Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ja i mój rozwój , Praktycznie

8 lutego 2016

Kłopotliwe filmy

14

Ostatnio mąż zaproponował wspólne obejrzenie filmu, który okazał się wulgarny i pornograficzny. Jemu to się podobało, ja czułam się zażenowana i raczej zniechęcona - pisze pani Dominika. Porady udziela jej seksuolog dr Andrzej Depko.

Mam 32 lata i jestem dwa lata po ślubie. Wcześniej byłam w dwóch związkach. Seks z poprzednimi partnerami był raczej udany, ale najlepiej w łóżku poczułam się dopiero z moim mężem. Dobrze się rozumiemy, mąż nie skąpi mi pieszczot, potrafi zadbać o to, by było mi co najmniej tak samo przyjemnie, jak jemu. Więc właściwie nie mam na co narzekać. I nie narzekam. Ale jest coś, co mnie niepokoi. Ostatnio Marek zaczął nalegać, bym obejrzała razem z nim film erotyczny. Przekonywał mnie, że to urozmaici nasz seks, że bardziej się podniecimy tuż przed.

Zgodziłam się, bo nie chciałam mu sprawiać przykrości, ale nie do końca mi się podobało to wspólne oglądanie takich filmów. Pół biedy, gdy to były filmy erotyczne na jakimś poziomie, ale ostatnio mąż zaproponował film, który okazał się wulgarny i pornograficzny.

Jemu to się podobało i rzeczywiście bardzo go pobudziło, ja czułam się zażenowana i raczej zniechęcona. Ale też nie okazałam mu tego, udawałam, że wszystko jest w porządku.

Efekt jest taki, że mam coraz mniejszą ochotę na kochanie się, bo obawiam się, że mąż znów zaproponuje oglądanie filmu, który mnie zniesmaczy. Nie wiem, jak mu o...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy