Kod nie tylko Leonarda

Wstęp

Dlaczego kobiety lepiej od mężczyzn potrafią odczytywać kiedy ktoś kłamie? Dlaczego, jeśli w czysto damskim towarzystwie jedna z pań zasiądzie z szeroko rozstawionymi nogami, inne zaczną czuć się nieswojo? A dlaczego mężczyźnie takie zachowanie może ujść płazem? I dlaczego mężczyźni lubią przyjmować pozę Johna Wayne’a? Na te i wiele innych pytań odpowiada Allan Pease, specjalista od mowy ciała. Allan Pease jest znanym specjalistą w dziedzinie mowy ciała, komunikacji i relacji międzyludzkich. Jego 14 książek (część napisał wspólnie z żoną Barbarą), zostało przetłumaczonych na 50 języków i ukazało się w ponad 100 krajach, w łącznym nakładzie 20 milionów egzemplarzy. W 30 państwach Pease regularnie prowadzi szkolenia i wykłady. Na zdjęciu: z żoną Barabarą, która również zajmuje się mową ciała. Dziękujemy Oficynie REBIS - wydawcy książek Allana i Barbary Peasów - za umożliwienie przeprowadzenia rozmowy.

Piotr Żak: Będziemy rozmawiać około godziny. Jak wiele informacji niewerbalnych przekażemy sobie w tym czasie?
Allan Pease: – Trudno dokładnie powiedzieć, ale badania pokazują, że za pomocą słów przekazujemy sobie nie więcej niż od 7 do 10 procent informacji, około 20-30 procent za pomocą intonacji, sposobu mówienia, rozłożenia akcentów. Natomiast całą resztę przekazujemy poprzez mowę ciała.

W książkach, które pisze Pan wspólnie ze swoją żoną Barbarą, podają Państwo informację, że o wrażeniu, jakie rozmówca na nas wywiera, decydują pierwsze cztery minuty rozmowy. Jaką mamy gwarancję, że to wrażenie nie jest fałszywe?
– Nie mamy żadnej gwarancji, bo komunikat przekazywany w ciągu tych pierwszych czterech minut dociera do nas wyłącznie drogą niewerbalną. Bardzo rzadko zdarza się, żeby w tak krótkim czasie padły jakieś słowa ważkie dla ukształtowania tego pierwszego wrażenia. Liczy się więc to, jak wyglądamy, jak się zachowujemy, jak się poruszamy, w co jesteśmy ubrani. Jeśli więc w jakiejś sytuacji pojawimy się w stroju kompletnie do niej niedopasowanym, to o wrażeniu, jakie wywrzemy na otoczeniu, zadecyduje nasz ubiór, a nie to, kim jesteśmy. Jest takie powiedzenie: „Kiedy pojawiasz się w sądzie, nie możesz wyglądać tak, jakbyś był winny”. Trzeba więc zaplanować to pierwsze wrażenie, a więc przede wszystkim ubrać się i zachowywać stosownie do okoliczności. Chyba że zależy nam na tym, żeby od razu kogoś do siebie zniechęcić.

Piszą też Państwo, że to pierwsze wrażenie jest bardzo silne i głęboko w nas zapada. Czy zatem możliwa jest jego zmiana?
– Tak, to jest możliwe. Załóżmy, że 10 lat temu spotkał pan kogoś, kto wydał się panu niesympatyczny, niemiły. Co gorsza, okazało się, że będzie pan musiał z tym człowiekiem pracować w jednym zespole. Pracujecie ze sobą do dzisiaj, a pan stopniowo doszedł do wniosku, że jednak to pierwsze wrażenie było błędne, bo to miły, sympatyczny człowiek. To nie zmienia faktu, że tego pierwszego wrażenia nigdy pan nie zapomni. Ciągle będzie ono tkwić panu gdzieś w pamięci. W nieco bezpieczniejszej sytuacji są tutaj mężczyźni, ponieważ oni dosyć często nie pamiętają szczegółów, które zadecydowały o pierwszym wrażeniu. Kobiety natomiast pamiętają je znacznie lepiej. Pana partnerka będzie pamiętać po latach wasze pierwsze spotkanie, w co pan był ubrany, gdzie to było, jaka muzyka grała w tle. Później zapamięta imiona wszystkich dzieci, z którymi ma do czynienia: swoich własnych, krewnych, przyjaciół. Natomiast mężczyzna może dostrzegać kręcące się po domu nieduże ludziki i mieć niejasną świadomość, że chyba niektóre z nich to są jego dzieci. Podam panu taki przykład. Kiedy jakieś dziesięć lat temu po raz pierwszy zobaczyłem w telewizji prezydenta Pakistanu Perweza Muszarrafa, miał na sobie mundur generalski – był wtedy naczelnym dowódcą armii Pakistanu. Niedawno dokonał zamachu stanu i kazał rozstrzelać wszystkich swoich przeciwników politycznych. Widziałem go też niedawno, gdy udzielał wywiadu stacji CNN. Ubrany jak prezes wielkiej światowej firmy – elegancki krawat, dobrze skrojony garnitur z najlepszej wełny – promował książkę, którą właśnie napisał. Gdyby wtedy ktoś zobaczył go po raz pierwszy, na pewno odniósłby wrażenie, że to miły, sympatyczny, inteligentny człowiek. Nawet zgadzałem się z częścią poglądów, które wygłaszał w trakcie tego wywiadu. Jednak gdy patrzyłem na niego, ciągle miałem przed oczami faceta w mundurze, który właśnie obalił rząd swojego kraju i kazał zabić mnóstwo ludzi.

Powiedział Pan, że kobiety znacznie lepiej od mężczyzn zapamiętują różne szczegóły. Dlaczego?
– Różnica wynika z tego, na czym skupia się świat kobiety, a na czym świat mężczyzny. Świat kobiety skupia się na emocjach, na komunikacji. Kobieta pamięta więc przede wszystkim to, co wiąże się z emocjami, na przykład szczegóły pierwszej randki: datę, miejsce, ubiory, zapachy. Natomiast świat mężczyzny to przede wszystkim akcja, działanie. Mężczyzna będzie więc usiłował sobie przypomnieć, czy już w czasie pierwszej randki poszedł ze swoją dziewczyną do łóżka, czy też nie.

Czy to, że kobiety tak świetnie pamiętają różne szczegóły, a mężczyźni nie, ma jakieś przełożenie na ich mowę...

Pozostałe 80% artykułu dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.



 

Przypisy

    POZNAJ PUBLIKACJE Z NASZEJ KSIĘGARNI