebie. Oceniane jako niezdolne lub wyśmiewane, ma coraz niższe poczucie własnej wartości.

Obie te koncepcje rozwoju człowieka pokazują, że dla dziecka ważne są: poczucie sprawstwa, możliwości działania oraz uzyskiwanie od otoczenia pozytywnej inf...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy