Pytanie, czy Polska stanie się obiektem ataku nie jest aktualne. Powstaje pytanie, jaką formę – z zakresu psychologii społecznej – mogą przyjąć kolejne ataki.
Przeprowadźmy na sobie samych takie oto ćwiczenie intelektualne, służące nie tylko rozwijaniu naszej wyobraźni. Jest czerwcowe, sobotnie, wczesne popołudnie. Podobnie jak 9/10 Polaków i Polek mamy wolne, co oznacza, że rzecznicy rządu, ministerstw i policji zapewne są w podobnych warunkach natury. Popijając bezalkoholowo-wegańskie piwo, siedzimy przy grillu na leżaczku i obserwujemy skwierczącą karkówkę i kiełbasy. W tle widzimy siedzących przy stole przyjaciół i rodzinę oczekujących na posiłek. Sielski obrazek przerywa pewna rysa. Widzimy, że po kolei nerwowo sięgają do swych kieszeni, torebek i zawieszonych na szyjach nerek w poszukiwaniu komórek. Milkną, nerwowo stukają w ekrany, pokazują sobie coś wzajemnie i na koniec krzyczą do nas: „Ej, koniecznie otwórz wiadomości!”.
Powszechna mobilizacja
Czynimy to, zapominając o obowiązku kulinarnym masterchefa i na ekranie swojej komórki widzimy przemówienie Premiera RP, który wraz z Prezydentem RP, z zatroskanymi minami ogłaszają w ogrodzie Pałacu Prezydenckiego stan wojenny, powszechną mobilizację oraz zamknięcie granic dla mężczyzn w wieku 18–62 lat. Podchodzi do mikrofonu Szef Sztabu Generalnego i doprecyzowuje, że granice, lotniska, dworce będą obstawione przez Wojska Obrony Terytorialnej, a „wojska liniowe” wraz ze sprzętem wyprowadzane są właśnie z jednostek „w zadanych kierunkach”.
Obecni na spotkaniu mężczyźni rozpoczynają wzajemne przepytywanie o tym, kto gdzie ma książeczkę wojskową, czy jest w rezerwie, aktywnej służbie lub w ogóle nie był powołany; jaką ma kategorię zdolności do służby oraz jak planuje postąpić w razie wezwania – czy będzie uciekał, czekał na wezwanie czy sam zgłosi się do Wojskowego Centrum Rekrutacji.
Złożoność sytuacji komplikuje także dołączenie się rodzin – partnerek, żon, rodziców starających się zdecydować, co robić dalej. Trwa ogólna dyskusja: kto ucieka, zostaje i czy to nasza wojna. Rozpoczynają się pierwsze kłótnie kończące przyjaźń. Ktoś zaczyna wyprzedawać niepotrzebne złotówki, kupując euro. Ktoś pędzi do bankomatu po gotówkę, wypłacając złotówki. Pamiętając świeże wciąż doświadczenia pandemii COVID-19, ktoś inny udaje się do sklepu i wykupuje dla wszystkich grillowiczów przede wszystkim papier toaletowy. Wszyscy tankują samochody na pobliskich stacjach benzynowych. Wszyscy w biegu oglądają kolejne wystąpienie premiera, który siedząc w swym salonie, mówi, że uprzednie nagranie jest dziełem AI i apeluje o spokój. Po chwili dołącza do niego uspokajający głos prezydenta oraz Szefa Sztabu, którzy akurat wspólnie obserwują manewry uprzedzające białorusko-rosyjskie manewry ZAPAD. Wszyscy wprowadzają twarde dementi. Sytuację komplikują kolejne nagrania, w których te...
Dołącz do 50 000+ czytelników, którzy dbają o swoje zdrowie psychiczne
Otrzymuj co miesiąc sprawdzone narzędzia psychologiczne od ekspertów-praktyków. Buduj odporność psychiczną, lepsze relacje i poczucie spełnienia.