Dołącz do czytelników
Brak wyników

Mózg i umysł , Laboratorium

14 grudnia 2015

Gdy rusza burza mózgów

34

Co dzieje się w mózgu, gdy rusza burza mózgów? Jak działa, gdy nagle zapala nam się w głowie żarówka i krzyczymy: Eureka! Czy można zwiększyć swoją szansę na takie olśnienie?

Intensywne myślenie nad jakąś problematyczną kwestią czy też zmaganie się z realizacją danego projektu może być wyczerpujące, niesatysfakcjonujące, a nawet dołujące. No bo ileż można międlić jeden problem, seryjnie, krok po kroku obmyślać każdy element, przekładać, dokładać, kombinować, kluczyć? Nie lepiej odkryć, stworzyć, wpaść na to coś teraz zaraz, przemienić, wyjść poza, stać się twórcą, geniuszem chociaż na moment, na ten jeden raz? Lepiej, choć wydaje się to trudne i dostępne tylko nielicznym, tym natchnionym, tym, do których wzdychamy i których podziwiamy – ludziom kreatywnym. A prawda jest taka, że kreatywność, którą można zdefiniować jako zdolność pojmowania i wyrażania nowych uporządkowanych relacji, posiada mózg każdego z nas. Jednak aby została uruchomiona, musi się wydarzyć kilka fascynujących rzeczy.

Moment olśnienia
Jednym z istotnych elementów kreatywności jest wgląd – niepowtarzalny moment odkrycia rozwiązania, przeformułowania i zrozumienia problemu, nagłego uchwycenia i połączenia dotąd niedostrzegalnych relacji i związków. Co się dzieje w mózgu, kiedy doznajemy takiego olśnienia? Badacze próbowali rozgryźć ten problem, dokonując pomiarów aktywnoś[-]ci mózgu osób, przed którymi stawiano zadania uznane za wymagające kreatywnego wglądu. W 2008 roku austriacko-angielska para badaczy wykorzystała pomiar EEG (doskonały do dokładnego namierzenia przełomowego momentu) w zadaniu polegającym na odnajdywaniu nieoczywistych związków znaczeniowych i strukturalnych w zestawie słów (test odległych skojarzeń). Od ochotników wymagano odkrycia jednego słowa łączącego trzy uprzednio zaprezentowane a niepowiązane ze sobą wyrazy, np.: „ręcznik”, „lekcja” i „nad”… Myślimy, myślimy… Jest! „Podręcznik”.

W trakcie eksperymentu u badanych zaobserwowano zmienną aktywność w różnych obszarach mózgu w zależności od etapu (właściwości) rozwiązywania problemu i jego powodzenia. Podczas często deklarowanego etapu umysłowego impasu (fatalnego w skutkach „zacięcia” się na problemie) zaobserwowano większy udział wysokoczęstotliwościowych fal gamma (40–50 Hz) w aktywności komórek nerwowych w potyliczno-ciemieniowych obszarach mózgu, co mogło oznaczać nadmierne zafiksowanie uwagi selekcyjnej na nieprawidłowym rozwiązaniu (obszary zwłaszcza w rejonie płata ciemieniowego wiązane są z funkcją uwagi).

Na ważnym etapie restrukturyzacji (zmiany podejścia do problemu poprzez bardzo szybkie przeszukiwanie i wydobywanie z pamięci informacji użytecznych do rekombinacji wiedzy na temat problemu) zaobserwowano natomiast zmniejszenie udziału niskoczęstotliwościowych fal alfa (8–12 Hz) w korze przedczołowej prawej półkuli. Komórki te należały do obszarów łączonych z wyższymi funkcjami poznawczymi (planowanie, podejmowanie decyzji). W tym obszarze zorganizowana jest funkcja pamięci roboczej, która odpowiada za krótkoterminowe przechowywanie i przetwarzanie materiału ważnego dla aktualnych celów i zadań (system wykonawczy).

Wreszcie na etapie olśnienia i odnalezienia prawidłowego rozwiązania stwierdzono także większą aktywność fal gamma w potyliczno-ciemieniowych rejonach kory. Tak jakby system uwagi selekcyjnej znajdował wreszcie prawidłowe rozwiązanie i wykrzykiwał „Eureka!” tysiącami neuronalnych gardeł. Głos ten musiał być usłyszany przez system wykonawczy kory przedczołowej, która od razu szykowała się do krytycznego ujęcia objętego wglądem rozwiązania i do jego testowania, a następnie przedstawienia wyczulonym i równie krytycznym eksperymentatorom.

Całe to badanie ukazuje, jak złożony potrafi być mózgowy obraz nieskomplikowanego w gruncie rzeczy kreatywnego myślenia (odkrycie jednej prawidłowej odpowiedzi), a w zasadzie jednego (i w dodatku chwilowego) z jego aspektów. A to dopiero początek…

W podobnym eksperymencie w 2004 roku grupa amerykańskich badaczy kierowana przez Marka Jung-Beemana z Uniwersytetu Northwestern w Illinois, przy wykorzystaniu funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (pozwalającego doskonale namierzyć nie tyle moment, co miejsce aktywności) obok aktywacji kory przedczołowej stwierdziła szczególną aktywność w górnym zakręcie skroniowym prawej półkuli. Co więcej, badacze zaobserwowali nagły wzrost udziału wspomnianych już fal gamma w aktywności komórek w dokładnie tym samym obszarze na 0,3 sekundy przed olśnieniem (wysiłek związany z poszukiwaniem i odnalezieniem właściwej ścieżki rozwiązania?). To wzbogaca obraz całości, jako że obszary skroniowe, a zwłaszcza styk płata skroniowego i ciemieniowego, stanowią w pewien sposób ośrodek łączenia i integrowania informacji z systemu uwagi selekcyjnej i orientacyjnej (skupienie na bodźcach i ich własnościach) z działaniami systemu wykonawczego (skupienie na zadaniu i aktualnych celach). Kiedy zatem doznajemy olśnienia, oba ośrodki najwyraźniej wymieniają mocny i triumfalny uścisk dłoni. Jest jednak jeden wyjątkowy rejon mózgu, który wydaje się odgrywać w twórczym procesie dominującą rolę.

Przekształcenia przedczołowe
Aby rozwiązać problem, niejednokrotnie musimy całkowicie zmienić jego ogląd, przeformułować jego przesłanki, przekształcić nasz sposób myślenia, odciąć się od uprzednich tropów i pójść zupełnie inną drogą. Umożliwia nam to kora przedczołowa. To dzięki niej i zorganizowanemu ogólnie w płatach czołowych systemowi pamięci roboczej możemy też świadomie analizować i integrować cząstki informacji wydobywanych i uzyskiwanych dzięki pracy innych (tylnych i podkorowych) ośrodków mózgu. Pamięć robocza zwana jest też operacyjną, ponieważ umożliwia przeprowadzanie szeregu operacji (manipulacji, przekształceń, rekombinowania) na reprezentacjach umysłowych.

Sekwencja czynności, które musimy wykonać, by osiągnąć wyznaczony cel, jest planowana, monitorowana i koordynowana dzięki systemowi wykonawczemu płatów czołowych i kory przedczołowej. Dodatkowo jej aktywność umożliwia nam tworzenie sądów i przekonań o danej koncepcji. Wreszcie po stworzeniu czegoś, odkryciu danego rozwiązania, obmyśleniu jakiejś koncepcji, to dzięki wysiłkowi kory przedczołowej możemy krytycznie ocenić wynik swojej pracy i stwierdzić, czy jest on naprawdę twórczy, użyteczny i pożądany, czy też tylko nowy.

O doniosłej roli tego rejonu mózgu dla kreatywności wiele mówią przypadki ludzi, którzy doznali uszkodzeń płatów czołowych, a zwłaszcza kory przedczołowej. Jednym z najczęściej obserwowanych wówczas objawów jest sztywność myślenia i brak elastyczności w zachowaniu. Osoby takie nie potrafią dostosować swoich działań do zmieniającej się sytuacji i wymagań (zostają przy starych strategiach i reakcjach, używają uprzednio wykorzystywanych, a nieadekwatnych do nowego zadania narzędzi, lekceważą nowe instrukcje etc.), nie potrafią myślowo przełączyć się na nowy zestaw zasad, mają trudności z abstrahowaniem i myśleniem abstrakcyjnym, a jeśli nawet potrafią zwerbalizować wymogi zadania, to nie są w stanie posłużyć się nimi, by skutecznie pokierować swoim zachowaniem.

W korze przedczołowej obserwujemy też intrygującą specjalizację jeśli chodzi o twórcze myślenie i działanie. Vinod Goel wraz z Oshinem Vartanianem, innym znanym kanadyjskim badaczem, przebadali w 2005 roku grupę ochotników w skanerze rezonansu magnetycznego, wykorzystując test „problematycznych zapałek”. Badanym prezentowano np. 22 zapałki ułożone tak, że tworzyły 8 kwadratów i proszono ich, by ujmując określoną liczbę drewienek, tworzyli pewną, inną niż dotychczas, liczbę tych samych figur. Trudność zadania polega na tym, że wyjściowe ułożenie zapałek stanowi silny bodziec ukierunkowujący nasze próby rozwiązania zadania, który utrudnia twórcze (a w gruncie rzeczy trywialne) i przynoszące sukces przekształcenie figur (odjęcie zapałki ze środkowych zewnętrznych fragmentów matrycy). Autorzy badania nazywają takie przekształcenia – wymagające odcięcia się od seryjnej, algorytmicznej strategii rozwiązania problemu – „boczną transformacją” lub „przesunięciem zestawu (reguł)”.

Stosując je, należy przejść od jednego stanu czy też ujęcia sfery problemu do wariantu innego, całkiem odrębnego. Okazuje się, że takie przesunięcie, skutkujące twórczym sukcesem, wiązało się ze szczególną aktywacją specyficznego obszaru kory przedczołowej – brzuszno-bocznej kory przedczołowej prawej półkuli. Właśnie ten obszar może być kluczowy dla formułowania hipotetycznych rozwiązań i przekształcania zestawu reguł w trakcie rozwiązywania zadań. Reszta kory przedczołowej, zwłaszcza obszary grzbietowe pra...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy