Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rodzina i związki , Praktycznie

2 sierpnia 2016

Gdy facet nie może

151

Facet zawsze ma ochotę na seks - tak myślą kobiety, a utwierdzają je w tym sami mężczyźni. Dlaczego zatem piękne i zakochane dziewczyny coraz częściej muszą namawiać swoich oziębłych partnerów do łóżkowych igraszek?

„Jestem z moim chłopakiem od niedawna. On chce się kochać tylko raz, góra dwa razy w miesiącu. Ja mam dużo większe potrzeby. On o tym wie, ale nie reaguje na to. Czy istnieją młodzi mężczyźni, którzy nie potrzebują seksu? Czy to normalne? I czy w ogóle jest sens żyć z kimś takim, skoro nie zaspokaja moich potrzeb? Sama próbowałam doprowadzić do seksu. Kilka razy mi się to udało, ale potem miałam wrażenie, że zrobił to na siłę, szybko, bez czułości. Było mi przykro. W takich momentach ja sama też tracę ochotę. Ile razy mam się upokarzać?”– pisze na kobiecym forum sfrustrowana Sylwia. Podobne rozczarowania przeżywa Anna: „Wy, faceci, nie rozumiecie podstawowych potrzeb kobiety – bycia kochaną, podziwianą, czułości i namiętności. Mojemu mężowi do szczęścia potrzeba tylko dobrego obiadku i czystego domku. Jesteśmy już dwa lata po ślubie, ale mam wrażenie, że dłużej tego nie wytrzymam. Jestem nieszczęśliwa.

Czuję się niekochana i nieatrakcyjna”.
W społeczeństwie funkcjonuje stereotyp, że mężczyzna ma znacznie większe potrzeby seksualne niż kobieta. Silny popęd seksualny mężczyzn i ich skłonność do kontaktów intymnych z wieloma partnerkami ewolucyjnie wiąże się z pragnieniem zachowania gatunku i spłodzenia jak największej liczby dzieci. Tymczasem kobieta musi być (z ewolucyjnego punktu widzenia) znacznie ostrożniejsza w tej sferze. Ryzykuje przecież poczęciem dziecka z nieodpowiednim partnerem, który nie zapewni jej i dziecku ochrony i utrzymania.

Jednak współczesna cywilizacja znacznie zmieniła męskie i kobiece role. Panie dzięki antykoncepcji nie boją się już nieplanowanej ciąży, często też zarabiają więcej od swoich partnerów i nie są już uzależnione od nich finansowo. A panowie nie czują się już tak potrzebni swoim partnerkom...
Kobiety są coraz bardziej świadome swojej seksualności i swoich potrzeb. Chcą osiągać w sferze intymnej satysfakcję. Chcą czuć się doceniane i kochane, o czym często otwarcie mówią swoim partnerom. Antykoncepcja dała kobietom wyzwolenie seksualne i coraz częściej to one mają większą ochotę na miłosne igraszki.

A co na to mężczyźni? Praca, obowiązki, stres, zmęczenie, przysłowiowy „ból głowy”... Panowie coraz częściej unikają seksu. Niektórzy nawet twierdzą, że jest przereklamowany i że w ogóle go nie potrzebują, bo jest tyle innych fascynujących rzeczy. Wyjaśnia to na forum 27-letni Krzysztof: „Podobam się kobietom, ale nie mam czasu i siły na seks – ciągle praca, kariera, zarabianie pieniędzy. Teraz to jest dla mnie najważniejsze. Nie jestem gejem. Po prostu nie mam czasu myśleć o seksie. Mężczyźni nie przepadają za seksem tak jak o tym mówią”. A inny internauta dodaje: „Trenuję na siłowni, trenuję karate, dzięki internetowi mam dostęp do informacji o moich pasjach. Seks to dla mnie strata czasu. Dla niektórych seks mógłby nie istnieć. Jedni robią to ze wszystkim z wyjątkiem kaktusa, inni parę razy do roku i wystarczy”.
 

POLECAMY

Polki chcą więcej seksu

Polki uważają, że seks to naturalna potrzeba człowieka – wynika z raportu „Życie seksualne Polek w XXI wieku”. Polki uprawiają seks co najmniej raz w tygodniu, co zazwyczaj odpowiada ich potrzebom. Jednak okazuje się, że co piąta Polka chciałaby kochać się częściej. Z kolei wyniki badania zrealizowanego w 2006 roku przez Millward Brown SMG/KRC pokazują, że seks to nie tylko przyjemność. Owszem, życie seksualne jest bardzo ważne, jednak według Polaków – zarówno kobiet, jak i mężczyzn – służy ono przede wszystkim wzmacnianiu więzi między partnerami. Najważniejszym aspektem seksu jest bliskość i czułość. Bywa on także traktowany jako spełnienie miłości. Przyjemność czerpana z seksu znalazła się dopiero na trzecim miejscu! Na podstawie: Raport VAMEA. Seksualność Polek (www.e-kobiety.pl); Anna Giza-Poleszczuk Życie seksualne i antykoncepcja w dzisiejszej Polsce (www.e-kobiety.pl)

Nie przyjemność, lecz wyzwanie
Badania przeprowadzone w ubiegłym roku przez seksuologa Zbigniewa Izdebskiego, których wyniki zostaną przedstawione w publikacji Seksualność Polaków na progu XXI wieku. Studium badawcze, wskazują, że coraz więcej mężczyzn przeżywa lęk przed kontaktem seksualnym z kobietą. Aż 30 procent panów objętych badaniem przyznało, że boi się, iż nie sprawdzi się w roli kochanka. Autor badań twierdzi, że przyczyną tego zjawiska są rosnące wymagania kobiet. Mężczyźni czują się coraz bardziej oceniani przez panie, które stają się ekspertami w dziedzinie seksu. Doprowadzenie kobiety do orgazmu stanowi zatem rodzaj trudnego testu, w obliczu którego mężczyzna czuje się spięty, jak na egzaminie. Również w pracy panowie muszą mierzyć się z coraz większymi wyzwaniami. Po powrocie do domu marzą jedynie o odpoczynku. Męskie wymówki w postaci „bolącej głowy” wcale nie są rzadkością.

Przyczyną męskiej oziębłości mogą być zarówno problemy natury organicznej, jak i indywidualne problemy emocjonalne, a także zaburzone relacje w związku. Partnerzy mogą różnić się również pod względem temperamentu, co sprawia, że mają nieco inne potrzeby. Kobiety czują się bardzo zranione, kiedy partner nie chce z nimi współżyć. Odbierają to osobiście, myśląc, że przestały już być atrakcyjne dla partnera, że są „złymi kochankami”, albo że są zdradzane. Problemem może być jednak coś zupełnie innego...

Tylko lekarz po przeprowadzeniu badań diagnostycznych może określić podstawę braku potrzeb seksualnych u mężczyzny. Przyczyny mają charakter indywidualny. Seksuolog może postawić diagnozę i zaproponować metody zaradcze dopiero po przeprowadzeniu wywiadu z obydwojgiem partnerów oraz zleceniu odpowiednich badań laboratoryjnych. Wywiad dotyczy życia seksualnego, relacji emocjonalnych, doświadczeń seksualnych, trybu życia, stanu zdrowia, przyjmowanych leków.

Szybcy i sfrustrowani

Wytrysk przedwczesny to problem, który wielu panom spędza sen z powiek. Mężczyzna osiąga orgazm bardzo szybko, zanim dojdzie do orgazmu u partnerki. Przyczyną tego zaburzenia może być nadmierny lęk przed współżyciem, przed niesprawdzeniem się w roli kochanka czy też przed niezaspokojeniem potrzeb partnerki. Pomocne w jego obniżeniu mogą okazać się techniki relaksacyjne. Zbyt szybki orgazm może być również wywołany przez szczególnie intensywne bodźce seksualne, na przykład pierwsze współżycie z nową partnerką czy też zbliżenie intymne po dłuższym okresie wstrzemięźliwości. Problem ten często występuje u młodych, niedoświadczonych mężczyzn. Regularne współżycie seksualne pozwala mężczyźnie nauczyć się kontrolowania wytrysku i wydłużania stosunku do momentu, kiedy oboje partnerzy zbliżą się do orgazmu. Panowie nie powinni też zapominać, że nawet jeśli osiągną satysfakcję wcześniej niż partnerka, to poza stosunkiem seksualnym istnieje ogromny repertuar zachowań intymnych, które umożliwiają zaspokojenie potrzeb kobiety.

Męska niemoc
„Bardzo trudno jest mi się przyznać, że nie stanąłem na wysokości zadania. Odkąd ‘to’ się wydarzyło pierwszy raz, jest coraz gorzej. Panicznie boję się, że znowu się nie sprawdzę. Koncentruję się nie na mojej dziewczynie, tylko na tym, czy tym razem mi się uda. Zacząłem unikać seksu. To dla mnie porażka i wstyd, dlatego nie zdecyduję się na wizytę u seksuologa” – tak o swoich problemach z erekcją pisze 30-letni Maciej. Z zaburzeniami wzwodu (ang. erectile dysfunction – ED) mamy do czynienia wtedy, gdy mężczyzna nie może go uzyskać lub nie jest w stanie utrzymać go tak długo, aby odbyć satysfakcjonujący stosunek. Badania epidemiologiczne MALES (Men’s Attitudes to Life Events and Sexuality) pokazują, że zaburzenia erekcji są powszechnym zjawiskiem. Szacuje się, że dotyczą niemal 100 milionów mężczyzn na świecie, a w 2025 roku ich liczba przekroczy 300 milionów. Co więcej, okazuje się, że wbrew powszechnemu przekonaniu dysfunkcja ta nie dotyczy wyłącznie starszych panów. Problemy z erekcją ma 2 procent mężczyzn w wieku 20–25 lat. Niestety, tylko jeden na dziesięciu cierpiących mężczyzn szuka pomocy u specjalisty. Wciąż jest to problem wstydliwy. Szacuje się, że w Polsce na zaburzenia erekcji cierpi około 1,5 miliona mężczyzn. Badanie Ocena Populacji Mężczyzn z Zaburzeniami Erekcji prowadzone w latach 2005–2007 przez Polskie Towarzystwo Medycyny Seksualnej pokazuje, że jest na nie narażona każda grupa wiekowa, obniża się też wiek pacjentów, u których stwierdza się zaburzenia erekcji. Obecnie aż 13 procent pacjentów z takim problemem to mężczyźni przed 40. rokiem życia.

Zaburzenia erekcji mogą wynikać zarówno z przyczyn fizycznych, na przykład uszkodzenia ciał jamistych prącia, zaburzeń neurologicznych i hormonalnych, cukrzycy, nadciśnienia czy choćby nadużywania alkoholu lub palenia papierosów, jak i psychicznych. Wpływ na sprawność seksualną męż...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy