Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ja i mój rozwój , Praktycznie

12 czerwca 2019

Jak to jest z dwujęzycznością

24

Wiele osób uważa dzieci dwujęzyczne za bystrzejsze, mądrzejsze i bardziej uzdolnione niż dzieci posługujące się jednym językiem. Czy jednak słusznie? Wyniki badań nie są w tej mierze jednoznaczne.

Jeśli popatrzymy na tytuły pojawiające się w różnego rodzaju mediach („Dwujęzyczne dzieci mają wyższy poziom IQ”, „Dwujęzyczne dzieci inaczej postrzegają świat”), jeśli uświadomimy sobie liczbę programów tworzonych z myślą o dzieciach dwujęzycznych, to możemy uznać, że władanie dwoma językami uczyni z naszych dzieci prawdziwych geniuszy. Propaganda jest skuteczna, bo już wiele osób uważa dzieci dwujęzyczne za bystrzejsze, mądrzejsze i bardziej uzdolnione niż dzieci posługujące się jednym językiem.

Czy dwujęzyczność rzeczywiście przynosi korzyści? Potoczna obserwacja sugeruje to wyraźnie. Zmieniający się świat, wielokulturowość i dostęp do informacji powodują, że znajomość języków po prostu ułatwia sprawne poruszanie się w nim. O nowych dokonaniach naukowych, posunięciach polityków, zapowiedziach filmów i seriali czy o życiu ulubionej gwiazdy popkultury przeczytamy na portalach, przede wszystkim anglojęzycznych. Naukowcy, którzy chcą zaistnieć, starają się, jak mogą, opublikować wyniki swoich dociekań przede wszystkim po angielsku – ten język stał się bowiem współczesną łaciną, uniwersalną metodą przekazu, zrozumiałą niemal na całym świecie. A zatem znajomość języka plus internet – i cały świat stoi przed nami otworem.

Języki pod nadzorem

Sprawdźmy jednak, czy faktycznie medialne doniesienia na temat zalet dwujęzyczności znajdują potwierdzenie w dowodach naukowych. Wiele z tych informacji opisuje badania, które mają pokazywać, że osoby dwujęzyczne obdarzone są szczególnie rozwiniętymi zdolnościami poznawczymi. Takie postawienie sprawy rodzi jednak istotne pytanie: czy tych zdolności nie mają osoby jednojęzyczne?

Kanadyjska psycholożka Ellen Bialystok z Uniwersytetu York w Toronto bada związki pomiędzy dwujęzycznością a rozwojem tzw. funkcji zarządzających, czyli funkcji poznawczych odpowiedzialnych za rozwiązywanie problemów, podejmowanie decyzji i działania ukierunkowane na cel. Za funkcje zarządzające odpowiada kora przedczołowa mózgu.

Według badaczki jeszcze w latach 50. i 60. ubiegłego wieku nie dostrzegano żadnych korzyści z dwujęzyczności. Wręcz przeciwnie – dosyć powszechna była obawa, że umiejętności poznawcze i inteligencja dzieci dwujęzycznych są niższe niż dzieci mówiących jednym językiem. Jej najnowsze badania wskazują jednak, że dwujęzyczność może wpływać pozytywnie na rozwój mózgu.

Zdaniem wielu badaczy nie możemy równocześnie aktywować w mózgu dwóch języków, nawet jeśli posługujemy się nimi codziennie, np. językiem polskim w domu, a językiem angielskim w szkole czy w pracy. Zatem kiedy używamy jednego, drugi jest niejako wyłączony. Ellen Bialystok uważa natomiast, że u osób dwujęzycznych obydwa języki są do pewnego stopnia cały czas aktywne. Jeśli nawet ktoś w danym momencie mówi po angielsku, to w jego mózgu język polski jest cały czas aktywny. Dlaczego więc kiedy mówimy po angielsku, przez przypadek nie wtrącamy polskich słów? Według kanadyjskiej uczonej odpowiadają za to funkcje zarządzające, które kierują umysłem tak, aby skupiał się tylko na języku angielskim. Porównuje ona ten system do sygnalizacji świetlnej na drogach – dany język w pełni się uaktywnia, gdy dostanie od mózgu zielone światło.

Różne tempo pracy mózgów

Aby porównać sprawność mózgów ludzi jedno- i dwujęzycznych, profesor Bialystok przeprowadziła prosty eksperyment: podłączała badanych do EEG, które rejestrowało elektryczną aktywność ich mózgów. Następnie na ekranie komputera wyświetlała pięć strzałek. Każdy badany musiał skoncentrować się na środkowej i reagować na zmiany jej położenia. Jeśli grot strzałki zwrócony był w lewą stronę, badany musiał jak najszybciej przycisnąć klawisz z lewej strony, jeśli w prawą – prawy. Pozostałe strzałki również zmieniały kierunki. Test trwał około 15 minut. Badani jednojęzyczni wolniej reagowali na zmianę kierunku grota strzałki niż dwujęzyczni. Jak pokazało EEG, osoby posługujące się jednym językiem potrzebowały większej „mocy” mózgu, aby skoncentrować się na środkowej strzałce, niż osoby dwujęzyczne.

Podobny efekt zaobserwowała na skanach fMRI profesor Judith Kroll, która również użyła testu ze strzałkami. Okazało się, że osoby dwujęzyczne w mniejszym stopniu wykorzyst...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy