Dołącz do czytelników
Brak wyników

Trening psychologiczny

5 lutego 2019

NR 2 (Luty 2019)

Już ze sobą nie walczę

145

Dziś budzę się i wiem, że to niekoniecznie musi być dobry dzień, ale mogę go uczynić lepszym dzięki temu, że uśmiechnę się do ludzi, których mijam na ulicy.

Podobno „życie jest jak pudełko czekoladek – nigdy nie wiesz, na co trafisz”. Te słowa filmowego Forresta Gumpa zna zapewne większość z nas. Analizując ten cytat, optymista założy z góry, że trafi na coś cudownego, pesymista natomiast pomyśli, że wyciągnie z tego pudełeczka coś zepsutego, jakiś bubel. Ale między optymizmem a pesymizmem jest jeszcze realizm. Jak zatem do słów Forresta Gumpa odniósł-
by się realista? Może powiedziałby, że każdy wyciągnie z pudełka taką czekoladkę, na jaką zasłużył. Te wszystkie przekonania opierają się na długo budowanym światopoglądzie, latami tworzonej i udowadnianej logice. W końcu jesteśmy istotami myślącymi, podlegamy pewnym prawom, żyjemy w jakimś porządku, gdzie wszystko dzieje się po coś i z jakiejś przyczyny. Porzucam jednak wszelkie prawa logiki, wszelkie logiczne wytłumaczenia pewnych zależności i zdarzeń, by napisać, co ja – jako stuprocentowa realistka – wyciągnęłam z pudełka czekoladek zwanego życiem. 

POLECAMY

Jeszcze kilka lat temu nie potrafiłam cieszyć się życiem, korzystać z chwili. Byłam pełna kompleksów, nie wierzyłam we własne siły, miałam głęboko zakorzenione poczucie, że jestem gorsza. Dziś wiem, że było to spowodowane przekonaniami wszczepianymi od najmłodszych lat. Wpajano mi, że jestem najgorsza, niemądra, brzydka, że niczego nie potrafię, mam same wady. W takim myśleniu o sobie tkwiłam długo – do 23. roku życia. Przez tyle lat miałam zaburzony obraz siebie, byłam przekonana, że jestem chodzącą pomyłką, która nikomu nie jest do niczego potrzebna, bo nic nie potrafi, nie ma żadnych zalet. Cierpiałam...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy