Dołącz do czytelników
Brak wyników

inne , I

26 kwietnia 2016

Islam

Doktryna każdej wielkiej religii monoteistycznej zawiera prawdy, do których można dojść rozumem, jak i prawdy oparte na objawieniu Boga. Te pierwsze mogą łączyć, drugie najczęściej dzielą.

Islam to – prowadzące do pokoju – poddanie się woli jednego i jedynego Boga. W ten sposób wyznawcy tej wielkiej religii (jest ich dziś znacznie ponad miliard!) wyrażają swą monoteistyczną samoświadomość. Dla człowieka ukształtowanego w wyrosłej z chrześcijaństwa kulturze europejskiej islam stanowi dziś nie lada problem. Niegdyś „świat islamski” był głównym
konkurentem chrześcijańskiej Europy w walce o panowanie duchowe i polityczne. Później część tego świata stała się terenem kolonialnych podbojów lub ekonomicznych wpływów. Obecnie przeciętnemu Europejczykowi teren ten kojarzy się przede wszystkim z miejscami, z których napływają do nas uchodźcy lub, co gorsza, terroryści.

Założyciel islamu był nie tylko geniuszem religijnym, lecz także – jak pisze znawca tematyki, prof. Janusz Danecki – „utalentowanym wojskowym i zręcznym politykiem”. W islamie więc od początku religia przeplatała się z polityką i sprawami militarnymi. Być może było tak dlatego, że – jak sugeruje muzułmański teolog Seyyed Hossein Nasr – Mahomet nie był taką postacią religijną jak „Chrystus, który mówił, że jego królestwo nie jest z tego świata, nie ożenił się i nie był przywódcą ani władcą społeczności”. Mahomet wybrał inną drogę – drogę „zmierzenia się z ziemskimi realiami – sprawiedliwością, pokojem i wojną oraz problemem rodziny i relacji seksualnych”.

Wpływ myśli
Z pewnością problematyka związków między islamem – religią pod wieloma względami wewnętrznie zróżnicowaną – a współwystępującymi z nim zjawiskami społeczno-politycznymi i militarnymi budzi dziś największe zainteresowanie. Jednak dla mnie jako filozofa ciekawszy jest inny fenomen towarzyszący islamowi. Chodzi mi o myśl filozoficzno-teologiczną, która rozwinęła się w średniowiecznej kulturze muzułmańskiej. Kto kiedykolwiek zdawał egzamin z historii filozofii średniowiecznej, do końca życia zapamięta trud, jaki musiał włożyć w nauczenie się obcych słów oznaczających różne szkoły tej myśli.

A miała ona ogromny wpływ – nie tylko poprzez recepcję dzieł starożytnych, zwłaszcza Arystotelesa – na filozofię chrześcijańskiego średniowiecza. Zresztą wpływ ten trwa do dziś. W ang[-]lo-amerykańskiej filozofii religii wciąż, pomimo upływu czasu, dyskutuje się tzw. kosmologiczny argument na istnienie Boga – argument zaczerpnięty ze spekulatywnej teologii muzułmańskiej kalam.

Jego sformułowanie świadczy o zdolności pierwotnych twórców argumentu do podejmowania tak abstrakcyjnych zagadnień, jak zasada przyczynowości, skończoność lub nieskończoność łańcuchów kauzalnych oraz czasowy początek świata.
Przykładem wybitnego myśliciela muzułmańskiego jest żyjący na przełomie X i XI wieku wszechstronny perski uczony Awicenna (Ibn Sina).

Wpłynął on na metafizykę św. Tomasza z Akwinu swą koncepcją istnienia jako odłącznej przypadłości bytu. Istnienie – sugerował Awicenna – to coś, co dołącza się do jakiejś możliw...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy