Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

Gdy trwoga, pisz bloga

0 317

Pamiętniki w Internecie przypominają rozmowę z przypadkowym nieznajomym w pociągu. Ich autorzy często ujawniają swoje głęboko skrywane uczucia.

Nie będę: Pić więcej niż czternaście jednostek alkoholu tygodniowo. Palić. Wydawać więcej, niż zarabiam – tak zaczyna swój pamiętnik Bridget Jones, bohaterka bestselleru Helen Fielding. Atrakcyjna trzydziestolatka ze słabością do jedzenia, mężczyzn i drinków spisuje codziennie swoje zmagania z noworocznymi postanowieniami. Tytuł. Treść. Podpis. Data. W ten sposób swoje pamiętniki publikuje w Internecie kilkadziesiąt tysięcy Polaków. Największa grupa użytkowników blog.pl to szesnastoletnie dziewczęta wykrzykujące rozterki wieku dojrzewania i mające słabość do śledzenia statystyki odwiedzin swojej strony.
Pierwsze adresy stron prywatnych, na których autorzy publikowali swoje pamiętniki, pojawiły się w Internecie na początku 1995 roku. Polska nazwa pamiętników internetowych: blog, to neologizm utworzony od angielskiego „weblog”, które określa często aktualizowane strony zawierające wpisy opatrzone datą. Pierwsze polskie blogi pojawiły się w roku 1999. W blog.pl, najpopularniejszym polskim serwisie umożliwiającym prowadzenie pamiętnika w sieci, zarejestrowało się już ponad 31 tysięcy osób.
Po co ludzie piszą o sobie w Internecie, gdzie każdy – wychowawczyni, mąż, sąsiadka czy kolega z pracy – może przeczytać to, co napisali? Dlaczego ludzie nie strzegą swoich tajemnic? Większość badanych internautów używających serwisu blog.pl odpowiada, iż zależy im na wyrzuceniu z siebie emocji, wygadaniu się i wypisaniu, by lepiej zrozumieć to, co się dzieje (34 proc.). Chcą też wyrazić opinie i podzielić się doświadczeniami z innymi (25 proc.).
Blog to ogromne targowiskio online, na którym każdy co chwilę pokrzykuje: „Czy słyszysz, jak bardzo cierpię?! Czy mnie zauważasz?!”, a stawką jest liczba odwiedzin oraz liczba stałych czytelników bloga. Użytkownik takich serwisów, jak nlog.pl czy blog.pl, ma do dyspozycji pełną statystykę odwiedzin swojej domeny, dzięki której może na bieżąco śledzić liczbę gości odwiedzających jego stronę. Może również zamieścić spis adresów, tzw. linków do stron swoich znajomych, co zapewnia powstawanie specyficznych sieci społecznych podbijających popularność strony. Inni użytkownicy serwisu mogą pozostawiać swój ślad w księdze gości lub komentować poszczególne notki autora pamiętnika, co skrzętnie wykorzystują bardziej zdesperowani czytelnicy, odwiedzając wszystkie możliwe blogi i pozostawiając wpis: „Cześć jestem x, masz fajny blog. Zapraszam do mnie na x.blog.pl”.
Wielka potrzeba autoprezentacji w Internecie znajduje swoje psychologiczne uzasadnienie. W 1996 roku Kenneth i Mary Gergen przeprowadzili eksperyment: wprowadzali sześcioosobowe grupy nieznających się wzajemnie studentów do zupełnie ciemnego pokoju. Zadbali o pełną anonimowość. Żaden z uczestników badania ani przez chwilę nie widział pozostałych. Studenci przebywali w pokoju przez godzinę. Okazało się, że każdej grupie, która weszła do pokoju, około 15 minut zabrało eksplorowanie przestrzeni i ożywione rozmowy na zdawkowe tematy. Następnie dyskusja dotykała spraw bardziej intymnych, które członkowie grupy określali jako „niezwykle ważne”. Mniej więcej po 40 minutach studenci przestawali rozmawiać, a zaczynali nawiązywać kontakty fizyczne. Ubocznym efektem przebywania w ciemności był fakt, iż około 90 proc. badanych zeznało, że celowo dotykało się wzajemnie. Prawie 50 proc. obejmowało się, a około 80 proc. twierdziło, że czuli pobudzenie seksualne. Wyniki nie powtórzyły się w jasno oświetlonym pomieszczeniu – uczestnicy siadali w odległości kilku metrów od siebie, a poruszane tematy należały do wyjątkowo błahych i nudnych.
„Pisząc bloga, przeważnie jestem sama. Staję się wtedy bardziej otwarta, moje myśli są głębsze i inne niż w normalnej, potocznej rozmowie z innymi” – pisze dziewiętnastoletnia Lidiya. Kiedy jest ciemno, nie widzimy wyrazu twarzy osób, z którymi przebywamy, do których adresujemy swoje wypowiedzi. Nie musimy zatem starać się maskować, ukrywać n...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy