Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

Ja nie ukradnę, ale on tak

0 241

Takich, którzy byliby skłonni powiedzieć o sobie, że są mniej uczciwi od innych, nawet wieloletni pracownik tartaku policzyłby na palcach jednej ręki – twierdzi DARIUSZ DOLIŃSKI.

Większość ludzi uważa, że pod różnymi względami są lepsi od innych. Na przykład badania Paula Crossa pokazały, że aż 94 proc. nauczycieli amerykańskich college’ów uważało siebie za lepszych od większości swoich kolegów po fachu. Natomiast David Messick i jego współpracownicy dowiedli, że moralność jest sferą, w której wykazujemy szczególną skłonność do przychylnego postrzegania siebie. W różnych badaniach stosunkowo dużo osób – bez większych oporów – przyznawało się do braku pracowitości czy przedsiębiorczości. Znacznie mniej jest ludzi uważających siebie za mniej inteligentnych od innych. Natomiast takich, którzy byliby skłonni powiedzieć o sobie, że są mniej uczciwi od przeciętnego człowieka, nawet wieloletni pracownik tartaku policzyłby na palcach jednej ręki. Opinie o własnej wysokiej moralności są charakterystyczne nawet dla więźniów i pensjonariuszy zakładów poprawczych, a recydywiści wypełniający skalę Rokeacha (dzięki niej można badać hierarchię akceptowanych wartości) zakreślają zazwyczaj „uczciwość” jako najważniejszą wartość, którą kierują się w życiu. Opinie o moralności innych – jak dowodzą liczne badania Bogdana Wojciszke i jego współpracowników – są też czynnikiem w niezwykle silnym stopniu przesądzającym o tym, czy owych innych lubimy, czy też nie.
„Potrafię się oprzeć wszystkiemu oprócz pokusy” – mawiał podobno Oskar Wilde. Czy kiedykolwiek tak powiedział? Nie wiem. Wiele trafnych powiedzeń przypisuje się sławnym ludziom. A to powiedzenie jest wyjątkowo trafne. Pokusa to sytuacja, w której następuje konflikt motywacyjny. Z jednej strony pozostajemy pod wpływem motywacji wynikających z naszego przekonania o konieczności zachowywania się zgodnie z przez nas akceptowanym i przyjętym za własny systemem wartości, który zazwyczaj podpowiada, że uczciwość i niekrzywdzenie innych jest powinnością każdego porządnego człowieka. Z drugiej wszakże strony, w warunkach pokusy silnie działa też motywacja do uzyskania innych, zwykle bardziej wymiernych i natychmiastowych, korzyści. Która ze wspomnianych motywacji weźmie górę?
W psychologii istnieją dwa nurty eksploracji tego problemu. Pierwszy z nich wiąże się z badaniem przekonań na temat zachowań ludzi postawionych w sytuacji pokusy. Drugi – z badaniem realnych reakcji ludzi znajdujących się w takich warunkach. Zacznijmy od pierwszej z tych kwestii. Tak zwana hipoteza etycznego ryzyka, sformułowana czterdzieści lat temu przez Rettiga i Singha, dotyczy sądów ludzi na temat prawdopodobieństwa tego, że w sytuacji pokusy przeciętny człowiek zachowałby się nieuczciwie. Zazwyczaj w badaniach na ten temat proszono uczestników o przeczytanie jakiejś historyjki opisującej człowieka, który przeżywa etyczny dylemat. Poszczególne wersje opowieści różniły się między sobą tylko pewnymi detalami, a ich bohater każdorazowo rozstrzygał dylemat: „Przywłaszczyć sobie pieniądze, czy też zachować się uczciwie”.
Przyjrzyjmy się dla przykładu eksperymentowi, którego uczestnicy czytali opowieść o studencie pracującym na parkingu. Kusi go zabranie pieniędzy pobranych z tytułu opłat parkingowych, bo akurat pilnie potrzebuje gotówki, a nie widzi możliwości szybkiego uzyskania jej w inny sposób. W badaniu tym poszczególne wersje historyjek różniły się między innymi sumą pieniędzy, jaka wchodziła w rachubę, szacowanym przez bohatera historyjki prawdopodobieństwem, że przestępstwo wyjdzie na jaw, surowością kary za ten czyn oraz jakością wykroczenia (w części historyjek student rozważał możliwość kradzieży pieniędzy, a w pozostałych tylko nielegalne ich pożyczenie). Badani każdorazowo mieli oszacować prawdopod...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy