Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

Etyczny terapeuta, bezpieczny pacjent

0 283

Od sierpnia ubiegłego roku toczyła się na łamach „Charakterów” dyskusja na temat kondycji polskiej psychologii i psychoterapii. Zawód psychologa to zawód zaufania publicznego. To zaufanie zostało naruszone nadużyciem popełnionym przez jednego z terapeutów. Jak zapobiegać podobnym sytuacjom? Wypowiadali się na ten temat przedstawiciele różnych środowisk i kierunków terapii, między innymi prof. Jerzy Brzeziński, Małgorzata Toeplitz-Winiewska, Małgorzata Ojrzyńska, Ewa Canert-Łąka, Olga Pilinow i Maciej Musiał, Zofia Milska-Wrzosińska i Jan Czesław Czabała. Mówili oni o zasadach etycznych w pracy psychologa i terapeuty, o standardach kształcenia psychologów i o jakości usług psychologicznych. Dyskusję zamykamy wypowiedzią Krzysztofa Jedlińskiego.

Dyskusja wokół sprawy Andrzeja S. skłania do zastanowienia się, jakie działania należy podjąć, aby zapewnić wysoki poziom etyki zawodowej psychoterapeutów i zwiększyć bezpieczeństwo pacjentów w relacji terapeutycznej. Widzę tutaj trzy ważne obszary: sprawa certyfikatów psychoterapeutycznych, środowiskowe regulacje dotyczące etyki zawodowej, sprawa kontaktu terapeutów z mediami.

W kwestii certyfikatów zwrócę uwagę na trzy zagadnienia: po pierwsze, jakie mogą być sposoby oceny etycznej kondycji kandydata na psychoterapeutę; po drugie, kto ma przyznawać certyfikat psychoterapeuty; po trzecie, na jakich zasadach przedłużać, odbierać lub zawieszać certyfikat. Zagadnienie pierwsze jest najtrudniejsze – znacznie łatwiej sprawdzić umiejętności teoretyczne czy praktyczne niż poziom etyczny. Superwizor wydający opinię kandydatowi powinien, jak sądzę, otrzymać jasną instrukcję zobowiązującą go do upewnienia się co do poziomu etycznego kandydata. Powinien mieć prawo do zebrania opinii o kandydacie, jeśli istniałaby taka potrzeba.

Problem, kto ma przyznawać certyfikaty, budzi żywe emocje. Uważam, że gwarantami certyfikatów powinny być silne i jasno zdefiniowane środowiska profesjonalne. Polskie Towarzystwo Psychiatryczne i Polskie Towarzystwo Psychologiczne, które skupiają i reprezentują liczące się kategorie zawodowe – psychologów i psychiatrów – są dobrze przygotowane do pełnienia takiej roli. Należy dodać, że przeważająca liczba psychoterapeutów to właśnie psychologowie i psychiatrzy. Również dla pacjenta, który nie czuje się związany z jakimś określonym kierunkiem teoretycznym (a takich jest większość), certyfikat ogólnopolskiej organizacji zawodowej jest bardziej wiarygodny niż certyfikat wąskich stowarzyszeń. Podstawą do uzyskania certyfikatu może być wiele podejść teoretycznych. Komisja Certyfikatów przy Sekcji Psychoterapii Polskiego Towarzystwa Psychologicznego dobrana jest w taki sposób, by swoich przedstawicieli miały w niej najważniejsze podejścia terapeutyczne. Warto podkreślić, że każdy uznany kierunek jest i będzie honorowany przez Komisję Licencyjną w staraniu się o certyfikat.

Co wobec tego z licencjami wydawanymi przez stowarzyszenia związane z określonymi kierunkami teoretycznymi? Myślę, że powinny one być poważnie brane pod uwagę podczas procedury certyfikacyjnej.

Uważam, że certyfikaty trzeba okresowo odnawiać (np. co pięć lat). Jednym z elementów takiego odnawiania powinna być „czysta karta etyczna” terapeuty. Certyfikat należałoby cofać w przypadku poważnego naruszenia zasad etycznych psychoterapeuty, a także w przypadku wyroku sądu za przestęp...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy