Jak wierzyć w dobro, gdy świat płonie?

O nadziei, która trzyma nas przy życiu

Na temat

Wersja audio dostępna tylko dla prenumeratorów

Kup teraz

Otacza nas świat, który wydaje się coraz mniej przyjaznym miejscem do życia. Zewsząd słyszymy o zagrożeniu wojną i katastrofą klimatyczną. Doświadczyliśmy pandemii. Obserwujemy zanikające więzi społeczne i ogólny spadek zaufania społecznego, który w Polsce od lat plasuje się 
na niskim poziomie w porównaniu do innych krajów na świecie. Jak zatem mieć nadzieję?

Czy świat i ludzie są dobrzy?

Z badania World Values Survey Wave 7 (2017–2022) wynika, że Polska w rankingu ogólnego poziomu zaufania znajduje się w drugiej połowie zestawienia (24% respondentów zgadza się, że większości ludzi na ogół można ufać; to 24. miejsce na 39 krajów, w których prowadzono badanie). Co decyduje o tym, że postrzegamy świat jako dobry, innych ludzi jako osoby z natury dobre i wierzymy, że czynione dobro do nas wraca? Odpowiedzi na to pytanie starał się udzielić jeden z najsłynniejszych psychologów rozwojowych Erik Erikson, który zdefiniował nadzieję jako „specyficzną poznawczą reprezentację otaczającego nas świata”. Obejmuje ona przekonania na temat uporządkowania i sensowności oraz przychylności świata, a przejawia się w sposobie interpretowania bieżących zdarzeń, przewidywania ich przyszłego przebiegu, a także w naszej odpowiedzi emocjonalnej wobec dziejących się faktów. 

Termin „nadzieja podstawowa” wprowadzili J. Trzebiński i M. Zięba, kontynuując myśl Eriksona (Trzebiński, Zięba, 2003). Według nich nadzieja podstawowa to fundament, na którym opieramy ogólne przekonanie o świecie: otóż, czy jest nam przychylny, czy nie. Dodatkowo, rozumiana w ten sposób nadzieja determinuje wolę życia, motywację do stawiania czoła trudnym zdarzeniom w naszym życiu, a zwłaszcza nieodwracalnym stratom, tj. odejście kogoś bliskiego (Jaślikowska, 2003). Nadzieja podstawowa odpowiada również za to, w jaki sposób reagujemy na nowe, nieznane sytua­cje. Osoby o wysokim poziomie nadziei podstawowej częściej postrzegają trudne sytuacje życiowe jako wyzwania i szanse na rozwój (Trzebiński, Zięba, 2003). Czytając to, możecie stwierdzić: świetnie – mamy odpowiedź! Teraz tylko trzeba ćwiczyć i rozwijać poziom nadziei podstawowej, a przestaniemy mieć poczucie, że świat się wali. Niestety, nie jest to takie proste. 

POLECAMY

To, co myślę o świecie wokół

Nasze przekonanie o świecie – nadzieja podstawowa kształtuje się bardzo wcześnie, tj. w pierwszym roku naszego życia, na bazie naszej relacji z rodzicem lub opiekunem dominującym, w której uczymy się ufać światu i ludziom na podstawie tego, czy nasze podstawowe potrzeby (karmienie, opieka, ochrona) są konsekwentnie zaspokajane. Jeśli opiekun jest ciepły, dostępny i przewidywalny, uczymy się, że świat jest stabilny. To nie magiczne myślenie, ale efekt działania mózgu – system ne...

Pozostałe 80% artykułu dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.



 

Dołącz do 50 000+ czytelników, którzy dbają o swoje zdrowie psychiczne

Otrzymuj co miesiąc sprawdzone narzędzia psychologiczne od ekspertów-praktyków. Buduj odporność psychiczną, lepsze relacje i poczucie spełnienia.

2500+ artykułów online
110+ numerów archiwalnych
25 lat doświadczenia
Ćwiczenia i medytacje audio
Dostęp online i offline
Czytaj lub słuchaj - jak wolisz!
Charaktery - Twoje wsparcie psychologiczne • Prenumerata już od 99 zł/rok

Przypisy

    Psycholożka, specjalistka z zakresu psychologii dzieci i młodzieży oraz psychoseksuologii, wykładowczyni na Uniwersytecie WSB Merito w Gdańsku. Absolwentka psychologii i psychologii klinicznej. Ukończyła intensywny trening Nonviolent Communication. Członkini Polskiego Towarzystwa Psychologicznego oraz wiceprezeska Stowarzyszenia Educational Cha(lle)nge. 
    Pracuje w nurcie Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach – Solution Focused Brief Therapy.

    POZNAJ PUBLIKACJE Z NASZEJ KSIĘGARNI