Dołącz do czytelników
Brak wyników

Trening psychologiczny

7 kwietnia 2019

NR 4 (Kwiecień 2019)

Jestem sobą

87

Możemy wierzyć w swoją nieprzeciętność, niezwykłość i wyjątkowość. Jednak i tak, prędzej czy później, pojawi się niepokój...

Bardzo dobrze pamiętam, jak wiele lat temu, podczas pierwszego w moim życiu warsztatu terapeutycznego, prowadząca zajęcia poleciła nam wziąć kartki i długopisy, zastanowić się i zapisać wszystkie odpowiedzi na pytanie: kim jestem? Dostaliśmy na to zadanie sporo czasu. Zapisałem kilkanaście zdań zaczynających się od „Jestem...”. Większość z nich była związana z jakąś rolą społeczną, z byciem częścią wspólnoty: rodzinnej, zawodowej, religijnej, narodowej. A potem mnie olśniło.

Nagle odkryłem coś niezwykle dla mnie ważnego, coś, co sprawiło, że w ciągu kilku kolejnych lat całkowicie zmieniłem moje życie. Zrozumiałem wówczas, że ta najważniejsza dla mnie odpowiedź brzmi: jestem sobą.

Być może ktoś pomyśli: wielkie mi co, też mi odkrycie... A jednak dla mnie to było jak olśnienie. Może dlatego, że dorastałem w czasach, w których dzieci nie słyszały nieustannie, że są niezwykłe; w których rodzice nie traktowali pomagania dzieciom w odkrywaniu i rozwijaniu ich potencjału jako podstawowego zadania wychowawczego; w których właściwie nie używało się słowa samorealizacja.

Teraz jest zupełnie inaczej. Dziś każdy od najmłodszych lat słyszy, że jest wyjątkowy. Każe nam się stale rywalizować i zwyciężać. Wyróżniać się na tle innych. Nie znikać w tłumie. Słyszymy, że życie polega na nieustannym stawianiu i osiąganiu kolejnych celów; że jest ono wspinaczką, w której zdobycie szczytu oznacza jedynie przystanek przed wyruszeniem na kolejny, koniecznie...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy