Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

KOBIETA, KTÓRA URODZIŁA SIĘ MĘŻCZYZNĄ

86

Od czego zależy nasza tożsamość płciowa, a więc świadomość bycia mężczyzną lub kobietą? Wydaje się, że odwieczny dylemat: natura czy wychowanie, w przypadku tożsamości płciowej znalazł już rozstrzygnięcie. - analizuje PRZEMYSŁAW BĄBEL.

W latach 60. ubiegłego wieku amerykański psycholog John Money, prowadząc badania nad dziećmi hermafrodytami (u których jednocześnie występują męskie i żeńskie cechy płciowe), sformułował tzw. teorię neutralności. Według niej geny oraz działające w okresie prenatalnym hormony decydują jedynie o fizycznej płci człowieka, natomiast tożsamość płciowa pozostaje nieukształtowana aż do drugiego roku życia. Innymi słowy, dzieci po urodzeniu są płciowo neutralne i do drugiego roku życia, niezależnie od ich płci fizycznej, mogą się nauczyć bycia mężczyzną lub kobietą. Teoria ta jest z powodzeniem stosowana w przypadku dzieci hermafrodytów. Rodzice wybierają, jaką płeć ma mieć ich dziecko, a lekarze (zgodnie z decyzją rodziców) operacyjnie zmieniają organy płciowe dziecka. W okresie dojrzewania podaje się również odpowiednie hormony płciowe. Money uważa jednak, że jego teoria jest uniwersalna i każdemu dziecku, nie tylko hermafrodycie, można do drugiego roku życia zmienić płeć i wychowywać je na dziewczynkę lub chłopca. Jego zdaniem u takiego dziecka ukształtuje się właściwa dla nowej płci tożsamość.

Do podobnych wniosków doszli John i Joan Hampsonowie, badając tzw. pseudoobojnaków, u których występuje przeciwstawność pomiędzy zewnętrznymi organami płciowymi a gonadami, chromosomami i hormonami. Wszyscy badani zostali wychowani zgodnie z nieprawidłową biologicznie płcią, a mimo to byli w pełni przystosowani do przypisanej im płci, charakteryzowało ich silne poczucie przynależności do niej.

Poglądom Moneya i Hampsonów sprzeciwił się biolog Milton Diamond. Był on przekonany, że na kształtowanie się płci i tożsamości płciowej wpływ ma testosteron w okresie prenatalnym. W swoich eksperymentach Diamond podawał ciężarnym samicom szczura testosteron. Młode samice urodzone z takiego miotu miały narządy płciowe prawie takie same jak samce i zachowywały się jak samce – próbowały nawet kopulować. Podobne skutki obserwuje się, gdy po urodzeniu usunie się samicom szczura jajniki. Jeśli z kolei wykastruje się po urodzeniu samce szczura i poda im się żeńskie hormony, to będą się one zachowywały jak samice.

Rezultaty uzyskane przez Diamonda rodzą pytanie, na co dokładnie wpływa testosteron obecny w okresie prenatalnym. Odpowiedzi na nie przyniosło częściowo znalezienie przez Rogera Gorskiego różnicy w budowie mózgu samic i samców szczura. Mianowicie jedno z jąder w podwzgórzu, nazwane jądrem płciowo-dymorficznym, jest około dwa razy większe u samców niż u samic. Kiedy Gorski powtórzył eksperyment Diamonda, okazało się, że samice, na które w okresie prenatalnym oddziaływał testosteron (i które po urodzeniu zachowywały się jak samce), miały jądro płciowo-dymorficzne takiej samej wielkości jak samce. Był to pierwszy konkretny dowód na to, że – przynajmniej u szczurów – testosteron wpływa na kształtowanie się tożsamości płciowej jeszcze w okresie prenatalnym, poprzez odpowiednie ukształtowanie mózgu. Zatem szczury nie rodzą się neutralne płciowo. Co więcej, manipulacja hormonami nawet po urodzeniu wpływa na wielkość jądra płciowo-dymorficznego, zwiększając jego rozmiary u samic, a zmniejszając u samców.

Nie pozostawało nic innego, jak sprawdzić, czy taka sama zależność występuje u człowieka. Dick Swaab znalazł u ludzi kilka jąder płciowo-dymorficznych, które były około dwa i pół razy większe u mężczyzn niż u kobiet. Czy jednak jądra te decydują o tożsamości płciowej? Aby to stwierdzić, Swaab badał mózgi transseksualistów, a więc ludzi mających poczucie, że są odmiennej płci od tej, na jaką wskazują drugorzędowe cechy płciowe, i od tej, która wynika z wychowania. Okazało się, że u mężczyzn transseksualistów, którzy czuli, że tak naprawdę są kobietami, jedno z jąder płciowo-dymorficznych było mniejsze niż u mężczyzn nietransseksualnych, przy czym jego wielkość była taka sama jak u kobiet. Podobnych obserwacji dokonał Simon LeVay, badając mózgi homoseksualistów. Okazuje się, że jedno z jąder Cajala w podwzgórzu jest u mężczyzn homoseksualnych dwa razy mniejsze niż u heteroseksualnych, a podobnych rozmiarów jak u kobiet.

Można więc powiedzieć, że z badań nad biologicznymi uwarunkowaniami tożsamości płciowej wynika, że jest ona zależna od natury (a dokładniej od czynników wrodzonych), a nie od wychowania. Jeśli w okresie prena...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy