Dołącz do czytelników
Brak wyników

Materiały PR

6 grudnia 2019

14 proc. Polaków cierpi na syndrom FOMO

10

Syndrom to według definicji słownikowej zespół objawów charakterystycznych dla jakiejś choroby lub zjawiska. Jednym z nich jest FOMO, którego obecność ma związek z upowszechnianiem się internetu. Czym on jest i dlaczego aż 14 proc. Polaków na niego cierpi?

Czym jest syndrom FOMO?

FOMO jest skrótem od anglojęzycznego wyrażenia „Fear of Missing Out”, które oznacza lęk przed pominięciem. Syndrom FOMO ściśle związany jest z obecnością człowieka w sieci, a zwłaszcza w mediach społecznościowych. Polega on na odczuwaniu wszechogarniającego lęku przed tym, że przegapi się coś istotnego, co bezpowrotnie ominie dane osoby. Syndrom FOMO można też rozumieć jako lęk przed odłączeniem od internetu i serwisów społecznościowych, połączony z silnym pragnieniem pozostawania w stałej łączności z innymi.

Zjawisko to po raz pierwszy zostało zidentyfikowane i zdefiniowane w latach 90. XX wieku, kiedy media społecznościowe dopiero rozpoczynały swoją działalność i nie cieszyły się jeszcze taką popularnością, jak obecnie. Syndrom FOMO zaczął dotyczyć coraz większej liczby użytkowników sieci wraz ze wzrostem znaczenia tego medium, a dziś jest niepodzielnie z nimi związany.

Osoby dotknięte syndromem FOMO nie potrafią sobie wyobrazić choćby jednego dnia albo nawet kilku godzin bez telefonu i komputera, bez logowania się do serwisów społecznościowych, przeglądania swojej tablicy na FB, dodawania zdjęć na Instagramie czy komunikowania się na Twitterze. FOMO dotyka coraz więcej osób w różnym wieku i o różnej płci. Jak to zjawisko wygląda w Polsce?

FOMO w polskim Internecie

Naukowcy Wydziału Dziennikarstwa, Informacji i Bibliologii Uniwersytetu Warszawskiego oraz panel badawczy Ariadna przy współpracy z Google przygotowali ciekawy raport pod tytułem „FOMO 2019. Polacy a lęk przed odłączeniem”. Na podstawie danych empirycznych starano się odpowiedzieć na pytanie, jaka jest skala występowania w naszym kraju zjawiska FOMO.
Naukowcy wykazali, że w Polsce jest około 14 proc. osób wysoko sfomowanych, czyli silnie dotkniętych syndromem FOMO. Wśród nich są bierni i czynni użytkownicy social mediów. Kolejne 67 proc. to grupa średnio sfomowanych, zaś 19 proc. Polaków należy do grupy o najniższym poziomie odczuwania FOMO. Ci ostatni akceptują fakt braku dostępu do internetu np. na kilkudniowej wycieczce albo wchodzą na swoje profile w mediach społecznościowych w takich sytuacjach wyłącznie od czasu do czasu. W 2018 roku odsetek osób o najsilniejszym poziomie sfomowania był wyższy i dotyczył 16 proc. ankietowanych.

Raport pozwolił sformułować wniosek, że za wysoko dotkniętych syndromem FOMO można uznać 11 proc. kobiet oraz 17 proc. mężczyzn. Do grupy średnio sfomowanej należy 70 proc. kobiet i 65 proc. mężczyzn. Przy niskim FOMO różnice płci są nieznaczne.

Kto jest podatny na FOMO?

Okazuje się, że są pewne cechy, które zwiększają prawdopodobieństwo wystąpienia FOMO u danej osoby. Z badań wynika, że podatność na FOMO związana jest z miejscem zamieszkania internauty. W dużych miastach żyje więcej osób o wysokim poziomie sfomowania – około 18 proc., w małych i średnich miejscowościach – 16 proc., a na wsiach – 14 proc.
Znaczenie ma również wiek – natężenie syndromu FOMO jest wyższe u osób mających od 15 do 24 lat. Im starsi ankietowani, tym odsetek cierpiących na FOMO spada. Najmniej wysoko sfomowanych internautów jest wśród osób w wieku powyżej 55 lat.

Istnieje ścisła korelacja pomiędzy występowaniem syndromu FOMO a nadużywaniem korzystania z internetu. Zdecydowana większość osób wysoce sfomowanych przyznaje, że spędza w sieci stanowczo zbyt dużo czasu, a 62 proc. respondentów jest w stanie zaniedbywać obowiązki na rzecz tego, aby być obecnym w sieci.

Największą bolączką osób sfomowanych byłoby nagłe przerwanie połączenia z internetem. Sieć to wyjątkowy wynalazek, który pełnić może w naszym życiu wiele zadań, ale należy do korzystania z niej z umiarem. Wszyscy chcemy surfować po internecie szybko i sprawnie, a takie oczekiwania spełnia zaś internet światłowodowy UPC. Korzystajmy z jego możliwości, ale w granicach rozsądku.

Przypisy