Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ja i mój rozwój , Praktycznie

4 stycznia 2018

Konflikt może nas zbliżać

49

Konflikt może stać się okazją do lepszego wzajemnego zrozumienia i pogłębienia kontaktu z drugim człowiekiem. Nie warto za wszelką cenę unikać konfliktów – lepiej wiedzieć, jak je oswajać.

Każdy z nas ma wynikające z charakteru predyspozycje do specyficznego radzenia sobie z konfliktem. Jedni wolą go unikać, inni mają skłonność do wzniecania kłótni, bo dopiero w ogniu sporu czują, że w pełni wyrażają siebie. Zdarza się też, że potrafimy wyrażać się szczerze i dosadnie, ale równocześnie odnosimy się do siebie z szacunkiem. Tak czy owak konflikt ma złą reputację. I słusznie, bo kojarzy się najczęściej z krzywdą i cierpieniem. Jednak to nie sam konflikt jest kłopotem, nie nasze uczucia złości czy niechęci, ale to, w jak destrukcyjny sposób je wyrażamy.

Moja racja lepsza

Konflikt nie wynika z faktu, że mamy inne stanowisko, ale z tego, że nie ma w nas zgody na to, aby ktoś miał inny pogląd. Nasz punkt widzenia uważamy za jedyny właściwy i za wszelką cenę próbujemy przekonać drugą stronę, że nie ma racji. Ewentualnie obawiamy się, że jedyną opcją jest podporządkowanie się innym. Nasze potrzeby nie są zaspokojone, pojawiają się niechęć, złość. Jesteśmy sfrustrowani i tracimy kontakt z innymi i ze sobą. Wtedy łatwo zrobić coś, czego będziemy żałować.

Ostatnio w debacie publicznej słychać tak dużo słów krytyki, ocen, osądów moralnych, wzajemnego obrażania. Jedną z przyczyn jest to, że uważamy, że to my mamy rację, że jeśli jesteśmy po właściwej stronie, to po drugiej są ci, którzy myślą niewłaściwie. I wydaje nam się wtedy, że możemy więcej, bo przecież... my mamy rację.

Proponuję jednak, aby na konflikt popatrzeć jak na okazję do nawiązania kontaktu. Jeśli ktoś się z nami kłóci, jest zły, to najpewniej dlatego, że coś ważnego próbuje wyrazić i nie czuje się zrozumiany. Za wszelką cenę domaga się usłyszenia.
Według Marshalla Rosenberga, twórcy porozumienia bez przemocy, każda nasza wypowiedź lub czyn to próba zaspokojenia jakichś potrzeb. W sytuacji konfliktu jedną z podstawowych potrzeb jest bycie wysłuchanym, zrozumianym.

Jeśli nie chcemy słuchać, to słowa innych odbieramy jako atak. I mamy do tego prawo. Jeśli jednak potraktujemy konflikt jako okazję do kontaktu, może się okazać, że znajdziemy w sobie gotowość na wsłuchanie się w słowa drugiej strony. Sami zróbmy to, czego oczekujemy od drugiej strony.

Zwolnij tempo, oddychaj

Kiedy następnym razem będziesz uczestniczyć w konflikcie i po burzliwej wymianie zdań na chwilę zapadnie cisza, spróbuj ten moment wykorzystać. Zwolnij tempo. Pomocne może być zwrócenie uwagi na oddech. Świadomie zrób dwa pełne oddechy. Następnie spróbuj powtórzyć słowa swojego rozmówcy, powiedz, jak rozumiesz stanowisko drugiej strony. Nie chodzi o to...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy